W czwartek 24 września, kanclerz Rishi Sunak ma ogłosić nowe programy wsparcia pracodawców i ochrony miejsc pracy. Wraz z końcem października wygasa wsparcie finansowe od rządu furlough.

“Poinformuję Izbę Gmin o naszych planach dalszej ochrony miejsc pracy przez całą zimę” tak napisał na Twitterze kanclerz Rishi Sunak.

- Reklama -

Redaktor BBC Laura Kuenssberg dodaje, że kanclerz rozważał różne formy subsydiowania wynagrodzeń i zapowie więcej opcji pomocy finansowej.

Jednocześnie Ministerstwo Skarbu zapowiedziało, że jesienią nie będzie budżetu na tego typu programy. “Teraz nie jest odpowiedni czas na zarysowanie planów długoterminowych – ludzie chcą, abyśmy skupili się na tu i teraz” napisano w oświadczeniu.

Podczas spotkania z premierem w środę wieczorem posłowie Partii Pracy i SNP wezwali Borisa Johnsona do podjęcia szybkich działań, aby zapobiec “tsunami utraty pracy”.

Nowe programy wsparcia są “kreatywnymi i pomysłowymi” rozwiązaniami

Premier Boris Johnson zapowiedział, że kanclerz Rishi Sunak pracuje nad “kreatywnymi i pomysłowymi” rozwiązaniami.

Chociaż Ministerstwo Skarbu odmówiło komentarza, uważa się, że możliwe pomysły obejmują zezwolenie firmom na skrócenie czasu pracy pracowników przy jednoczesnym utrzymaniu ich w pracy. Przy tym rozwiązaniu rząd pokryje również część utraconych wynagrodzeń.

Czy furlough powinien być przedłużony?

Pracodawcy i przedstawiciele związków zawodowych obawiają się, że zaraz po zakończeniu furlough bezrobocie gwałtownie wzrośnie.

W środę przywódca Partii Pracy Sir Keir Starmer ostrzegł, że jeśli rząd nie zapewni odpowiedniego wsparcia ekonomicznego po zakończeniu programu urlopowego, tej zimy może dojść do „fali utraty miejsc pracy”. W telewizyjnej odpowiedzi na środowe przemówienie premiera Starmer wezwał do „stworzenia planu B dla gospodarki”.

“Nie ma sensu wprowadzać nowych ograniczeń w tym samym czasie, co wycofywać wsparcie dla miejsc pracy i przedsiębiorstw” powiedział Starmer.

We wtorek dyrektor Bank of England, Andrew Bailey wezwał rząd do „ponownego przemyślenia” przedłużenia programu furlough, chociaż nie poparł żadnej konkretnej alternatywy.

Dotychczas Bailey popierał stanowisko rządu o wygaszaniu furlough. Jak wyjaśniał w sierpniu w rozmowie z BBC, pracownikom trzeba raczej pomóc w znalezieniu nowej pracy niż utrzymywać ich na wirtualnych stanowiskach. Jednak wczoraj, występując na webinarium zorganizowanym przez Brytyjskie Izby Handlowe (BCC), zapewnił, że jest otwarty na dalszą interwencję państwa i zasugerował, że konkretne sektory mogłyby skorzystać z kontynuowania pomocy.

“Przeszliśmy od świata ogólnej ochrony zatrudnienia do konkretnych i ukierunkowanych obszarów” dodał Bailery. Wyjaśnił również, że w szczytowym momencie kryzysu z programu korzystało około 30 proc. pracodawców z sektora prywatnego, ale obecnie jest on głównie wykorzystywany przez branże takie jak hotelarstwo, handel detaliczny i kultura.

“Pomógł on opanować szok dla firm i pracowników, ale teraz korzystanie z niego, z tego co możemy powiedzieć, jest bardziej skoncentrowane. Myślę, że rozsądne jest więc zatrzymanie się i przemyślenie podejścia do przyszłości, bez jakiegokolwiek zobowiązania do tego, co może być dalej” – wskazał Bailey.

Julian Metcalfe, szef sieci restauracji Itsu i założyciel Pret a Manger, powiedział, że premier powinien zachować się jak przywódca, a nie „wygłaszać jakieś bzdury, że przetrwamy zimę”.

„Konsekwencje tych sześciu miesięcy będą katastrofalne dla wielu ludzi” powiedział Metcalfe w wywiadzie dla programu World at One w BBC Radio 4. „Ludzie z branży hotelarskiej, ludzie pracujący w hotelach, restauracjach, barach i kawiarniach – bardzo wielu traci pracę. Tracimy tu tysiące miejsc pracy.”

Uwagę pracodawców i związków zawodowych zwrócił niemiecki program „Kurzarbeit” oraz jego francuski odpowiednik.

W niemieckim programie wsparcia pracodawców i pracowników „Kurzarbeit” to pracodawca skraca godziny pracy, a rząd płaci pracownikowi procent wynagrodzenia, który stracą w wyniku zmniejszenia godzin pracy. Schemat ten jest znany od dawna, a obecnie został zmieniony na czas pandemii. Obecnie wsparcie finansowe może trwać do 21 miesięcy, a odsetek zarobków wypłacanych przez rząd może wynosić nawet 80%.

Francuski program „chômage partiel”, znany jako „częściowe bezrobocie” lub „częściowa aktywność”, również był stosowany przed pandemią koronawirusa.

Według tego programu firmy mogą skrócić godziny pracy pracowników nawet o 40% na okres do trzech lat. Pracownicy nadal będą otrzymywać prawie całe swoje normalne wynagrodzenie, a rząd pokrywa pewien procent kosztów.

Jak zasugerowało CBI (Confederation of British Industry) – wsparcie finansowe od rządu dla pracowników powinno być zwiększone pod warunkiem, że pracownicy będą mogli przepracować co najmniej 50% swojego normalnego czasu. Firma zapłaciłaby w całości za faktycznie przepracowane godziny, a pracownik otrzymywałby dodatkowo zapłatę za dwie trzecie straconych godzin. Koszt ten byłby dzielony między firmą, a Skarbem Państwa, a dotacja mogłaby trwać nawet przez rok.

TUC (Trade Union Congress) zasugerowało zaś bardziej hojne rozwiązanie, w którym pracownicy mając obcięte godziny pracy nadal mają zagwarantowane 80% wynagrodzenia (za utracone godziny) lub 100% wynagrodzenia (jeśli otrzymują pensję minimalną). Istnieją obawy, że koszt programów wsparcia dla pracodawców i pracowników może jeszcze bardziej zaszkodzić gospodarce, to inni twierdzą, że dalsze wsparcie rządu jest niezbędne aby powstrzymać wzrost bezrobocia od listopada.

Zwolennicy systemu podwyżek wynagrodzeń zwracają również uwagę na to, że zarówno Francja, jak i Niemcy przedłużyły swoje programy na cały następny rok. Program opierający się na krótszej pracy może również być tańszy niż furlough, który gwarantuje 80% wynagrodzeń pracowników do maksymalnej wysokości £2500.

Warto dodać, że furlough do tej pory kosztował rząd 39,3 miliardów funtów, podczas gdy rząd Niemiec szacuje, że “Kurzarbeit” do końca 2021 będzie kosztował 33,5 miliardów euro (31 miliardów funtów) – choć to zależy również od warunków i ilości zachorowań.

Premier pod presją posłów

Podczas cotygodniowego spotkania premier Boris Johnson znalazł się pod presją ze strony posłów, którzy domagali się szybkiej reakcji i pomocy firmom, które najbardziej ucierpiały z powodu nowych obostrzeń dotyczących działalności gastronomicznej i rekreacyjnej.

Powołując się na zapowiedź sieci Whitbreat – która ogłosiła, że planuje zlikwidować do 6000 miejsc pracy w Wielkiej Brytanii – lider Partii Pracy Sir Keir Starmer dodał, że zagrożenie masowego bezrobocia “nie jest teoretyczne”.

“CBI, TUC, Federation of Small Business, British Chamber of Commerce oraz prezes Bank of England wzywają premiera do ponownego przemyślenia programów wsparcia pracodawców i pracowników oraz nie wycofywania furlough” powiedział Starmer. 

Lider Scottish National Party, Ian Blackford, powiedział, że 60 000 pracowników w Szkocji stanie w obliczu bezrobocia, jeśli program wsparcia finansowego nie zostanie przedłużony.

W odpowiedzi premier przyznał, że wiele firm znalazło się w „bardzo trudnej sytuacji” jednocześnie nie wspominając o „nieokreślonym przedłużeniu” programu furlough.

„Dlatego właśnie patrzymy na ogromny pakiet inwestycji w miejsca pracy” – powiedział Boris Johnson. „Oprócz pakietu, który przedstawiłem wczoraj, kanclerz podejmie pomysłowe i kreatywne kroki, aby pomóc ludziom przejść przez ten kryzys”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj