Do patrolowania Ashley Road w Poole został wybrany dodatkowy funkcjonariusz. Ma to ograniczyć przestępczość i aspołeczne zachowania w okolicy.

Już na kilka miesięcy przed pandemią koronawirusa, Ashley Road w Poole była owiana złą sławą. Właściciele lokalnych sklepów i mieszkańcy skarżyli się na kradzieże, bójki, handel narkotykami i zastraszanie jakie ma miejsce w tej części miasta. Już wtedy wiele firm i sklepów znikało z ulicy. Przy Ashley Road w Poole znajduje się także kilka biznesów prowadzonych przez Polaków, m.in herbaciarnia “It’s Tea”, rzeźnik “Vovo Fresh Meat”, polskie sklepy “Parkstone Delicatessen” oraz “Polish Delicatessen”.

- Reklama -

W ubiegłym roku na specjalnie zwołanym publicznym spotkaniu, handlowcy wyrazili niezadowolenie, że władze nie przeciwdziałają ograniczeniu przestępczości. Teraz potwierdzono, że Ashley Road będzie pod opieką naczelnika – funkcjonariusza, który mając przypięte do ciała kamery ma za zadanie patrolować ulicę i rejestrować wszelkie podejrzane zachowania.

Marcin Rybak, właściciel Parkstone Delicatessen znajdujacego się przy Ashley Road komentuje: “Jest jeszcze za wcześnie by to komentować, jednak nie wiem, czy jeden funkcjonariusz to nie za mało”.

„W styczniu poprosiłem mieszkańców o przedstawienie wszystkich uwag, które mogły poprzeć finansowanie programu bezpieczeństwa (CSAS) i dzięki któremu Ashley Road otrzymała dodatkowego funkcjonariusza – strażnika” powiedział przedstawiciel rady BCP Millie Earl.„Funkcjonariusz będzie w stanie powstrzymać handel narkotykami, kradzieże, walkę, zastraszanie, nadużycia i inne działania przestępcze, których byliśmy świadkami” dodał Earl.

“Już pierwszego dnia jego pracy otrzymaliśmy blisko 100 wiadomości wyrażających poparcie dla naszego programu bezpieczeństwa.

Program bezpieczeństwa wsparło również Ashley Road Traders Association. Dzięki kampanii w mediach społecznościowych i działalności radnego Earla sprawa nabrała znacznego rozgłosu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj