Po otrzymaniu zgłoszeń o 1564 zmarłych z powodu zakażenia koronawirusem w ciągu jednego dnia – liczba ofiar śmiertelnych wirusa przekroczyła w Wielkiej Brytanii 100 000. To “porażka polityki i praktyki” mówią eksperci.

Ponad 100 000 osób zmarło z powodu zakażenia koronawirusem w Wielkiej Brytanii odkąd choroba po raz pierwszy pojawiła się rok temu. Zdaniem ekspertów ds. zdrowia publicznego jest to oznaka “porażki polityki i praktyki”.

- Reklama -

W środę, 13 stycznia 2021 roku dzienna liczba zarejestrowanych zgonów wynosiła 1564 – to nowy, niechlubny rekord. W sumie w Wielkiej Brytanii z powodu zakażenia koronawirusem zmarło 101 160 osób. Niestety, liczba ta znacznie przewyższa niektóre z najbardziej pesymistycznych prognoz, jakie były sporządzane podczas pierwszej fali pandemii.

Ponadto pojawiają się głosy, że najtrudniejsze tygodnie kryzysu dopiero nadejdą.

Blisko jedna na 660 osób w Wielkiej Brytanii zmarła z przyczyn związanych z COVID-19. To jeden z najgorszych wskaźników śmiertelności na świecie, wynoszący 151 na 100 000 chorych osób. Nawet biorąc pod uwagę inna metodę pomiaru – według zliczania liczby ofiar śmiertelnych, które zmarły w ciągu 28 dni od otrzymania pozytywnego wyniku testu na COVID-19 – nadal Wielka Brytania przoduje w niechlubnych statystykach. Zjednoczone Królestwo wyprzedza USA, Hiszpanię i Meksyk – gdzie odnotowano odpowiednio 116, 113 i 108 zgonów na 100 000 chorych.

Sposób liczenia ofiar śmiertelnych spowodowanych zakażeniem koronawirusem w Wielkiej Brytanii zmienił się od początku pandemii. Agencje statystyczne liczą zgony na podstawie danych znajdujących się w akcie zgonu. Statystyki rządowe publikowane każdego dnia podają liczbę ofiar biorąc pod uwagę 28 dni od czasu pozytywnego wyniku testu.

Warto dodać, że najniższe wskaźniki śmiertelności odnotowuje się na Tajwanie (0,03), w Nowej Zelandii (0,5) i Australii (3,6).

“To ogromna liczba zgonów – a została spowodowana jednym wirusem, w ciągu jednego roku. Mogliśmy temu zapobiec. To znak strasznej porażki polityki i praktyki w obliczu tego wirusa” powiedział Gabriel Scally, profesor zdrowia publicznego na Uniwersytecie w Bristolu i członek grupy ekspertów Sage.

Rząd niejednokrotnie był oskarżany o zbyt późne podejmowanie działań, które mogłyby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa. W marcu Sir Patrick Vallance, główny doradca naukowy rządu, powiedział, że utrzymanie liczby zgonów związanych z zarażeniem COVID-19 poniżej 20 000 byłoby „dobrym wynikiem”.

„Wielka Brytania zajmuje siódme miejsce na świecie pod względem liczby zgonów na milion mieszkańców w wyniku pandemii” mówi profesor Andrew Hayward, członek rządowej grupy doradczej Sage i dyrektor Instytutu Epidemiologii i Opieki Zdrowotnej na University College London. “W ciągu ostatniego tygodnia nasza śmiertelność była drugim najwyższym na świecie – rekordem. Nasze oddziały intensywnej terapii, które zawsze miały znacznie mniejsze obłożenie niż te w innych krajach europejskich, znajdują się w punkcie zwrotnym. Nasz personel NHS pierwszej linii jest wyczerpany. Hospitalizacje i zgony będą rosły w całym kraju przez co najmniej następne dwa lub trzy tygodnie.”

„Muszę przyznać, że to szokujące, że Wielka Brytania ma największą liczbę ofiar śmiertelnych w Europie” dodaje Christina Pagel, profesor badań operacyjnych na University College London, a także członek Independent Sage. “Mogliśmy temu zapobiec dzięki wprowadzeniu wcześniejszych środków we wrześniu lub październiku”.

Naukowcy wielokrotnie podkreślali wagę narastających infekcji. „Naukowcy powtarzali to przez cały grudzień, ostrzegając, że będziemy mieli do czynienia z większą liczba zgonów po Bożym Narodzeniu” mówi Pagel.

Liczba zgonów ogłoszonych przez rząd wzrosła o 55% w ciągu ostatniego tygodnia po pojawieniu się nowego szczepu koronawirusa. Dodatkowo złagodzone obostrzenia w okresie świątecznym przyczyniły się do wzrostu liczby przypadków, hospitalizacji i zgonów.

Obecnie liczba nowych zachorowań spada, a w środę (13 stycznia) w Wielkiej Brytanii zgłoszono 47 525 nowych przypadków. Jednak liczba osób hospitalizowanych nadal rośnie – w ciągu ostatnich siedmiu dni wzrosła o 35%.

Ponadto obostrzenia obowiązujące w Anglii nie są tak surowe jak w marcu.

Profesor Kamlesh Khunti z University of Leicester, który zasiada w Sage, powiedział, że bardziej restrykcyjne zasady mogą być rozwiązaniem obecnej sytuacji.

„To rzeczywiście ponury kamień milowy w pandemii Wielkiej Brytanii” mówi Khunti. “Musimy pilnie obniżyć wskaźniki, ponieważ liczba infekcji i zgonów wydaje się wciąż bardzo wysoka i być może będziemy potrzebować ściślejszego ograniczenia na dłużej. Widzimy, jak młodsi ludzie są przyjmowani do szpitala i dlatego musimy pilnie nadać priorytet programowi szczepień.”

Oficjalne statystyki opublikowane we wtorek pokazały, że rok 2020 przyniósł najwyższą śmiertelność w Anglii i Walii od ponad wieku. W sumie zmarło ponad 608 000 osób, w tym 81 653 zakażonych koronawirusem.

W Anglii zanotowano w 2020 prawie 575 500. zgonów, co jest wzrostem o 71 700 – czyli o 14,2% – w stosunku do średniej z poprzednich pięciu lat. Spośród wszystkich zgonów, w przypadku 76 610 w akcie zgonu wpisano COVID-19 jako kluczowy czynnik przyczyniający się do śmierci, nawet jeśli nie został przeprowadzony test na obecność koronawirusa. To 13,3% wszystkich zgonów.

Podobne proporcje są w Walii, gdzie nastąpiło 37 800 zgonów, o 3945 – czyli o 11,7% – więcej niż wynosi średnia z pięciu poprzednich lat. COVID-19 wpisano na 4963 aktach zgonu, co stanowi 13,1%.

Profesor Scally powiedział, że ostateczna liczba ofiar śmiertelnych COVID-19 będzie prawdopodobnie znacznie wyższa. „Możemy dodać kolejne 50 000 zgonów”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj