Właściciele starszych samochodów w Birmingham (i nie tylko!) zostaną obciążeni opłatami za poruszanie się po drogach publicznych w centrum miasta. Dzienna opłata £8 ma na celu zmniejszyć emisję zanieczyszczeń w centrach miast.

Od 1 czerwca 2021 roku w Birmingham zostanie wprowadzona nowa opłata – £8 dziennie “za zanieczyszczenie”. Opłata zostanie nałożona na prywatne samochody w ramach działań mających na celu poprawę jakości powietrza. Inne miasta, w tym Bath i Bristol, również wprowadzają podobne opłaty.

- Reklama -

Kierowcy w Birmingham będą musieli zapłacić 8 funtów dziennie za wjazd do centrum miasta. Opłata ta będzie dotyczyła samochodów diesel sprzed 2016 roku i samochodów benzynowych zarejestrowanych przed 2006 rokiem. W przypadku braku uiszczenia opłaty kierowcom grozi kara £120.

Warto dodać, że to pierwszy tego typu program wprowadzony poza Londynem. W stolicy takie opłaty pojawiły się już w kwietniu 2019.

W marcu Bath również wprowadziło swój własny system opłat – tam dotyczy on tylko samochodów ciężarowych, autobusów, autokarów i taksówek. Opłaty nie dotyczą tam prywatnych samochodów.

Kolejne miasta również mają w planach wprowadzenie tego typu opłat. Od sierpnia zaczną one być pobierane w Oxford. Opłaty będą dotyczyły wszystkich samochodów benzynowych, i hybrydowych i będą wynosiły od £2 do £10 dziennie za jazdę po określonej liczbie ulic w centrum miasta. W październiku opłatę wprowadzi również Bristol – będzie wynosiła £9 i będzie dotyczyła starszych samochodów.

W październiku Londyn rozszerzy również swoją “strefę ultra niskiej emisji” (ULEZ). Opłata będzie wynosiła £12,5 dziennie i będzie obejmowała obszar wjazdu na wszystkie drogi również w obrębie Północnego i Południowego Okręgu.

Decyzje o rozszerzeniu obszaru zostały podjęte w obliczu narastających obaw dotyczących złej jakości powietrza w miastach.

W zeszłym roku koroner sądowy stwierdził, że zanieczyszczenie powietrza było przyczyną śmierci dziewięcioletniej Elli Kissi-Debrah, która mieszkała w pobliżu ruchliwego South Circular w południowo-wschodnim Londynie.

„W przyszłości władze lokalne prawdopodobnie podejmą bardziej rygorystyczne decyzje i działania w celu osiągnięcia lokalnego polepszenia standardów jakości powietrza” powiedział Rahul Bijlani z firmy prawniczej BDB Pitmans, która doradzała w zakresie stref czystego powietrza w Birmingham i Bath.

„Sukces w Birmingham może być niczym drogowskaz dla innych władz miejskich, pokazując, że strefa czystego powietrza jest realnym sposobem na poprawę jakości powietrza na poziomie lokalnym” dodaje Bijlani.

Istnieje jednak obawa, że ​​tysiące kierowców, zwłaszcza tych niezaznajomionych z lokalnymi drogami, może bezwiednie łamać nowe przepisy – co będzie groziło mandatami za nieuregulowanie płatności.

Caroline Sheppard, z Trybunału ds. Kar Ruchu Drogowego, który jest uprawniony do uchylenia niesprawiedliwych mandatów za jazdę, powiedziała, że ​​władze mają obowiązek dopilnować, aby znaki były wyraźne, a kierowcy mieli szansę na odwołanie się od nałożonych kar.

Z szacunków rady miejskiej Birmingham wynika, że w 2020 roku po obszarze objętym strefą zanieczyszczenia poruszało się około 23% starszych samochodów. To prawie 100 000 pojazdów dziennie – samochodów, które według nowych przepisów obecnie będą musiały uiścić opłatę.

Tymczasem wczoraj organizacja charytatywna Homeless Birmingham ogłosiła, że przestanie realizować dostawy do centrum miasta, ponieważ nie stać jej na codzienną opłatę. „Zła jakość powietrza jest zagrożeniem i większość kierowców uważa, że ​​należy się zająć i ograniczyć zanieczyszczenie” powiedział prezes AA, Edmund King.

„Jednak strefy czystego powietrza dla samochodów w Bristolu i Birmingham oraz rozszerzona strefa ultra niskiej emisji w Londynie to niezbyt dobre środki do tego celu – będą stanowiły kolejne obciążenie podatkowe dla rodzin i pracowników o niskich dochodach”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj