Mimo prób ratowania firmy, sklepy sieci Debenhams mają zostać zamknięte. Blisko 12 000 pracowników prawdopodobnie straci pracę.

Sieć sklepów Debenhams rozpoczęła procedurę upadłościową w kwietniu 2020 – kiedy to podjęto pierwsze próby ratowania firmy przed bankructwem. Niestety nadzieje na pomyślny finał przepały po tym jak nie udało się osiągnąć porozumienia z nowym potencjalnym kupcem, którym miał być właściciel sklepów JD Sports.

- Reklama -

Pracownicy Debenhams zostali poinformowani we wtorek (1 grudnia) rano o tym, że 124 domów towarowych pozostanie zamkniętych. Pracę straci prawdopodobnie 12 000 osób.

Czy jest jakaś szansa dla Debenhams?

Niestety prawdopodobnie nie ma już szansy na uratowanie sieci sklepów. Firma przeszła już przez administrację i teraz została skierowana do likwidacji.

Debenhams istniało od 1778 roku – wtedy William Clark otworzył w Londynie sklepy z drogimi tkaninami, parasolami i galanterią. W 1813 roku w firmę zainwestował William Debenham, a jej nazwę zmieniono na Clark & Debenham. W 1905 roku przedsiębiorstwo zostało zarejestrowane jako Debenhams Inc. Firmie udało się przetrwać recesję i wojny światowe. Prawdziwym ciosem okazał się jednak handel online oraz pandemia koronawirusa.

W maju 2020 – podczas pierwszych trudności, firma znacznie zmniejszyła liczbę sklepów i zwolniła około 6500 pracowników. Obecnie administratorzy stwierdzili, że perspektywy restrukturyzacji operacji są „wysoce niepewne” i dlatego „z żalem stwierdzili”, że powinna rozpocząć się likwidacja Debenhams UK. W wielu centrach miast Debenhams było jednym z nielicznych znaczących najemców pozostałych po niedawnym upadku BHS.

Pojawiły się sugestie, że JD Sports wycofał się z przetargu na Debenhams z powodu upadku Arcadii, która jest największym operatorem koncesyjnym w Debenhams.

Jakie będą kolejne kroki?

W nadchodzących miesiącach ma zostać zlikwidowanych 12 000 miejsc pracy. Firma restrukturyzacyjna Hilco zacznie w środę wkraczać do sklepów, aby rozpocząć rozliczanie zapasów.

Geoff Rowley z FRP Advisory, współadministrator Debenhams i Partner w FRP, powiedział: „Podjęto wszelkie rozsądne kroki, aby sfinalizować transakcję, która zapewniłaby przyszłość Debenhams. Jednak sytuacja gospodarcza jest niezwykle trudna i w połączeniu z niepewnością, z jaką boryka się cały handel detaliczny w Wielkiej Brytanii – nie udało się osiągnąć realnej transakcji”.

Co z moimi zamówieniami?

Kupujący nadal mogą kupować produkty w sklepach i na stronie Debenhams, dopóki cały towar nie zostanie sprzedany.

Zamówienia dokonane podczas Black Friday są nadal aktualne. Klienci powinni również móc zwrócić produkty – na standardowych zasadach, w ciągu 14 dni. Firma akceptuje również karty płatnicze i karty podarunkowe. Jeśli firma zostanie sprzedana, bony i karty podarunkowe mogą nadal być ważne.

Jeśli jednak wystąpią problemy z dostawami zamówień, a Debenhams zostanie całkowicie zamknięte – kupujący powinni skontaktować się ze swoim bankiem. Wówczas za pośrednictwem programu chargerback otrzymają oni zwrot pieniędzy. Jeśli płatność została dokonana za pomocą karty kredytowej, warto skontaktować się z dostawcą karty – w przypadku zakupów powyżej £100 możliwy będzie zwrot pieniędzy.

A co z pracownikami?

Jedna z pracownic, która przez ostatnie pięć lat pracowała w sklepie Debenhams Bullring Birmingham, powiedziała, że ​​o decyzjach dotyczących firmy dowiedziała się o podczas rozmowy grupowej.

„To było naprawdę smutne. Naprawdę czuło się wysiłek, jaki został włożony w uratowanie firmy i wagę tej przegranej walki.”

Związek zawodowy handlu detalicznego Usdaw ogłosił, że oczekuje pilnego spotkania z administratorami Debenhams i wezwał ich do „uczciwego i godnego traktowania pracowników”.

Paddy Lillis, sekretarz generalny Usdaw dodał, że firma i jej administratorzy odmówili współpracy ze związkiem oskarżając ich o “wysoce niewłaściwe” traktowanie pracowników.

Były prezes Debenhams, Sir Ian Cheshire, powiedział w BBC, że „rozpaczliwie żałuje” tego jaki los spotka wszystkich pracowników firmy. Dodał również, że Debenhams “utknęło” ze zbyt wieloma sklepami na High Street i ze zbyt długimi umowami najmu.

Co na to kupujący?

Klienci Debenhams w Leeds wyrazili obawy – co zamknięcie sklepów Debenhams będzie oznaczało dla High Street.

„Znikną centra handlowe i centra miast, jeśli wszyscy będą robić zakupy w Internecie” – powiedział jeden z klientów.

„To był długi i powolny upadek Debenhamsa – firmy, która tak naprawdę nie zmieniała się” powiedział inny.

Słychać było głosy, że “zniknięcie Debenhams, będzie tragedią dla miasta”

W Edynburgu jedna z klientek powiedział, że to „wstyd”. „Ludzie tracą pracę, Debenhams istniało od zawsze i miało specjalne miejsce w naszych życiach. Wszystkie dziewczyny kupowały tam sukienki balowe” dodała.

Czy upadek firmy będzie miał wpływ na emerytury pracowników?

Wieloletni pracownicy lub byli pracownicy, którzy byli członkami dwóch programów emerytalnych niestety są narażeni na ryzyko otrzymywania niższych emerytur.

Dwa programy – Debenhams Retirement Scheme i Debenhams Executive Pension Plan – od kwietnia zeszłego roku trafiły pod opiekę programu ratunkowego Pension Protection Fund.

Osoby, które dopiero przeszły na emeryturę lub przeszły na wcześniejszą emeryturę, mogą otrzymać wypłaty pomniejszone o około 10%. Jeśli jednak okaże się, że programy emerytalne mają stosunkowo dobrą sytuację finansową – mogą nie stracić tak dużo.

Inni, którzy osiągnęli już wiek emerytalny (około połowa członków programów emerytalnych), mogą zauważyć, że każdego roku otrzymają znacznie mniejszą podwyżkę emerytur związany z inflacją, niż im obiecano.

Handel podczas pandemii – jeden z najczarniejszych tygodni na High Street

Pandemia koronawirusa okazała się być ostatecznym ciosem zarówno dla Debenhams jak i Arcadia Group. Firma również ogłosiła rozpoczęcie procedury upadłościowej.

Arcadia Group jest właścicielem takich marek jak Topshop, Topman, Dorothy Perkins, Wallis, Miss Selfridge, Evans, Burton i Outfit. To w sumie 444 sklepów odzieżowych w całej Wielkiej Brytanii i 22 poza jej granicami. Spółka do tej spory zatrudniała około 13 000 pracowników.

Składając wniosek o ochronę przed wierzycielami, Arcadia stała się największym bankrutem w Wielkiej Brytanii w dobie pandemii koronawirusa. Na zarządcę masy upadłościowej wybrano firmę Deloitte, która obecnie ma rozpatrywać ciągle jeszcze różne opcje, w tym taką, w której handel będzie jednak kontynuowany w sklepach Arcadia Group. Zamówienia złożone podczas promocji Black Friday mają być honorowane.

Na razie firma nie chce ogłaszać żadnych zwolnień grupowych, ale nie wiadomo, ile czasu będzie trwać taki stan rzeczy. Przedstawiciele Deloitte nie zaprzeczają, że najlepszym teraz rozwiązaniem dla wszystkich, w tym dla samych pracowników, byłoby znalezienie chętnego na zakup całej Arcadia Group. I to jak najszybciej. Bo upadek i bankructwo odzieżowego potentata w Wielkiej Brytanii może mieć swoje dalsze konsekwencje.

Niestety kłopoty Arcadia Group i Debenhams to żadne wyjątki, a raczej potwierdzenie reguły. Podobne problemy przeżywają rownież inne brytyjskie sieci detaliczne, które od marca pozostają niewypłacalne – Edinburgh Woollen Mill Group, Oasis i Warehouse.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj