Mężczyzna z Cambridge został skazany za pranie pieniędzy po tym jak został przyłapany na oszustwie i żerowaniu na polskiej społeczności w WIelkiej Brytanii oferując usługi pośrednictwa ubezpieczeniowego.

Marek Complak, lat 51 z Almond Grove, Bar Hill, Cambridge został skazany za oferowanie fałszywych i nieważnych polis ubezpieczeniowych udając brokera i przedstawiciela różnych znanych ubezpieczycieli. Complak wykorzystał znajomość języka polskiego i szczególnie za cel obrał sobie społeczności polonijne w Wielkiej Brytanii. Mężczyzna zatrudniał również innych agentów ubezpieczeniowych przedstawiając swoją firmę jako legalną i zapewniając dodatkowe premie za polecenia kolejnych zainteresowanych kupnem polisy osób.

- Reklama -

W sumie Complak został skazany na dwa lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności za pranie brudnych pieniędzy. Wyrok usłyszał po czterotygodniowym procesie – w piątek 8 października 2021 roku, w sądzie koronnym w Cambridge. Teraz wobec Complaka będzie prowadzone również postępowanie na podstawie ustawy o dochodach z przestępstwa – ma to na celu odzyskanie środków, które zostały pozyskane w sposób nielegalny.

„Complak udowodnił, że jest osobą wyrachowaną. Przeprowadzka do nowego kraju może być dla wielu osób trudna i skomplikowana, szczególnie jeśli chodzi o kwestie praktyczne – takie jak wykupienie nowego ubezpieczenia samochodu. Ofiary Complaka myślały, że mają do czynienia z brokerem, który bezpiecznie może przeprowadzić je przez cały proces formalny i pomóc pokonać barierę językową. W rzeczywistości natknęli się na oszusta” powiedział detektyw Peter Gartland, który kierował śledztwem w ramach City of London Police’s Insurance Fraud Enforcement Department (IFED).

„Wiele ofiar Complaka zostało zatrzymanych przez policję i skonfiskowano ich pojazdy – bez wątpienia dla wszystkich ofiar było to niezwykle stresujące doświadczenie” dodał Gartland.

Ghost broker o aliasie David Brooker

Oszustwo Complaka wyszło na jaw dzięki serii pozornie niepowiązanych ze sobą raportów od Action Fraud – brytyjskiego, krajowego centrum zgłaszania oszustw i cyberprzestępczości, które jest częścią City of London Police. Chociaż z pozoru raporty te wydawały się nie mieć ze sobą żadnego związku – dokładna analiza wkrótce ujawniła powiązania w postaci powtarzających się numerów telefonów, adresów e-mail i danych konta bankowego.

Dokładana analiza raportów wykazała również powtarzający się alias – „David Brooker”. Był on używany przez Complaka podczas komunikacji zarówno z „klientami”, jak i agentami.

Wiele raportów do Action Fraud zostało sporządzonych przez agentów, których Complak zatrudniał w celu znalezienia dalszych „klientów” w innych częściach kraju. Jedna z agentek ubezpieczeniowych dodała, że po raz pierwszy natknęła się na Complaka, kiedy sama wykupywała polisę swojego samochodu. Complak zaoferował jej wówczas możliwość dodatkowego zarobienia pieniędzy poprzez polecenie kolejnych potencjalnych klientów z okolicy (Liverpoolu).

Kobieta ujawniła, że ​​otrzymała ponad £600 funtów za kolejnych 14 poleceń. Niedługo potem wiele osób, które poleciła skontaktowało się z nią ujawniając, że mieli problemy z polisą. Dwie osoby nawet zostały zatrzymane przez policję, a na skutek posiadania nieważnej polisy skonfiskowano ich samochody.

Complak zawsze stosował tą samą metodę i prawie zawsze komunikował się wyłącznie za pośrednictwem poczty elektronicznej lub wiadomości tekstowej. Najpierw prosił „klienta” o szczegóły dotyczące jego historii prowadzenia pojazdu, a następnie przedstawiał wycenę polisy. Jeśli wycena została zaakceptowana – Complak przesyłał dane swojego konta bankowego i dostarczył „klientowi” coś, co wyglądało jak autentyczne zaświadczenie o ubezpieczeniu.

Mężczyzna reklamował swoje usługi w mediach społecznościowych – w grupach zrzeszających Polonię, na forach internetowych czy na własnej stronie.

Funkcjonariusze IFED aresztowali Complaka i przeszukali jego domu w Cambridge. W związku z postępowaniem skonfiskowano jego laptop na którym znaleziony wiele dokumentów związanych z fałszywymi polisami ubezpieczeniowymi.

Dalsze dochodzenie wykazało, że w niektórych przypadkach Complak faktycznie ubezpieczył pojazdy, ale szybko anulował polisy bez informowania klientów.

Podczas wywiadu dla IFED Complak przedstawił pisemne oświadczenie zaprzeczające wszystkim przestępstwom i twierdzące, że pracował jako agent firmy ubezpieczeniowej. Podczas przesłuchania na wszystkie pytania zadawane przez funkcjonariuszy odpowiadał „bez komentarza”.

Jak poznać, że mamy do czynienia z “ghost brokerem”?

Wiadomym jest, że wykupując polisę ubezpieczeniową często porównujemy oferty i szukamy tej najbardziej korzystnej. Niestety widząc internetowe ogłoszenie o “zbyt pięknej, aby była prawdziwą” ofercie możemy stać się łatwym celem oszusta. Jakie jeszcze sygnały powinny wzbudzić nasze podejrzenia?

“Przede wszystkim zwróćmy naszą uwagę na detale kontaktowe podane w ogłoszeniu. Jeżeli osoba podająca się za doradcę ubezpieczeniowego podaje numer kontaktowy na komórkę oraz prywatny email zarejestrowany w popularnych domenach np. gmail czy yahoo i proponuje kontakt poprzez WhatsApp, powinniśmy się dwa razy zastanowić, czy aby na pewno możemy tej osobie zaufać” mówi Wojciech Olejniczak, Commercial Director w Pol-Plan Insurance. Pol-Plan Insurance istnieje na rynku od 2006 roku i od lat pomaga Polakom w Wielkiej Brytanii nie tylko w doborze polisy ubezpieczeniowej na samochód, ale również w ubezpieczeniu nieruchomości czy ubezpieczeniu na życie.

“Sprawdźmy też, czy ta konkretna osoba posiada swoją, bądź firmy, stronę www lub czy ogłasza się wyłącznie w social mediach. Również zwróćmy uwagę na to, czy zadaje nam dużo pytań podczas wyceny. Bądźmy szczególnie czujni, ponieważ ghost brokerzy bardzo często wpisują zmyślone informacje na nasz temat, aby uzyskać lepszą ofertę, stąd nie wymagają od nas zbyt wielu szczegółowych informacji. Zawsze powinniśmy sprawdzać dokumenty zarówno na etapie wyceny, jak i zaraz po założeniu polisy. Dokładnie przejrzyjmy wszystkie nasze dane na polisie” dodaje Olejniczak.

Niestety najczęstszymi ofiarami ghost brokerów są kierowcy uważani za tzw. kierowców większego ryzyka. Są to często młodzi kierowcy, ci którzy dopiero od niedawna mają prawo jazdy oraz kierowcy starsi, dla których oferty ubezpieczeniowe są zazwyczaj nieco droższe.

“Jeżeli kupujemy polisę bezpośrednio od agenta ubezpieczeniowego, warto przed podpisaniem umowy sprawdzić jego wiarygodność” mówi przedstawiciel Pol Plan Insurance.

“Przede wszystkim broker lub firma ubezpieczeniowa w UK musi być regulowana i autoryzowana przez instytucję finansową Financial Conduct Authority (FCA). Zawsze warto sprawdzić, jaką firmę reprezentuje agent i czy jest w ogóle zarejestrowany. Zazwyczaj informacja na ten temat oraz numer rejestracyjny znajdują się na stronie firmy.”

Co zrobić, jeśli wykupiliśmy polisę ubezpieczeniową od głos brokera?

“Jeżeli mamy wrażenie, że osoba z którą zawieraliśmy umowę ubezpieczeniową mogła być ghost brokerem, powinniśmy jak najszybciej na to zareagować” mówi Wojciech Olejniczak.

“Przede wszystkim sprawdźmy, czy wszystkie detale w dokumentacji ubezpieczeniowej są poprawne. Skontaktujmy się też bezpośrednio z ubezpieczycielem, aby potwierdzić, czy nasza polisa jest ważna. Można też samemu sprawdzić, czy mamy ważną polisę na stronie askMID.com. Jeśli zaś jesteśmy pewni, że zostaliśmy oszukani, powinniśmy od razu zgłosić tę osobę zarówno na policję, ale także do Insurance Fraud Bureau. Można to zrobić telefonicznie pod numerem 0800 4220 421.”

Jakie są konsekwencje braku ubezpieczenia OC?

Jeśli prowadząc samochód zostajemy zatrzymani przez policję i okaże się, że nie mamy wykupionej polisy OC lub nasza polisa jest nieważna, możemy zapłacić karę pieniężną – mandat w wysokości £300.

Dodatkowo możemy otrzymać 6 punktów karnych, a nasz pojazd może zostać odholowany na parking policyjny. W tym przypadku będziemy musieli pokryć nie tylko koszt holowania, ale również koszt parkingu policyjnego – co najmniej £150.

Poza tym największą konsekwencją braku ubezpieczenia jest to, że w razie kolizji czy wypadku – za potencjalnie wyrządzone szkody kierowca może zostać pociągnięty do odpowiedzialności – co oznacza, że sam będzie musiał za nie zapłacić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj