Konsekwencje Brexitu są coraz bardziej odczuwalne dla mieszkańców Wysp. Niespodziewane koszty, podatki i deklaracje celne stają się udręką nie tylko w Wielkiej Brytanii.

Dla coraz większej liczby osób, Brexit staje się coraz większym obciążeniem – nieoczekiwane koszta, chaos i podatki dotykają zarówno sprowadzających towary z UE, jak i brytyjskich firm, które eksportują produkty.

- Reklama -

Zarekwirowana kanapka…

18 stycznia 2021 roku było głośno z powodu… zarekwirowanej kanapki. Z powodu Brexitu, kraje członkowskie, a w tym Holandia – wprowadziły szczególne zasady dotyczące m.in. wwożenia produktów spożywczych. Zgodnie z tymi zasadami nie można transportować mięsa, produktów mlecznych, ryb, owoców, czy warzyw bez odpowiedniego dokumentu. I tak pewien obywatel Wielkiej Brytanii stracił przez nowe przepisy… swoje kanapki z szynką. Sytuację zarejestrowały kamery holenderskiej telewizji gdy kierowcy przewożącemu towary zarekwirowano “prywatne” drugie śniadanie.

“Może wyciągnę mięso i zostawię sobie sam chleb?” spytał kierowca zatrzymany do kontroli.
“Wszystko musi zostać skonfiskowane. Witamy w realiach brexitu. Przykro mi” powiedział funkcjonariusz holenderskiej służby celnej. 

Brytyjskie władze zalecają podróżującym, aby zakazane produkty spożywcze „zużyli, zjedli, lub pozbyli się ich” na granicy. Zakaz przewozu produktów spożywczych nie działa jednak w drugą stronę – europejscy obywatele wybierający się do Wielkiej Brytanii mogą przewieźć wyroby mięsne, sery i nabiał. Dzieje się tak dlatego, że Wielka Brytania zezwoliła turystom i zwykłym obywatelom na przewóz tego typu produktów – o ile pochodzą one z UE.

Problemy z przewozem produktów spożywczych mają również firmy. Chociaż umowa o wolnym handlu między rządem Borisa Johnsona, a Unią Europejską założyła zerowe cła i taryfy – nie jest tym samym co jednolity rynek europejski w którym przepływ towarów jest swobodniejszy. Niestety skutkiem tego są niepokojące informacje o dziesiątkach ton mięsa i ryb, jakie oczekując na odpowiednie dokumenty, psują się w kontenerach na granicy z Holandią lub Francją.

Debenhams i Fortnum & Masons zawieszają wysyłkę towarów za granicę

Problemy z handlem mają również duże firmy – sklep spożywczy Fortnum & Masons ostrzega klientów, że “chwilowo nie możemy dostarczać do Irlandii Północnej i krajów Unii Europejskiej”. Debenhams tymczasowo postanowiło wstrzymać działalność w Irlandii i Irlandii Północnej.

„Poinformowaliśmy naszych klientów w Irlandii Północnej i Republice, że tymczasowo zamykamy stronę debenhams.ie i na razie nie wysyłamy towarów do Irlandii Północnej. Ze względu na Brexit wiele innych sprzedawców działa podobnie” powiedział rzecznik firmy.

VAT: Dostarczymy towary “wszędzie poza Wielką Brytanią”

Firma Dutch Bike Bits, jaka zajmuje się częściami rowerowymi ogłosiła, że od teraz będzie dostarczała swoje towary do wszystkich krajów na świecie – z wyjątkiem Wielkiej Brytanii.

„Brytyjska polityka zmusza nas do zaprzestania współpracy z brytyjskimi klientami” można przeczytać na stronie internetowej firmy.

Scandinavian Outdoor, z siedzibą w Finlandii również zamieściło na swojej stronie internetowej wiadomość: „Brak dostaw do Wielkiej Brytanii”.

W kolejnym komunikacie wyjaśniającym swoją decyzję, firma ogłosiła: „Z powodu Brexitu tymczasowo zamknęliśmy nasz sklep dla klientów z Wielkiej Brytanii. Składanie zamówień będzie możliwe, gdy tylko nasza rejestracja VAT w Wielkiej Brytanii i cały proces sprzedaży zostanie uruchomiony”.

Dlaczego tak? Zgodnie z nowymi przepisami dotyczącymi podatku VAT, jakie zostały wprowadzone 1 stycznia 2021 przez HM Revenue and Customs – zagraniczni sprzedawcy wysyłający towary do Wielkiej Brytanii powinni zarejestrować podatek VAT na Wyspach i rozliczyć go w HMRC.

„Nowy model podatku VAT gwarantuje, że towary z krajów UE i spoza UE są traktowane w ten sam sposób, a brytyjskie firmy nie są pokrzywdzone przez konkurencję ze strony importu wolnego od podatku VAT” powiedział rzecznik rządu komentując sprawę.

„Gdyby każdy kraj postanowił postępować w ten sam sposób, musielibyśmy co roku płacić 195 opłat, nadążać za zmianami w prawie podatkowym w 195 różnych krajach” skarży się Dutch Bike Bits.

Niestety za import towaru może być również uznany prezent od krewnych mieszkających w Unii Europejskiej…

Wówczas, każdy kto otrzymuje w Wielkiej Brytanii prezent pochodzący z któregoś z krajów UE o wartości przekraczającej £39 musi zapłacić podatek VAT od importu – zwykle w wysokości 20%. W przypadku towarów o wartości powyżej £135 (ok. 150 euro) podatki celne wahają się od 0 do 25% wartości zakupionego produktu.

Angielka Amanda Mouse z Waterhead za paczkę wysłaną do Włoch z towarami o wartości £186 (czyli ponad 200 euro) musiała zapłacić 79 euro podatków.

Inna historią jest przypadek włoskiej dziennikarki „Financial Times”, Silvii Sciorilli Borrelli, która musiała zapłacić 24 euro dodatkowych opłat celnych za paczkę z Londynu, jaka zawierała dokument prawa jazdy i sweterek jej małej córeczki.

Kilka dni temu BBC przedstawiło historię Ellie Huddleston, 26-latki z Londynu, która zamówiła we Francji płaszcz o wartości £200. Wraz z przesyłką kurier zażądał od niej dodatkowych £82. Ellie odesłała płaszcz komentując “Nigdy więcej nie kupię nic w Europie”.

Ponadto zgłoszenia celne…

Dodatkowo sprzedawcy z Unii Europejskiej wysyłający paczki do Wielkiej Brytanii muszą teraz wypełnić formularze zgłoszenia celnego. Ponadto za opłaty celne odpowiada klient, a nie sprzedawca detaliczny, który często nie ma pojęcia, jak wysokie mogą być ewentualne dodatkowe koszty. Opłat nie można uiścić z góry – są one pobierane tylko wtedy, gdy przedmiot dotrze do Wielkiej Brytanii.

Za przykład może posłużyć cło w wysokości £17 500 za dostawę 185 ton bananów, jaka dotarła do Portsmouth z Ghany.

Dodatkowe opłaty nie tylko w Wielkiej Brytanii

Problemem są również przesyłki kurierskie. 7 stycznia 2021 roku mieszkająca w Dublinie Noelle O’Connor, przewodnicząca stowarzyszenia European Movement Ireland, otrzymała przesyłkę z produktami Microsoftu, na którą czekała od grudnia 2020 roku, a która została wysłana z Wielkiej Brytanii. Gdy przesyłka do niej dotarła – kurier zażądał dodatkowych 94 euro – ponieważ paczka została wysłana po 1 stycznia 2021 roku – a więc w czasie kiedy zastosowanie miały już nowe przepisy, podatki i deklaracje celne. Na paczkę oprócz opłat celnych został nałożony podatek VAT (jako na przesyłkę z Wielkiej Brytanii do Irlandii – czyli Unii Europejskiej).

Paczki przesyłane z Wielkiej Brytanii do Irlandii o wartości poniżej £135 zwolnione są z dodatkowych opłat. Jak ogłosił rząd Wielkiej Brytanii – do kwietnia będzie obowiązywał okres karencji i tego typu przesyłki nie będą wymagały zgłoszeń celnych.

Niestety, w przypadku paczek o większej wartości, jakie będą podróżowały na tej linii – konieczne będą opłaty. Co więcej – za towary przewożone z Wielkiej Brytanii do Irlandii Północnej – w przypadku których istnieje ryzyko, że trafią do Irlandii – może być również wymagana opłata celna.

Royal Mail wprowadza od lutego 2021 Delivery Duty Paid

Usługi Royal Mail są zwykle dostarczane z dostawą niezapłaconą (DDU), gdzie operator poczty lub paczek zamorskich pobierze podatek VAT i cło od kupującego z UE tuż przed dostawą wraz z opłatą manipulacyjną.

Ze względu na pobrexitowe zmiany Royal Mail wprowadza rozwiązanie Delivered Duty Paid („DDP”). Usługa ta pozwoli kupcom z Wielkiej Brytanii obliczyć i pobrać od swoich klientów dodatkową kwotę, która pokryje koszt importowego podatku VAT i cła wraz z opłatą manipulacyjną DDP. Usługa ma pomóc uniknąć nieoczekiwanych opłat i opóźnień w dostawach. Cena za usługę waha się pomiędzy £9.75 (wysyłka do Austrii czy Belgii), a £17.45 (wysyłka do Szwecji).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj