Sklepy Tesco, Asda i Waitrose ogłosiły, że odmówią wstępu klientom, którzy nie noszą maseczek ochronnych.

Podobną zasadę wprowadził już sklep Morrisons – teraz za jego przykładem idzie Tesco, Asda i Waitrose. Sklepy nie będą wpuszczały klientów, którzy nie noszą maseczek ochronnych.

- Reklama -

Od jakiegoś czasu detaliści byli krytykowani za to, że nie robili wystarczająco dużo, aby powstrzymać ludzi przed łamaniem zasad dotyczących obowiązku zasłaniania nosa i ust.

Egzekwowanie tego, czy ludzie noszą maseczki ochronne (bądź w inny sposób zakrywają nos i usta) należy do obowiązku policji. Jednak jeśli ktoś odmawia przestrzegania zasad – supermarkety mogą odmówić klientom wejścia do swoich lokali (które są ich własnością) i wezwać policję. Policjanci zaś dodają, że niewiele mogą zrobić, aby wyegzekwować przepisy ze względu na ogrom innej pracy.

Tym samym Kit Malthouse Minister of State for Crime and Policing dodał, że policja “zaoferuje wsparcie” w tej kwestii.

„Mamy nadzieję, że w zdecydowanej większości przypadków wystarczy upomnienie” powiedział Malthouse w rozmowie z BBC News.

„Aby chronić naszych klientów i współpracowników, nie będziemy wpuszczać do naszych sklepów nikogo, kto nie nosi maseczki ochronnej na twarzy – chyba że jest z tego zwolniony ze względów medycznych zgodnie z wytycznymi rządu” – powiedziała rzeczniczka Tesco tłumacząc zaostrzenie polityki sklepu.

„Prosimy również naszych klientów, aby robili zakupy sami, chyba że są opiekunami czy muszą zabrać ze sobą dzieci” dodaje.

Rzecznik Asdy powiedział, że gdyby klienci zapomnieli o swojej maseczce ochronnej sklep, nadal będzie oferował jedną, bezpłatną.

„Jeśli klient odmówi noszenia maseczki nie mając ważnego powodu medycznego i będzie w jakikolwiek sposób stanowił problem dla naszych kolegów – nasi pracownicy ochrony odmówią mu wejścia” dodał rzecznik Asdy.

„Uważnie wsłuchaliśmy się w wyraźną zmianę tonu informacji przekazywanych przez rządy Wielkiej Brytanii w ostatnich dniach” powiedział Andrew Murphy, dyrektor wykonawczy w Waitrose.

„Kładąc nacisk na obowiązek zakrywania ust i nosa dążymy do uczynienia naszych sklepów jeszcze bezpieczniejszymi dla klientów” podkreśla Murphy.

We wtorek przedstawiciel Sainsbury’s powiedział BBC, że sklep sam w sobie nie ma uprawnień do odmowy wstępu kupującym bez masek. Jednak okazuje się, że klienci bardziej przestrzegają obowiązku zasłaniania ust i nosa gdy ochroniarze stojący przy drzwiach zwracali uwagę na noszenie maseczek ochronnych.

„Nie zamierzamy zakazywać wstępu klientom” powiedział Simon Roberts szef Sainsbury’s namawiając jednak kupujących do noszenia maseczek ochronnych.

„Robiąc to, pomożemy wszystkim zapewnić bezpieczeństwo” – powiedział.

Co-op Food stwierdziło również, że nie będzie zakazywać wstępu kupującym bez masek, ale zamiast tego wezwało klientów do wzięcia odpowiedzialności za zakrywanie ust i nosa.

„Zintensyfikowaliśmy nasze przekazy dotyczące zakrywania ust i nosa, aby przypominać klientom w sklepie o tym obowiązku. Ponadto wytyczne rządowe stwierdzają, że policja może podjąć odpowiednie środki, jeśli obywatele nie będą przestrzegali tego prawa” powiedział szef Co-op Food, Jo Whitfield.

Iceland stwierdziła, że ​​przyjmie podobne podejście – dodając, że zdecydowana większość klientów stosuje się do obowiązku.
„W związku z rosnącą falą nadużyć i przemocy skierowanych przeciwko naszym kolegom w sklepie nie będziemy konfrontować się z tą niewielką liczbą klientów, którzy agresywnie odmawiają przestrzegania prawa” – dodał rzecznik firmy.

W Anglii policja może nałożyć £200 grzywny na osobę, która złamie zasady dotyczące zakrywania ust i nosa. W Szkocji, Irlandii Północnej i Walii może zostać nałożona grzywna w wysokości £60.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj