Wyjście na drinka do miasta? Niestety przed Bożym Narodzeniem ceny wszystkich alkoholi w pubach i restauracjach znacznie wzrosły. W listopadzie inflacja odrobinę zwolniła, ale nie oznacza to spadku cen.

Oficjalne dane wskazują, że ceny jakie płacimy podczas wieczornego wyjścia do restauracji czy pubu rosną w najszybszym tempie od 1991 roku. W tym znacznie wzrosły ceny wszystkich alkoholi – w pubach i restauracjach. Niestety wzrosły również ceny piwa typu bitter i lager.

- Reklama -

Chociaż inflacja – a co za tym idzie tempo wzrostu cen – nieco spadła, to nadal koszty życia rosną w najszybszym od 40 lat tempie.

W ciągu ostatniego roku – od listopada 2021 do listopada 2022 ceny wzrosły o 10,7%.

Aby określić poziom inflacji Office for National Statistics (ONS) śledzi ceny setek artykułów codziennego użytku. Dzięki temu obliczana i porównywana jest miara kosztów utrzymania. Niższa inflacja nie oznacza jednak, że ceny towarów spadną. Oznacza jedynie, że przestaną tak szybko rosnąć.

Spadek ogólnego wskaźnika inflacji w listopadzie spowodowany był spadkiem cen benzyny z rekordowych poziomów oraz niższymi cenami samochodów używanych. Jednak ceny alkoholu w pubach i restauracjach wzrosły między październikiem, a listopadem.

Ceny alkoholi w lokalach

Największy wzrost cen dotyczył whisky – o 7,8% w ciągu miesiąca, podczas gdy gin, beczkowy lager premium i wino na kieliszki wzrosło o 1,2%-1,7%.

Ceny jedzenia w lokalach i jedzenia na wynoś również nieznacznie wzrosły.

Skąd podwyżka cen alkoholu? Puby i restauracje zostały zmuszone do podwyższenia cen, ponieważ zmagają się z rosnącymi rachunkami za energię, wyższymi kosztami utrzymania i rosnącymi płacami.

Szef jednej z sieci pubów ostrzegł inne lokale przed “czarną przyszłością”, ponieważ koszty utrzymania rosną, a klientów nie przybywa – jako że coraz więcej osób zaczyna ograniczać swoje wydatki.

Problemy w branży hotelarskiej

„Chociaż główna stopa inflacji nieznacznie spadła, firmy hotelarskie nadal odnotowują skutki inflacji w każdym aspekcie swojej działalności” dodała Kate Nicholls, szefowa grupy branżowej UK Hospitality.

Ta inflacja „nie zniknie z dnia na dzień” podkreśla Nicholls dodając, że ceny mogą dalej rosnąć w marcu, jeśli rząd zakończy program wsparcia rachunków za energię dla firm hotelarskich.

Emma McClarkin, dyrektor naczelna British Beer and Pub Association, powiedziała, że ostatnią rzeczą, jakiej chciałyby puby, było podniesienie cen, ale dodała, że „nie licząc rosnących kosztów ogólnych, trudno przewidzieć, ile z nich przetrwa”.

„Wielu pubom udało się przetrwać pandemię, ale teraz mamy do czynienia z paraliżem wielu biznesów i to w niespotykanym dotąd tempie” powiedziała.

Billy Williams, który prowadzi Reading Winter Wonderland dodał, że zauważa wzrost liczby telefonów z prośbą o zniżki grupowe na przejażdżki podczas corocznej imprezy bożonarodzeniowej.

„Wiele osób płaci teraz kartami kredytowymi, a nie kartami debetowymi” dodał Williams.

I chociaż wstęp na wydarzenie jest nadal bezpłatny, a ceny biletów na atrakcje nie wzrosły od trzech lat – to niestety może się to zmienić wraz ze wzrostem kosztów ogólnych.

„Nadejdzie czas, gdy ceny będą rosły i osiągnął taki poziom, że my również będziemy musieli je podnieść” powiedział Williams w rozmowie z BBC.

Gospodarstwa domowe stoją w obliczu “trudnej zimy”

Mimo tego, że stopa inflacji spadła w listopadzie, gospodarstwa domowe nadal stoją w obliczu „trudnej zimy” ostrzegła Joanna Elson, dyrektor naczelna organizacji charytatywnej Money Advice Trust.

Elson podkreśla, że wsparcie rządowe dla rachunków za energię przynosi pewną ulgę, ale wyzwanie związane z zapewnieniem niezbędnych artykułów, takich jak jedzenie i ogrzewanie, „nie zniknie… a dla wielu będzie jeszcze trudniejsze wraz z zimną pogodą”.

Kanclerz Jeremy Hunt powiedział, że walka z inflacją pozostaje jego „najwyższym priorytetem”. Zasugerował również, że listopadowy spadek notowań inflacji nie oznacza jednak, że może podnieść płace w sektorze publicznym. To wywołuje gniew wielu pracowników i prowadzi do powszechnych strajków.

„Wiem, że dla wielu jest to teraz trudne, ale ważne jest, abyśmy podjęli te decyzje potrzebne do walki z inflacją – wrogiem numer jeden, który czyni wszystkich biedniejszymi. Jeśli teraz dokonamy złych wyborów, wysokie ceny utrzymają się i przedłużą cierpienie dla milionów” dodał Hunt.

„Pytanie, które ludzie w całej Wielkiej Brytanii zadają sobie dziś rano, brzmi:„ Czy ja i moja rodzina czujemy się lepiej pod rządami torysów? Odpowiedź będzie brzmiała: nie” odpowiada na oświadczenie Hunta Rachel Reeves.

Czołowi ekonomiści, w tym Paul Dales z Capital Economics i Samuel Tombs z Pantheon Macroeconomics, stwierdzili, że listopadowe dane pokazały, że inflacja w Wielkiej Brytanii osiągnęła już szczyt i wzrost cen będzie nadal spowalniał.

Jednak Grant Fitzner, główny ekonomista ONS nie podziela tych optymistycznych prognoz i jak powiedział w programie BBC Today – “jest za wcześnie, by o tym mówić”.

„Mamy tylko jeden spadek z najwyższego od 40 lat poziomu, więc poczekajmy kilka miesięcy i zobaczmy, jak to będzie” – powiedział Fitzner.

Według nowego sondażu opublikowanego przez YouGov większość Brytyjczyków podziela negatywną opinię o perspektywach gospodarczych kraju.

W dniach 8-9 grudnia przeprowadzono badanie wśród 1670 dorosłych mieszkańców Wielkiej Brytanii.

Ponad osiem na dziesięciu (85%) Brytyjczyków określiło obecną sytuację gospodarczą jako złą

Osiem na dziesięć (78%) mieszkańców twierdzi, że rząd źle radzi sobie z zarządzaniem kosztami utrzymania, a siedmiu na dziesięć ankietowanych (68%) spodziewa się pogorszenia sytuacji gospodarczej w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Trzy czwarte (73%) ankietowanych obawia się, że w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat ludzie bezpośrednio odczują skutki cięć w wydatkach na usługi publiczne

Bank of England podwyższa stopy procentowe

Ponadto Bank of England w czwartek 15 grudnia 2022 roku ponownie podwyższył stopy procentowe w Wielkiej Brytanii, próbując ograniczyć inflację. Podniesienie stóp procentowych może oznaczać, że ludzie będą bardziej skłonni do oszczędzania pieniędzy i rzadziej do pożyczania pieniędzy.

Komitet Polityki Pieniężnej Banku postanowił podnieść stopy procentowe (a co za tym idzie koszty kredytu) o kolejne pół punktu procentowego do 3,5%. Jak komentują członkowie Komitetu – decyzja o podniesieniu stóp procentowych nie była jednak jednogłośna.

Sześciu członków komitetu polityki pieniężnej – gubernator Andrew Bailey, a także Ben Broadbent, Jon Cunliffe, Jonathan Haskel, główny ekonomista Huw Pill i Dave Ramsden, głosowało za podwyżką stóp procentowych o pół punktu.

Trzech członków głosowało przeciw, a dwóch członków Komitetu – Swati Dhingra i Silvana Tenreyro – wolało utrzymać stopę procentową banku na poziomie 3%. Catherine L Mann głosowała za podwyższeniem stopy procentowej o 0,75 punktu procentowego, do 3,75%.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj