Z COVID-19 żyjemy już ponad rok. Codziennie bombardowani jesteśmy informacjami o rosnącej liczbie zachorowań, planach na “otwieranie gospodarki” czy dostawach szczepionek. Niewiele jednak mówi się o czymś – co dotyka coraz większej liczby osób – cichych i prawie niewidocznych powikłaniach po COVID-19, które ciągną się miesiącami po przebyciu choroby.

Po przejściu COVID-19 “nie czuję się sobą”

- Reklama -

Po roku walki z koronawirusem wiemy o nim trochę więcej, ale nadal wiele kwestii z nim związanych nie zostało wystarczająco poznanych. Dzięki badaniom poprzez aplikację “COVID Symptom Study” naukowcy odkryli, że aż 10% osób po przejściu choroby nadal odczuwa jej objawy – mimo że od ich wyzdrowienia upłynęły co najmniej trzy tygodnie.

Często po przebyciu choroby – nawet w stopniu lekkim, wielu pacjentów skarży się na problemy z pamięcią, dezorientację czy kłopoty z koncentracją.

Apatię, trudności ze skupieniem się na jednej czynności czy problemy z “uciekającymi słowami” sami często bagatelizujemy tłumacząc je nadmiernym stresem czy przemęczeniem. Jednak coraz więcej lekarzy zwraca uwagę, że te “nietypowe” dolegliwości to tzw. mgła mózgowa i jest jednym z poważniejszych powikłań po COVID-19. Dlaczego warto się jej przyjrzeć? Bo dotyka bezpośrednio naszego mózgu.

“Mgła covidowa”

Mgła covidowa nie jest oficjalną nazwą jednostki chorobowej, ale samo zjawisko mgły mózgowej nie istnieje od dziś. Już wcześniej ten termin używany był w odniesieniu do skrajnego zmęczenia, niskiego nastroju i zespołu stresu pourazowego. Neurolog Omar Danoun z Henry Ford Health System, dodaje że „dolegliwości są bardzo podobne do tych, które występują u pacjentów po wstrząśnieniu mózgu”.

W badaniu przeprowadzonym we Francji i obejmującym grupę 120 chorych hospitalizowanych w związku z COVID-19, aż 34% ankietowanych zgłaszało problemy z pamięcią, a 27% trudności z koncentracją, które utrzymywały się przez wiele tygodni od przejścia choroby.

Badania przeprowadzone w Wuhan również potwierdzają, że powikłania po COVID-19 utrudniają powrót do pracy i normalnego życia. Po zbadaniu 1700 pacjentów najwcześniej otwartego szpitala covidowego w tym mieście wykazano, że u 76% osób występuje co najmniej jeden z kilku symptomów – zmęczenie, czy problemy ze snem.

Zespół ekspertów z University College w Londynie (UCL) również zajmuje się badaniem powikłań neurologicznych. Na łamach magazynu “Brain” opisane zostały przypadki 43 pacjentów z rozpoznanym zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2. Większość z pacjentów wcale nie przechodziło choroby w stopniu ciężkim, ale doświadczyło bardzo poważnych powikłań neurologicznych.

“Odsetek osób z objawami poznawczymi w jakimkolwiek okresie po przebyciu COVID-19 jest nieznany i stanowi obecnie przedmiot badań. Ale niektóre wyniki już sugerują, że ten problem może się tyczyć nawet 20% chorych” mówi dr Michael Zandi w rozmowie z “The Guardian”.

“Istnieje obawa, że po pandemii COVID-19 pojawi się jakaś “cicha epidemia” zaburzeń i chorób związanych z mózgiem. To mogą być subtelne, wolno rozwijające się i trudne do zdiagnozowania objawy” dodaje Zandi. W wielu przypadkach mgła mózgowa jako powikłanie po infekcji koronawirusowej daje objawy opóźnione w czasie, pojawiając się zwykle po 2-3 miesiącach od zakażenia.

“Problemy ze znalezieniem słów”

SARS-CoV-2 jest neuroinwazyjne. Jednym z objawów choroby jest utrata węchu i smaku  – to oznacza, że wirus atakuje również nasz nerw węchowy skąd ma bezpośrednią drogę do komórek płatu czołowego naszego mózgu. Wtedy atakuje również część odpowiedzialną za pamięć, planowanie i podejmowanie działań. Wirus w pewnym sensie uszkadza nasz mózg, ale ten ma zdolności regeneracji.

“Jedna trzecia powikłań – problemów neurologicznych mija po trzech miesiącach, jedna trzecia po sześciu miesiącach, a jedna trzecia nie mija. To może być problemem” tłumaczy profesor Agata Szulc z Kliniki Psychiatrycznej Wydziału Nauki o Zdrowiu WUM.

“Najczęściej mamy do czynienia z łagodnymi zaburzeniami funkcji poznawczych. Mamy problem ze znalezieniem słów, przypomnieniem sobie faktów. Może być to pogorszenie funkcjonowania w pracy. Niedawno rozmawiałam z pacjentem, który miesiąc po przechorowaniu COVID-19, z zapaleniem płuc, ma problemy z przypomnieniem sobie odpowiednich słów” dodaje profesor Szulc.

Mgła mózgowa to nie tylko zmęczenie i problemy z koncentracją – znane są przypadki pielęgniarek, które po chorobie COVID-19 nagle nie pamiętają procedur. Pracownicy po latach wykonywania określonych czynności, nagle nie są w stanie sobie ich przypomnieć. Wiele osób zaczyna cierpieć na migreny, ma trudność z tolerowaniem głośnego hałasu i kontrolą emocji. Coraz częściej zapominamy, czy dosłownie – zamknęliśmy mieszkanie wychodząc z domu. Tak jakby nasza pamięć i mózg zaczęły być pełne dziur.

Jak nie oszaleć?

Niestety nie ma skutecznego leku na mgłę mózgową, a leczenie jej polega przede wszystkim na łagodzeniu objawów.

Warto mieć jednak świadomość tego zjawiska i zadbać o siebie oraz swój mózg. Pomocna może być zmiana nawyków żywieniowych, dbałość o higienę snu i kondycję swojego mózgu. Przydadzą się tutaj krzyżówki, czytanie, czy sudoku. I chociaż ciężko jest wytłumaczyć innym, nasze nagłe problemy z opowiedzeniem historii w sposób chronologiczny i przyczynowo-skutkowy – konieczne jest abyśmy dali sobie czas i zachowali spokój. To nie szaleństwo, to tylko nasz mózg próbuje wrócić do zdrowia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj