W zeszłym roku limit płatności zbliżeniowych został zwiększony do £45 – wszystko ze względu na pandemię koronawirusa i potrzebę przeprowadzenia szybkich i bezpiecznych płatności. Teraz w planach jest zwiększenie tego limitu do £100.

Jak zapowiedział kanclerz Rishi Sunak – zwiększenie limitu płatności zbliżeniowych do £100 może przynieść potrzebny dla handlu impuls.

- Reklama -

Limit płatności zbliżeniowych został już zwiększony – rok temu podczas pierwszego lockdownu. W styczniu 2021 roku ogłoszono jednak plany kolejnej zmiany – zwiększenia tej kwoty. Mimo nowych przepisów – praktyczna zmiana może wejść w życie dopiero pod koniec roku.

„Kiedy zaczynamy otwierać gospodarkę Wielkiej Brytanii, ludzie wracają do zakupów w sklepach. Zwiększenie limitu płatności zbliżeniowych ułatwi wszystkim płatności, a dla handlu detalicznego przyniesie potrzebny impuls i pobudzi wzrost” powiedział kanclerz Rishi Sunak.

Mimo głosów, że decyzja o zwiększeniu limitu przyspieszy płatności zbliżeniowe i zachęci konsumentów do korzystania z innych rozwiązań takich jak Apple Pay – nadal istnieje obawa, że wiele osób będzie polegało na gotówce.

Ministerstwo Skarbu podało, że w 2019 roku 8 na 10 dorosłych Brytyjczyków korzystało z płatności zbliżeniowych. Po wybuchu pandemii, w 2020 roku ogromna ilość sprzedawców detalicznych odeszła od przyjmowania płatności gotówkowych. Mimo tego, że badania wykazały iż banknoty i płatności gotówkowe stwarzają niskie ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa – wiele osób zaczęło korzystać tylko i wyłącznie z płatności zbliżeniowych.

Przepis zezwalający na większy limit będzie obowiązywał na przestrzeni kilku dni – ale w praktyce zmiana potrwa trochę dłużej. Firmy będą mogły same zadecydować czy chcą zaakceptować wyższy limit.

Jak podkreśla Ministerstwo Skarbu – zmiana była możliwa dzięki wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Wcześniej kraj był związany przepisami, które dotyczyły Wspólnoty.

Większe ryzyko oszustw?

Banki i dostawcy usług płatniczych ostrzegają, że zwiększenie limitu płatności zbliżeniowych to ryzyko większej liczby oszustw. Podobnego zdania jest również Angus McFadyen, ekspert ds. płatności w kancelarii Pinsent Masons.

„Branża będzie musiała aktywnie monitorować system i szybciej wykrywać podejrzane aktywności” dodał McFadyen podkreślając również, że to taki ruch może wiązać się z większym ryzykiem pojawienia się zadłużeń. W ostatnim czasie aż 27,7 miliona dorosłych, mieszańców Wielkiej Brytanii zwróciło uwagę, że ich sytuacja finansowa znacznie się pogorszyła.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj