Zaufanie konsumentów w Wielkiej Brytanii spadło do najniższego od 1974 roku poziomu. Kupujący z coraz większym pesymizmem patrzą w przyszłość – szczególnie w obliczu pogłębiającego się kryzysu.

W związku z rosnącym niepokojem związanym z rosnącymi kosztami utrzymania – zaufanie konsumentów spadło do najniższego poziomu od czasu gdy takie statystyki zaczęły być prowadzone (czyli od 1974 roku).

- Reklama -

W obliczu obaw, że Wielka Brytania zmierza w kierunku recesji ostatni raport wykazał, że kupujący oceniają swoje perspektywy dość pesymistycznie – nawet w porównaniu z czasem kryzysu finansowego w 2008 roku.

Statystyki i badania odnośnie zaufania konsumentów prowadzone są przez firmę sondażową GfK. Jak wykazują ankiety – odnotowano gwałtowny spadek zaufania od kwietnia – w momencie gdy gospodarstwa domowe zostały dotknięte rekordowym wzrostem rachunków za energię.

Głównym indeksem zaufania konsumentów w Wielkiej Brytanii jest miara tego, jak ludzie postrzegają swoje finanse osobiste i szersze perspektywy gospodarcze. Według ankiet oceny w tej kategorii spadły w maju o kolejne dwa punkty procentowe sięgając do poziomu -40%. Warto dodać, że w lipcu 2008 w tej kategorii odnotowano wartości -39%.

„Oznacza to, że zaufanie konsumentów jest teraz jeszcze słabsze niż w najciemniejszych dniach światowego kryzysu w 2008 roku. To co teraz zauważamy to wpływy Brexitu i lockdownu na gospodarkę” powiedział Joe Staton z GfK.

Ekonomiści ostrzegali, że w kwietniu, gdy indeks spadł do -38% odczyt był zgodny z momentem wejścia gospodarki Wielkiej Brytanii w recesję.

„Ta korelacja była silna w przypadku wielu systemów gospodarczych i wstrząsów, od stagflacji w latach 70 do wielkiego umiaru i kryzysu finansowego” powiedział Robert Wood, brytyjski ekonomista w Bank of America. „Zaufanie konsumentów ma znaczenie, ponieważ daje wczesny, niezawodny sygnał tego co się dzieje z gospodarką”.

Wzrost inflacji

Inflacja w Wielkiej Brytanii wzrosła w kwietniu do 9% – do najwyższego poziomu od początku lat 80. Obecnie rodziny znajdujące się w trudnej sytuacji znajdują się pod coraz większą presją rosnących rachunków za energię, rekordowych cen benzyny i rosnących kosztów zakupów.

Na sytuację ma również wpływ wojna na Ukrainie, a co za tym idzie rosnące ceny ropy i gazu na światowych rynkach.

Ekonomiści spodziewają się, że sytuacja będzie miała również wpływ na spadek standardu życia i doprowadzi do zaciskania pasa przez konsumentów. Rosnące ceny podstawowych produktów – żywności, paliwa i energii zmuszają ludzi do ograniczenia innych zakupów. Oficjalne dane wskazują, że w marcu sprzedaż detaliczna znacznie spadła, a trend ten utrzymał się również w kwietniu. Wiele gospodarstw domowych zmagało się z rekordowym, 54% wzrostem rachunków za gaz i energię elektryczną.

Na początku tego miesiąca Bank Anglii ostrzegł, że ​​gospodarka Wielkiej Brytanii stoi w obliczu podwyższonego ryzyka recesji.

Opublikowane w czwartek dane z ONS wykazały w zeszłym tygodniu sześciopunktowy tygodniowy spadek wydatków na kartach kredytowych i debetowych w Wielkiej Brytanii, a także spadek o 10 punktów liczby osób wychodzących do restauracji. Dane uwzględniają jednak również świąteczny weekend z początku maja, kiedy to sprzedaż gwałtownie wzrosła.

ONS powiedział, że rosnące koszty materiałów i energii są głównym problemem dla brytyjskich firm. Aż 26% firm stwierdziło, że głównym problemem w tym miesiącu były rosnące koszty utrzymania. Aż 20% firm stwierdziło, że rosnące ceny energii są największym zmartwieniem.

„Nawet Bank Anglii patrzy z pesymizmem w przyszłość, a gubernator Andrew Bailey w tym tygodniu nie daje nadziei na walkę z inflacją. Perspektywy zaufania konsumentów są ponure i nic na horyzoncie gospodarczym w najbliższym czasie nie daje powodów do optymizmu” dodał Joe Staton z GfK.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj