Sekretarz zdrowia Matt Hancock ogłosił, że niestety jest zmuszony przesunąć większą ilość terenów Anglii do obostrzeń poziomu 3. “Jest to konieczne” podkreśla.

Prawie wszystkie tereny Anglii, które dotychczas znajdowały się na poziomie 3 obostrzeń – pozostaną przy tych samych restrykcjach. Dodatkowo szerszy obszar południowo-wschodniej Anglii zostanie objęty surowszymi niż dotychczas ograniczeniami.

- Reklama -

Zwracając się do posłów w Izbie Gmin, Matt Hancock powiedział, że od soboty na poziom 3 obostrzeń zostaną przeniesione również tereny:

– Bedford

– Central Bedfordshire

– Luton

– Milton Keynes

– Buckinghamshire

– Reading

– Wokingham

– Bracknell Forest

– Windsor and Maidenhead

– West Berkshire

– Peterborough

– Hertfordshire (poza Stevenage, Welwyn Hatfield, St Albans, East Hertfordshire, North Hertfordshire i Dacorum jakie będą na poziomie 2 obostrzeń)

– Surrey (poza Waverley)

– Hastings and Rother

– Portsmouth

– Havant

– Gosport

Już w poniedziałek ogłoszono, że Londyn, część Essex i część Hertfordshire zostaną objęte 3 poziomem obostrzeń.

W sumie oznacza to, że od soboty w całej Anglii pod obostrzeniami 3 poziomu znajdzie się 38 milionów mieszkańców. To 68% populacji Anglii.

Na obszarach obostrzeń poziomu 3 muszą pozostać zamknięte wszystkie puby i restauracje – z wyjątkiem lokali, które wydają dania na wynos. Zamknięte muszę być również wszystkie obiekty turystyczne i rozrywkowe.

Na poziom 2 obostrzeń (z poziomu 3) przejdzie Bristol i North Somerset. W sumie obostrzenia poziomu 2 będą dotyczyły 30% populacji Anglii. Tylko 2% mieszkańców będzie obowiązywały obostrzenia poziomu 1.

O restrykcjach dotyczących każdego z poziomów pisaliśmy również tutaj.

Już wcześniej zapowiadano, że rząd dokona przeglądu przydziału obostrzeń na poszczególne tereny dwa tygodnie po wprowadzeniu pierwszego podziału. Ogłaszając nowy podział Hancock powiedział, że Wielka Brytania “zaszła tak daleko” w walce z COVID-19, że “nie wolno teraz tego zepsuć”.

„Teraz, kiedy wkraczamy w najzimniejsze miesiące w roku, musimy pozostać czujni i utrzymywać wirusa pod kontrolą” – powiedział sekretarz zdrowia.

„Wczoraj zgłoszono 25 161 przypadków nowych zachorowań, a 18 038 zakażonych koronawirusem osób jest w szpitalach w całej Wielkiej Brytanii. Musimy nadal walczyć z wirusem”.

Hancock wezwał również ludzi do wzięcia „osobistej odpowiedzialności” za kontrolowanie przyrostu zachorowań COVID-19, dodając: „To bardzo ważne, aby wszyscy trzymali się obostrzeń i postępowali właściwie, zwłaszcza w okresie świątecznym.”

Sekretarz zdrowia dodał, że wskaźniki nowych zachorowań w południowej Anglii w ciągu ostatniego tygodnia wzrosły o 46%, a liczba przyjęć do szpitali chorych na COVID-19 wzrosła o ponad jedną trzecią.

We wschodniej Anglii liczba przypadków wzrosła o dwie trzecie – a liczba przyjęć do szpitali – prawie o połowę.

Żadna z decyzji nie była konsultowana z lokalnymi przywódcami

Wielu posłów Torysów i lokalnych przywódców wyraziła jednak głębokie rozczarowanie decyzjami sekretarza.

Poseł Stevenage, Stephen McPartland, powiedział, że to “śmieszne, że zostaliśmy włączeni na poziom 3 obostrzeń”.

„Wygląda na to, że jesteśmy arbitralnie uwięzieni w tym systemie, co zawsze było moim zmartwieniem” powiedział Andrew Gwynne, z partii pracy – poseł z Manchesteru. “Wszystko zostaje po raz kolejny wstrzymane z powodu tego bałaganu, jaki rząd zrobił podczas świąt Bożego Narodzenia”.

Dan Jarvis, burmistrz regionu Sheffield City, dodał, że pozostanie na poziomie 3 obostrzeń jest „absolutnie ostatnią rzeczą, o której nasze społeczności i firmy chciałyby usłyszeć” i stanowi to „kolejny cios dla miasta”.

„Po raz kolejny burmistrzowie i lokalni przywódcy zostali odcięci od procesu decyzyjnego i nie zostali nawet poproszeni o konsultację czy wcześniej poinformowani o tak druzgocących decyzjach” powiedział Jarvis.

Lider Partii Pracy, Sir Keir Starmer, powiedział, że obawia się, że wielopoziomowy system „po prostu nie jest wystarczający, aby kontrolować wirusa”, a „statystyki się pogorszają w całym kraju – w szczególności w ciągu ostatnich siedmiu dni”.

Stramer dodał, że obecnie wiele ludzi nie wie już co ma robić.
„Ciągle słyszymy nowe komunikaty – pracuj w domu, nie pracuj w domu, idź jeść, nie wychodź do restauracji, ciesz się Bożym Narodzeniem, miej małe Boże Narodzenie…” – powiedział Stramer.

Odpowiadając na decyzję Hancocka, sekretarz ds. Zdrowia Partii Pracy, Jonathan Ashworth, powiedział, że partia akceptuje i rozumie, dlaczego części Anglii zostały przeniesione do poziomu 3 obostrzeń „mimo że ta decyzja wpłynie na dziesiątki milionów ludzi.”

Ashworth zakwestionował jednak słuszność rychłego złagodzenia zasad koronawirusa w okresie Bożego Narodzenia.

„Nie chodzi o odwołanie świąt Bożego Narodzenia, święty Mikołaj nadal będzie dostarczał prezenty, ale (Matt Hancock) naprawdę mówi nam, że osoby z trzech różnych gospodarstw domowych mogą spotkać się przy jednym stole przez pięć dni? Czy to jest rozsądne, biorąc pod uwagę że wirus szaleje obecnie z taką zaciekłością?” mówi Ashworth.

Stramer powiedział, że Boris Johnson „musi postąpić jak przywódca” jeśli chodzi o Boże Narodzenie i nie próbować “zrzucać odpowiedzialności” na rodziny.

Co z Bożym Narodzeniem?

Od 23 do 27 grudnia 2020 mieszkańcy całej Wielkiej Brytanii będą mogli spotykać się w domach prywatnych w związku z zasadą tzw. „świątecznej bańki” (gdzie mieszkańcy z trzech gospodarstw domowych mogą spędzić święta razem). Zostaną również zniesione ograniczenia dotyczące podróżowania.

Jednak od czasu pierwszego ogłoszenia takich decyzji nastąpił znaczny wzrost wskaźników infekcji. Obecnie premier Boris Johnson ogłosił, że “mniejsze święta Bożego Narodzenia będą bezpieczniejsze”.

Mimo tego, że wszystkie cztery narody Wielkiej Brytanii zgodziły się nie wycofywać z postanowień dotyczących “baniek świątecznych” – ministrowie radzą ludziom, aby rozważyli zmianę swoich planów.

Podczas środowej konferencji prasowej na Downing Street premier Boris Johnson wezwał opinię publiczną do postrzegania “świątecznych baniek” jako maksimum, a nie “cel do którego należy dążyć”.

Premier Szkocji Nicola Sturgeon zaleciła, aby osoby tworzące “bożonarodzeniową bańkę” spotykały się tylko jednego dnia i nie nocowały poza swoim stałym miejscem zamieszkania – „chyba że jest to nieuniknione”.

W Irlandii Północnej, premier Arlene Foster stwierdziła, że ​​w Boże Narodzenie społeczeństwo musi podjąć „wszelkie środki ostrożności” i że zostaną wysunięte propozycje dalszych ograniczeń.

Rząd walijski waha się zaś czy nie wprowadzić nowych wytycznych dotyczących ograniczenia spotkań bożonarodzeniowych do dwóch gospodarstw domowych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj