Naukowcy zwracają uwagę, że opóźnienia raportowania kolejnych zachorowań na koronawirusa w systemie track-and-trace mogą mieć katastrofalne skutki.

W sobotę liczba laboratoryjnie potwierdzonych nowych zachorowań na koronawirusa wzrosła prawie do 13 000 – po tym jak techniczne problemy uniemożliwiły monitorowanie w systemie Test and Trace rozprzestrzeniania się choroby od 24 września do 1 października.

- Reklama -

Urzędnicy służby zdrowia podkreślają, że wszyscy badani otrzymali wyniki oraz informację o konieczności samoizolacji na czas. Nie wyjaśniono jednak co spowodowało opóźnienia w systemie Test and Trace.

„Otwartość i przejrzystość są niezbędne aby zbudować zaufanie publiczne” – powiedział dr Duncan Robertson z Loughborough University.
„Jeśli jest to opóźnienie w zgłoszeniu kolejnego pozytywnego wyniku dla statystyk, to nie jest to aż tak katastrofalne. Jeśli jednak wystąpiły opóźnienia w umieszczaniu tych informacji w bazie danych NHS Test and Trace – to może to mieć poważne konsekwencje dla rozprzestrzeniania się choroby”.

Boris Johnson powiedział w niedzielę na antenie Andrew Marr Show (BBC), że problemem była „awaria systemu, a problem już został rozwiązany”.

Rzecznik Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej powiedział jednak, że wkrótce zostanie zgłoszonych więcej nowych przypadków z ostatniego tygodnia września.

Opóźnienie miało największy wpływ na publikację wyników z tzw. “community test”, które są częścią rządowego planu badań. Poza samym faktem opóźnienia nie wiadomo dlaczego będzie trzeba jeszcze poczekać kilka dni na aktualizację danych.

„Jeśli problem techniczny został rozwiązany, dlaczego musimy odczekać kilka dni aby dowiedzieć się o kolejnych przypadkach?” powiedział Robertson. „Warto byłoby również dowiedzieć się, na które laboratoria miał wpływ ten problem technicznym. Czy było to jedno konkretne laboratorium Lighthouse czy niezależne placówki – na przykład te, które są tworzone na uniwersytetach lub w firmach?”

Informacje te pomogłyby również ustalić czy luki w raportach o nowych zachorowaniach dotyczą jakiejś jednej konkretnej grupy (np. osób starszych) lub konkretnego regionu.

Dlaczego tak ważne jest dokładne raportowanie wzrostu zachorowań?

Dokładne dane dotyczące wskaźników infekcji są niezbędne do monitorowania rozprzestrzeniania się choroby i przewidywania tego jak pandemia będzie ewoluowała. Opóźnienia w prowadzeniu statystyk mogą doprowadzić do niedoszacowania lub przeszacowania współczynnika R, czyli wskaźnika mówiącego o średniej liczbie osób zarażonych przez osobę zakażoną.

„Opóźnienia w raportowaniu sieją spustoszenie i bardzo utrudniają analizę postępu epidemii w czasie rzeczywistym. Jeśli opóźnienia zmieniają się lub różnią w zależności od grupy, mogą bardzo zniekształcić cały obraz. Zastanawiam się, czy to wpłynie na szacunki współczynnika R w przyszłym tygodniu?” Napisał na Twitterze prof. Graham Medley z London School of Hygiene and Tropical Medicine.

„Widoczny wzrost liczby przypadków spowodowany zmianą opóźnień w raportowaniu może wyglądać w statystykach jakby epidemia rosła, więc liczba reprodukcji może być również zafałszowana” dodał Jonathan Read, zajmujący się biohstatytsyką na Lancaster University.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj