Najwięksi brytyjscy operatorzy telekomunikacyjni przygotowują się do wprowadzenia wiosną tego roku sporych podwyżek cen usług. Ma to na celu zahamować inflację.

BT, EE, Vodafone, Virgin Media, O2 i TalkTalk mają podnieść ceny swoich usług dla dziesiątek milionów klientów. Podwyżki planowane są w ramach “podwyżek w połowie umowy” – czyli od kwietnia do maja.

- Reklama -

Firmy telekomunikacyjne stosują szereg metod, aby podnieść roczny koszt swoich usług uwzględniając inflację w ustalonym okresie. Warto dodać, że jest praktyka niedozwolona w innych sektorach użyteczności publicznej – np. elektryczności czy gazu.

Podwyżki na poziomie tzw. CPI czy RPI ?

Organizacje charytatywne ostrzegają, że na skutek tej podwyżki miliony konsumentów stanie w obliczu podwyżek, na które ich zwyczajnie nie będzie stać. Szczególnie, że wskaźnik cen konsumpcyjnych (CPI) mierzy inflację na poziomie 10,5%.

Według podanych w środę (15.02.2023) danych – w styczniu inflacja w Wielkiej Brytanii spadła do 10,1%. Spadek ten jest większy niż prognozowali ekonomiści, ale jest zgodny z prognoza komitetu polityki pieniężnej Bank of England. Mimo tego spadku inflacja nadal pozostanie jednak jedną z najwyższych od czterech dekad.

Warto dodać, że spadek inflacji nie oznacza spadku cen. Ceny prawdopodobnie nadal będą rosły w ciągu kilku najbliższych miesięcy, ale możliwe, że nie w tak szybkim tempie. Mniejsza inflacja oznacza wolniejszy wzrost cen – nadal jednak będzie to wzrost.

Niektórzy dostawcy usług telekomunikacyjnych stosują również wskaźnik inflacji cen detalicznych (RPI), który jest zazwyczaj wyższy. Wiele firm ma zamiar podnieść ceny powyżej inflacji, a niektóre do oficjalnej stawki dodają nawet 3,9 punktu procentowego.

BT i Vodafone zamierzają podnieść ceny dodając do wskaźnika grudniowego CPI wartość 3,9%. Virgin Media podniesie ceny średnio o 13,8%, ale klienci tej firmy będą mieli miesiąc na podjęcie decyzji czy chcą zrezygnować z usług czy nie.

Skalę wzrostu cen ma również w tym tygodniu ujawnić O2. Firma bazuje na styczniowym wskaźniku RPI dodając do niego 3,9 punktu procentowego. Biorąc pod uwagę, że grudniowe RPI wyniosło aż 13,4% – typowy klient tej firmy może mieć do czynienia z ponad 17% rocznym wzrostem cen. Firma podała, że rzeczywisty wzrost jest bliższy 9-10% – jako, że dotyczy tylko połączeń i transmisji danych.

Warto jednak dodać, że od przyszłego roku cała spółka Virgin Media O2 – spółka macierzysta obu marek zamierza wprowadzić podwyżki na poziomie RPI + 3,9 punktu procentowego dla wszystkich swoich usług – również usługi dostawy telewizji i internetu szerokopasmowego.

Coraz więcej osób ma problemy z opłaceniem rachunków

W sumie, gdyby największe brytyjskie firmy telekomunikacyjne i dostawcy szerokopasmowego internetu ograniczyły swoje podwyżki do poziomu inflacji – odrzucając wszelkie podwyżki powyżej tego poziomu – brytyjscy konsumenci mogliby zaoszczędzić około 600 milionów funtów na swoich rocznych rachunkach.

Jak wynika z badań regulatora Ofcom – na skutek podwyżek cen “w połowie kontraktu”, w tym roku konsumenci będą musieli stawić czoła dodatkowym opłatom w wysokości ponad 2 miliardów funtów.

„Zgromadziłam szefów z całej branży telekomunikacyjnej i wezwałam ich do ponownego rozważenia podniesienia cen powyżej inflacji w tym trudnym okresie” powiedziała Michelle Donelan, sekretarz stanu w nowo utworzonym Departamencie Nauki, Innowacji i Technologii.

„Obecnie cieszymy się jednymi z najniższych cen usług telekomunikacyjnych w Europie, a jednocześnie w rekordowym tempie wdrażamy nową infrastrukturę. Ale ceny i koszty utrzymania muszą być naszym priorytetem” dodaje Donelan.

We wrześniu Ofcom poinformował, że rekordowa liczba 8 mln gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii ma problemy z opłacaniem rachunków za telefonię komórkową, Internet szerokopasmowy, płatną telewizję i transmisje strumieniowe.

Operatorzy telekomunikacyjni twierdzą zaś, że muszą przeforsować duże podwyżki, aby pokryć własne rosnące koszty.

BT twierdzi, że niewielki tygodniowy wzrost rachunków dla innych klientów stanowi dobrą wartość dla konsumentów, którzy każdego roku zwiększają ilość internetu i danych.

„Spodziewamy się, że nasza zmiana cen będzie oznaczać średni wzrost o nieco ponad £1 tygodniowo dla większości osób korzystających z łączy szerokopasmowych lub mobilnych” powiedział Nick Lane, dyrektor zarządzający ds. obsługi klienta w BT.

„Tymczasem koszty i inne rachunki rosną znacznie bardziej – najbardziej jaskrawym przykładem są koszty energii”.

Vodafone powiedział, że chociaż obowiązuje polityka “inflacji + 3,9 punktu procentowego”, ten poziom wzrostu nie został jeszcze formalnie potwierdzony do wdrożenia w Wielkiej Brytanii.

Niektóre firmy telekomunikacyjne nie uważają tak dużych podwyżek za konieczne. W zeszłym tygodniu Sky ogłosiło wzrost cen poniżej poziomu inflacji (o 8,1%) dla klientów pakietów telewizyjnych i internetu szerokopasmowego. Szczególnie, że w zeszłym roku mieliśmy do czynienia ze wzrostem cen o 5% – połowę mniej niż średnia w branży.

„Sky nie wiąże cen klientów z inflacją, ponieważ nie wierzymy, że CPI lub RPI – które wykorzystują ceny artykułów, w tym worków na śmieci, piwa i hamburgerów – powinny determinować ceny usług szerokopasmowych i komórkowych” powiedział Stephen van Rooyen, dyrektor generalny Sky w Wielkiej Brytanii i Republice Irlandii.

Dostawca szerokopasmowego internetu Hyperoptic posunęła się nawet do rozpoczęcia telewizyjnej kampanii reklamowej krytykującej praktykę podwyżek cen w połowie umowy. Miało to miejsce po przeprowadzeniu badań, które wykazały, że około 60% z 15 milionów gospodarstw domowych, które korzystają z tego typu usług nie zdawało sobie sprawy, że będą musieli mieć do czynienia z kolejną podwyżką w trakcie obowiązywania umowy.

„Proszenie klientów, aby płacili więcej w trakcie czasu trwania obowiązującej, nie da się uzasadnić – ale firmy oczekują, że ludzie przystaną na tę podwyżkę” powiedziała Dana Tobak, dyrektor generalny Hyperoptic.

„Podwyżki cen powinny być powiązane ze wzrostem wartości, a nie tylko narzucane ludziom, którzy polegają na waszych usługach i nie mogąc odejść bez płacenia kary. Istnieją sposoby, aby traktować klientów z szacunkiem i nadal prowadzić dochodowy biznes” dodaje Tobak.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj