Bank of England podnosi stopy procentowe o 0,5 punktu procentowego – do 1,75%. Eksperci przewidują, że w październiku inflacja osiągnie 13%.

Inwazja Rosji na Ukrainę pogłębi trwającą już ponad rok recesję. Eksperci ostrzegają, że w październiku inflacja może wynosić już 13%. Ponadto Bank of England podnosi stopy procentowe – już szósty raz z rzędu –  tym razem o 0,5 punktu procentowego do 1,75%. Ekonomiści już odnotowują 5% spadek poziomu życia w tym i przyszłym roku – największy od czasu prowadzenia tego typu statystyk w latach 60 XX wieku.

- Reklama -

Jak powiedział Andrew Bailey z Bank of England – “wojna wiąże się z ekonomicznymi kosztami”. Już od dawna mówiono, że gospodarka jest na drodze do recesji przez ostatnie okresy stagflacji, czyli recesji połączonej z gwałtownie rosnącymi kosztami życia.

„Jeśli teraz nie podejmiemy działań, aby zapobiec uporczywej inflacji, późniejsze konsekwencje będą gorsze i będą wymagać większych podwyżek stóp procentowych” powiedział Bailey. „Przywrócenie inflacji do poziomu 2% pozostaje naszym absolutnym priorytetem.”

Niestety prawdopodobnie czekają nas dalsze podwyżki stóp procentowych. Obecnie dziewięcioosobowy komitet ds. polityki pieniężnej (Monetary Policy Committee – MPC) Banku oznajmił, że będzie „szczególnie wyczulony na oznaki trwałej presji cenowej i w razie potrzeby podejmie zdecydowane działania”.

Wzrost inflacji największy od 1980 roku

MPC spodziewa się podniesienia limitu cen energii do około £3500 w październiku, co może wywołać wzrost inflacji aż do 13,3% – co jest najwyższym od 1980 roku poziomem. Jak przewidują eksperci recesja potrwa od ostatniego kwartału 2022 roku do końca 2023 roku.

Przewiduje się, że na skutek podwyżki stóp procentowych średnia rata kredytu hipotecznego wzrośnie o około £50 miesięcznie. Średni rachunek za paliwo dla gospodarstw domowych sięgnie do £300 miesięcznie.

Już słyszy się głosy, że przyszły premier znajdzie się pod ogromną presją, aby poradzić sobie z nieustająco rosnącymi kosztami życia. Obaj kandydaci, którzy startują w wyścigu na fotel premiera powiedzieli, że ponure prognozy Bank of England potwierdziły ich obawy.

Liz Truss dodała, że perspektywa recesji potwierdziła potrzebę zastosowania “odważnego planu gospodarczego” i wprowadzenia natychmiastowych obniżek podatków.
Rishi Sunak dodał zaś, że plany Truss skutkowałyby wyższymi pożyczkami, wyższymi stopami procentowymi i trwalszą inflacją.

Nadciągająca recesja

W swoim najnowszym raporcie dotyczącym stanu gospodarki, Bank of England poinformował, że spodziewa się iż nadciągająca recesja będzie trwała tak długo, jak ta podczas światowego kryzysu finansowego z lat 2008-2009. Mimo to recesja będzie prawdopodobnie mniej dotkliwa.

MPC prognozuje zaś, że bezrobocie na początku 2025 roku wzrośnie gwałtownie z poniżej 4% do ponad 6%.

Oczekuje się, że do następnej wiosny inflacja utrzyma się powyżej 10%, ale do połowy 2024 roku gwałtownie spadnie poniżej 2%.

Wzrost stóp procentowych

Aby obniżyć inflację, na całym świecie banki centralne podniosły koszty kredytów. Europejski Bank Centralny niedawno podniósł główną stopę procentową o 0,5 punktu procentowego, a Rezerwa Federalna USA szybko podniosła stopy do przedziału od 2,25% do 2,5%.

Podwyższenie stóp procentowych jest jednym ze sposobów kontrolowania inflacji, ponieważ podnosi koszty pożyczania i powinno zachęcać ludzi do zaprzestania zaciągania pożyczek i wydawania mniej. Może również zachęcić ludzi do większego oszczędzania.

Większość ekonomistów popiera takie rozwiązania mające na celu obniżenie inflacji, ale niestety recesja i wzrost bezrobocia dotyka coraz więcej gospodarek.

Ekonomista Danny Blanchflower, były członek MPC, powiedział, że Bank of England źle oszacował stan brytyjskiej gospodarki, która już była w przedsionku głębokiej recesji. Według niego gospodarka potrzebowała niższych, a nie wyższych stóp procentowych.

Teraz gdy stawki stóp procentowych wzrosły do 1,75%, właściciele domów z typowym kredytem hipotecznym będą musieli płacić około £52 więcej miesięcznej raty.

Osoby korzystające ze standardowych kredytów hipotecznych o zmiennym oprocentowaniu odnotują wzrost raty o £59. W sumie posiadacze kredytów hipotecznych mogą płacić około £167 więcej miesięcznie w porównaniu do stanu sprzed grudnia 2021 roku, a posiadacze kredytów hipotecznych ze zmiennymi odsetkami zapłacą do £132 więcej.

Organizacje charytatywne zajmujące się zadłużeniem już wezwały rząd do zapewnienia dalszych dotacji wielu gospodarstwom domowym o niskich dochodach. Coraz więcej rodzin zmaga się z problemami finansowymi i coraz więcej osób zaczęło zaciągać kredyty o wysokich kosztach, aby związać koniec z końcem. Organizacja Stepchange dodała, że wzrost kosztów kredytu, który podnosi opłaty hipoteczne i czynszowe dodatkowo „zwiększy presję na gospodarstwa domowe, które starają się nadążyć za rachunkami i uniknąć problemów z zadłużeniem”.

„Rząd utracił kontrolę nad gospodarką, utracił kontrolę nad rosnącą inflacją, która nie zniknie, a  będzie się utrzymywać. Niestety oprocentowanie kredytów hipotecznych i pożyczek również nadal rośnie” powiedziała Rachel Reeves.

O programie wsparcia i dodatku £400 na energię pisaliśmy tutaj.

Partia Pracy oskarżyła Johnsona i jego kanclerza, Nadhima Zahawiego, o brak odpowiedzi i reakcji w miarę pogłębiania się kryzysu kosztów utrzymania.

Zahawi był również poza Westminsterem, gdy ogłoszono podwyżkę stóp procentowych, towarzysząc swojej rodzinie, która jest na wakacjach – choć twierdził, że przez cały czas był w Londynie. Fakt ten nie wypadł dobrze w oczach opinii publicznej.

„Nie ma czegoś takiego jak wakacje i przerwa w pracy w moim przypadku” odpowiedział na zarzuty Zahawi.

Urzędnicy skarbu dodali, że Zahawi i Bailey dyskutowali o gospodarczym wpływie rosyjskiej inwazji na Ukrainę na światowe ceny energii, co, jak uzgodnili podczas rozmowy telefonicznej, było „głównym motorem inflacji”.

Podczas posiedzenia ośmiu członków MPC głosowało za podwyżką stóp procentowych o 0,5%, Jedynie Silvanie Tenreyro, poparł mniejszą podwyżkę stóp – o 0,25%. MPC stwierdziła, że ​​presja inflacyjna w Wielkiej Brytanii i reszcie Europy znacznie się nasiliła od ostatniego oświadczenia banku w maju, w dużej mierze odzwierciedlając „niemal podwojenie hurtowych cen gazu od maja”.

Biorąc pod uwagę komunikat po decyzji, rynki zakładają, że może to być koniec cyklu podwyżek stóp procentowych. To właśnie dlatego funt po decyzji tracił na wartości. Inwestorzy dostosowywali bowiem swoje inwestycje do niższego docelowego poziomu stóp procentowych i sprzedawali funta.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj