Pandemia koronawirusa pogłębiła problemy finansowe wielu firm. Jak przewiduje Bank of England – liczba bezrobotnych w Wielkiej Brytanii wzrośnie do 2,5 miliona do końca roku, a do Bożego Narodzenia zostanie zlikwidowanych jeszcze milion miejsc pracy. Szok gospodarczy wywołany pandemią koronawirusa będzie prawdopodobnie mniejszy niż początkowo się obawiano, ale powrót do normalności zajmie znacznie więcej czasu i wyrządzi trwałe szkody dla gospodarki.

Bank of England w swoich najnowszych prognozach przewiduje, że na skutek pandemii koronawirusa stopa bezrobocia wzrośnie prawie dwukrotnie – do 7,5%. Do Bożego Narodzenia prawdopodobnie zostanie zlikwidowanych jeszcze milion miejsc pracy – łącznie w kraju będzie 2,5 miliona bezrobotnych. Według prognoz banku sytuacja zacznie się polepszać w 2021 roku.

- Reklama -

Poziom zatrudnienia w Wielkiej Brytanii zaczął spadać od wybuchu pandemii COVID-19, choć i tak dzięki wsparciu finansowemu od rządu wiele miejsc pracy udało się uratować. Sondaże wskazują, że wielu pracowników wróciło już do pracy z furlough jednak przed nimi nadal niepewna perspektywa, a program wsparcia finansowego niebawem wygaśnie.

Firmy budowlane w Wielkiej Brytanii już redukują personel, z jedna na trzy firmy potwierdza, że zmniejszyła zatrudnienie w zeszłym miesiącu.

“Szok gospodarczy”

Bank of England nieco mniej pesymistycznie wyraził się w kwestii “szoku gospodarczego”, jako że odnotowano znacznie szybszy powrót niż się spodziewano. W maju prognozy były znacznie gorsze. Wówczas Bank of England zapowiedział, że PKB spadnie w 2020 roku o 14%, a recesja będzie najgłębszą od ponad 300 lat.

Obecnie przewiduje się, że w tym roku PKB skurczy się o 9,5%. To poważny spadek, ale sytuacja nie wygląda tak źle jak się spodziewano. Mimo to istnieją obawy, że do końca 2021 roku Wielka Brytania nie osiągnie poziomu gospodarczego sprzed pandemii. Dodatkowo – dziewięcioosobowy komitet polityki monetarnej Threadneedle Street jednogłośnie zagłosował za utrzymaniem stóp procentowych na rekordowo niskim poziomie 0,1%.

Po podjęciu nadzwyczajnych działań w marcu w celu obniżenia stóp procentowych do najniższego poziomu w swojej 326-letniej historii, Monetary Policy Committee pozostawiła koszty pożyczki na niezmienionym poziomie. Jednak w razie gwałtownej zmiany kierunku polityki banku, Adrew Bailey, prezes Bank of England powiedział, że stopy procentowe mogą spaść do wartości ujemnych, aby pobudzić wzrost gospodarczy. Posunięcie to oznaczałoby, że główne banki będą zmuszone płacić bankowi centralnemu za zdeponowanie środków.

Polityka ta, mająca na celu zniechęcenie przedsiębiorstw i gospodarstw domowych do oszczędzania oraz promowanie pożyczek dla przedsiębiorstw, była stosowana przez inne banki na całym świecie – w tym Europejski Bank Centralny. Threadneedle Street wcześniej odrzuciło pomysł stosowania ujemnych stóp procentowych.

Obecnie wskazano również, że wydatki na odzież i wyposażenie domu powróciły do poziomu sprzed pandemii, a konsumenci nadal wydają więcej na żywność i energię niż przed zamknięciem. Wydatki na rekreację i inwestycje biznesowe pozostają jednak na niskim poziomie, co będzie miało wpływ na ożywienie gospodarcze.

Pomimo stosunkowo optymistycznego tonu jaki pojawia się w kwartalnym raporcie dotyczącym polityki pieniężnej, Bank of England ostrzegł przed ciągle realnym zagrożeniem ze strony koronawirusa i możliwością drugiej fali infekcji, która to może spowolnić wzrost gospodarczy Wielkiej Brytanii. Dodatkowo na sytuację gospodarczą będzie miała również umowa w sprawie Brexitu, jako że okres przejściowy wyjścia Wielkiej Brytanii z UE trwa do końca roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj