Alerty przypominające dźwiękami syreny będą wysyłane na telefon komórkowy podczas groźnych zdarzeń – powodzi, pożarów lub na wypadek ekstremalnych warunków pogodowych. To system powiadomień, który sprawdził się już w wielu miejscach na świecie.

W Wielkiej Brytanii zostanie uruchomiony nowy rządowy system ostrzegania za pomocą telefonów komórkowych. Do użytkowników telefonów będą wysyłane alerty o zdarzeniach, które mogą zagrażać ich życiu i zdrowiu. Pierwsza ogólnokrajowa próba alertów zaplanowana jest na przyszły miesiąc.

- Reklama -

Jak powiedział gabinet premiera – system alarmowy będzie wykorzystywany w przypadku poważnych powodzi, pożarów lub ekstremalnych warunków pogodowych. Podobne systemy alertów działają również w innych krajach – w tym w Holandii i Japonii.

„Dzięki nowemu systemowi alertów będziemy mogli poradzić sobie z szeroką gamą zagrożeń – od powodzi po pożary. System ten zrewolucjonizuje naszą zdolność ostrzegania i informowania ludzi, którzy są w bezpośrednim niebezpieczeństwie oraz pomoże nam zapewnić obywatelom bezpieczeństwo. Jak widzieliśmy chociażby w Stanach Zjednoczonych, że powiadomienia na telefonie mogą uratować życie” powiedział kanclerz księstwa Lancaster, poseł Olivier Dowden.

Rząd ogłosił, że odbyły się już pierwsze udane próby systemu w East Suffolk i Reading. Ogólnokrajową próbę zaplanowano na wczesny wieczór 23 kwietnia.

Użytkownicy telefonów komórkowych otrzymają wówczas alert alarmowy na ekranie głównym swojego urządzenia – połączone to będzie z wibracją i głośną serią sygnałów przypominających syrenę.

Zapowiedziano również, że alerty alarmowe będą używane bardzo rzadko i będą wysyłane tylko wtedy, gdy będzie istniało bezpośrednie zagrożenie życia. Może więc zdarzyć się, że nie zobaczymy żadnego alertu przez przez miesiące czy nawet lata.

Już wcześniej rząd był krytykowany za opóźnienia w opracowaniu podobnego systemu powiadamiania, pomimo udanych prób przeprowadzonych dziesięć lat temu. Krytycy podkreślali, że podobne alerty miały szansę pomóc w komunikacji podczas pandemii koronawirusa.

System w Wielkiej Brytanii działa w sieciach telefonicznych 4G oraz 5G i szacuje się, że alerty dotrą do około 90% telefonów komórkowych na danym obszarze. Co więcej użytkownicy telefonów będą musieli potwierdzić alert, zanim będą mogli korzystać z innych funkcji na swoim urządzeniu. Oczekuje się, że dźwięki podobne do syreny pojawią się, nawet jeśli telefon będzie w trybie cichym – jednak alerty nie będą odbierane, jeśli urządzenie jest wyłączone lub w trybie samolotowym.

„System korzysta z wieży komórkowej, do której jest podłączony telefon. Po ogłoszeniu alarmu wszystkie wieże w okolicy będą go transmitować. Aby to zrobić, rząd nie musi znać konkretnej lokalizacji ani danych osobowych na twoim urządzeniu” – podkreśla przedstawiciel rządowej rady.

Jeśli użytkownik telefonu komórkowego otrzyma powiadomienie o nagłym wypadku, zaleca się, aby przerwał wszystkie czynności jeśli jest to bezpieczne i podjął działanie zgodnie z instrukcjami zawartymi w ostrzeżeniu.

Zauważono już, że możliwe jest wyłączenie alertów alarmowych za pomocą ustawień telefonu komórkowego – mimo wszystko nie jest to zalecane

„Wraz z każdą strażą pożarną i służbami ratunkowymi w kraju nie mogę się doczekać udostępnienia alertów awaryjnych, które pomogą nam wykonywać naszą pracę i pomóc społecznościom w nagłych wypadkach” – powiedział Mark Hardingham, przewodniczący National Fire Chiefs Council.

„Widzieliśmy tego typu system w akcji w innych miejscach na świecie i nie możemy się doczekać, aby mieć go również tutaj, w Wielkiej Brytanii – współpracując ze strażą pożarną i partnerami, chcemy, aby ten system pomógł nam w niesieniu pomocy i zapewnianiu bezpieczeństwa w przypadku kryzysu” dodał Hardingham.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj