Jak wygląda obecnie sytuacja na rynku nieruchomości w Wielkiej Brytanii? Plusy i minusy wakacji kredytowych od kredytów hipotecznych w dobie kryzysu związanego z pandemią koronawirusa oraz prawa dla osób wynajmujacych mieszkania i dom? O tym rozmawiamy z Adamem Pilancem ze Step by Step Financial Solutions.

Zacznijmy, od tego jak wygląda obecnie sytuacja na rynku nieruchomości w Wielkiej Brytanii?

- Reklama -

Jeśli chodzi o rynek nieruchomości – obecnie wszystko się zatrzymało. Ani rzeczoznawcy, ani agenci nieruchomości, ani deweloperzy nie mogą pracować. Wielu prawników również jest na urlopach, bądź pracuje w ograniczonych godzinach pracy. Ten rynek nieruchomości, który widzieliśmy jakiś czas temu stanął w miejscu – szczególnie wszystkie nowe transakcje. Ale z drugiej strony ludzie bardzo kreatywnie podeszli do tematu związanego z zarządzaniem kredytem. To trochę wyśrodkowało sytuację jeśli chodzi o kredyty hipoteczne i to co się dzieje na rynku.

Wspomniałeś, że wszystkie sprawy związane z kupnem nieruchomości obecnie się zatrzymały. Czy jest to kompletne zamrożenie rynku – nikt nie kupuje, banki nie dają kredytu? Czy dotyczy to tylko sytuacji między niektórymi bankami czy pośrednikami, którzy udzielają pożyczek?

Banki nadal pracują, nadal chcą udzielać kredytów i pożyczek. Większość limitacji jest w obrębie logistyki związanej z zakupem nieruchomości. Rzeczoznawca nie może pójść, zobaczyć i wycenić nieruchomości. Bank nie jest w stanie określić wartości nieruchomości. Wiele banków pracuje w tym momencie na automatycznym modelu wyceny. Banki zaczynają wyceniać nieruchomości “wirtualnie” – na bazie danych, które mają gdzieś tam od różnych instytucji, które wyceniają te nieruchomości. My jesteśmy cały czas kontakcie na największymi bankami, z przedstawicielami bankowymi. Bardzo, bardzo dużo zasobów finansowych i ludzkich idzie teraz w kierunku tego, aby domknąć te wszystkie transakcje, które już ruszyły i aby ci ludzie, którzy chcą kupić nieruchomość mogli przynajmniej zacząć proces. Pewnego dnia przecież to wszystko się skończy i banki też chcą się przygotować, aby to wszystko było zrobione.

Wakacjami kredytowe, czyli odroczenie płatności za kredyt hipoteczny. Jak to wygląda w przypadku osób, które już mają kredyt na terenie Wielkiej Brytanii?

Wiele osób w momencie kiedy traci pracę, lub ma problemy z płynnością finansową – tak jak teraz – siedzi w domu i fizycznie nie może zarabiać – to prawdopodobnie ich największym wydatkiem będzie rata kredytu hipotecznego. Tutaj ten payment holiday, czyli te “wakacje kredytowe” mogą być takim trzymiesięcznym zamrożeniem naszej płatności miesięcznej. Aczkolwiek to też ma swoje plusy i minusy. Ważne żeby wyjaśnić, kto może o to aplikować i kiedy – oraz jakie będą tego konsekwencje.

A payment holiday to nic innego jak zamrożenie spłaty naszego kredytu – tutaj na trzy miesiące.

Jak o to aplikujemy? Czy muszę wykonać telefon do banku, czy muszę złożyć jakiś wniosek?

To jest bardzo częste pytanie i my w tym momencie mamy pełne ręce roboty – staramy się asystować nie tylko naszym klientom, ale i ludziom, którzy nie wiedzą jak to zrobić.

Każdy bank będzie miał troszeczkę inny proces. Bardzo wiele dużych instytucji takich jak Santander będzie szybko wprowadzało swoje systemy, gdzie możemy to zrobić online. Do mniejszych banków trzeba będzie zadzwonić. Ale mimo to przydzielenie tego nie jest w tym momencie problemem. Banki starają się udzielać tego typu pomocy, to jest również w pewnym sensie działanie w porozumieniu z rządem – wszystko żeby ten rynek hipoteczny dalej funkcjonował. Żeby kredyty hipoteczne mogły być dalej wypożyczane, musimy mieć pewnego rodzaju płynność finansową.

Często jest to tylko wypełnienie kwestionariusza online, czasem będzie trzeba zadzwonić. Banki w tym momencie preferują tę formę online – czyli w tym momencie niektóre banki udostępniają specjalnie formularze online, które tylko wypełniamy. Musimy tam podać powód – redukcja godzin, utrata pracy, kwarantanna – cokolwiek by to było to podajemy powód i automatycznie powinno to być nam przydzielane.

To jest przede wszystkim dlatego, że bardzo dużo osób o to aplikowało. W rozmowie z przedstawicielami NatWest czy Santander – to tylko z dwóch banków w ciągu dwóch tygodni było 250 000 aplikacji o payment holiday. To jest coś czego system bankowy jeszcze nie widział.

Czy każdy może o to aplikować? Czy są jakieś warunki, które musimy spełniać? Czy poza wypełnieniem formularza muszę spełnić jakieś inne dodatkowe warunki?

Osoby, które mogą mieć trudność w uzyskaniu tych wakacji kredytowych, to są osoby, które były w problemie wcześniej – na przykład nie spłacały kredytu na czas przed tą sytuacją. To są osoby, które będą musiały się kontaktować indywidualnie z bankiem. Myślę, że w takiej sytuacji, którą teraz mamy to i takie osoby dostaną payment holiday. Tylko tutaj – co jest bardzo ważne, jaki wpływ te wakacje kredytowe będą miały na naszą historię kredytową. Historycznie payment holiday był również dostępny dla ludzi – było to rejestrowane jako tak zwane arrangement to pay. Na naszej historii kredytowej widniało to jako taki bardzo duży minus związany z tym, że nie byliśmy w stanie poradzić sobie ze zobowiązaniem takim jak kredyt hipoteczny. W tym momencie jest to zamrożone i nie będzie miało to żadnego wypływu na naszą historię kredytową. Także jeżeli ktoś będzie potrzebował czegoś takiego, to nie ma związanego z tym żadnego ryzyka, że później będzie jakiś problem z uzyskaniem innego kredytu. Aczkolwiek, jeżeli ktoś miał już wcześniej problemy – może okazać się, że jego sytuacja będzie rozpatrywana indywidualnie.

A czy jest jeszcze jakaś inna opcja – na przykład, zacznę nie spłacać kredytu, nie zgłoszę tego, że chciałbym payment holiday. Jak takie wstrzymanie płatności może wpłynąć negatywnie?

Tutaj trzeba naprawdę, naprawdę uważać. Kredyt hipoteczny to jest ta jedna płatność, którą chcemy mieć zawsze na czas. Payment holiday jest w tym momencie jedynym takim logicznym rozwiązaniem dla osób, których nie będzie stać na spłatę kredytu hipotecznego. I też – jeżeli planujecie wziąć payment holiday – nie kasujemy direct debit’u. Direct debit – to stałe zlecenie płatności powinno pozostać – bank się tym sam zajmie. Jeżeli skasujemy to polecenie zapłaty, bank nie załatwi tego co miał załatwić, to może pojawić się to jaki mispayment. Nie jest to koniec świata, aczkolwiek ta spóźniona płatność kredytowa to jest ta płatność, która później najbardziej wpływa na naszą zdolność finansową.

Powiedziałeś, że można wziąć wakacje kredytowe na trzy miesiące. A co jeżeli po trzech miesiącach nadal jestem bez pracy, cała sytuacja z koronawirusem się nie rozwiązała i będzie to trwało na przykład do września – czyli patrząc od teraz – będzie to pięć miesięcy.

To bardzo negatywny scenariusz – mam nadzieję, że takich scenariuszy nie będziemy rozpatrywać. Oczywiście, że mogą być też osoby, które po tym trzymiesięcznym okresie – choć globalnie nasza sytuacja wróci do normy – będą bez pracy. Jest to to realne zagrożenie. Rząd teraz pompuje bardzo dużo pieniędzy w wiele firm – żeby zachować płynność finansową. Chociaż pewnie nie każda firma będzie w stanie przetrwać. Więc w momencie, kiedy skończy się ten rządowy trzymiesięczny payment holiday – będziemy mogli aplikować o następny payment holiday, aczkolwiek wtedy już z konsekwencją bardzo dużego impaktu na naszą historię kredytową. Jest więc szansa żebyśmy mieli kolejne trzy miesiące – sam później proces tak zwanego repossession – czyli przejęcia nieruchomości – nie dzieje się od razu. Więc pewnie będziemy w stanie odroczyć ewikcję i sprzedaż naszego domu przez brak płatności. Aczkolwiek te trzy miesiące jakie mamy teraz są bez konsekwencji. Później możemy starać się o następne trzy miesiące, ale z konsekwencjami.

Czy osoby spłacające kredyt hipoteczny od niedawna mają również szansę na payment holiday – czy jest to coś co tylko mogą dostać osoby, które spłacają kredyt od 6 miesięcy. Czyli jeżeli jestem osobą, która dopiero co kupiła dom – to mogę już wziąć payment holiday?

Absolutnie – tutaj nie ma wyjątku. Czyli jeżeli zapłaciliśmy nawet jedną płatność naszego mortgage’u – możemy starać się o payment holiday.

Dużo się słyszy o wakacjach kredytowych – zarówno w Polsce jak i w Wielkiej Brytanii. Tak naprawdę to opóźnienie płatności działa obecnie na całym świecie. Powiedz mi jakie są minusy korzystania z tego. Ponieważ, banki zapewne tak chętnie nie zatrzymują płatności – więc jakieś minusy muszą się tutaj pojawić. Czy nadal będą naliczane odsetki?

Tak, cały proces związany z payment holiday polega na tym, że jeżeli płacimy miesięczną ratę – załóżmy jest to £1000 miesięcznie i mamy payment holiday na trzy miesiące – to nasze trzy pełne płatności – te £3000 zostanie dodanych do naszego kredytu. Czyli jeżeli ktoś ma kredyt £200 000 – płatność miesięczna to jest £1000 – to te trzy miesiące (£3000) zostaną skumulowane i dodane do naszego kredytu hipotecznego. I kiedy skończy się payment holiday nasz kredyt zostanie przekalkulowany. Impakt tego na ratę po tych trzech miesiącach będzie stosunkowo mały – bo jeśli dodamy do kredytu hipotecznego £2000 czy £3000 to rata może zmienić się o £2 czy £3.

Ale co jest największym minusem jeśli chodzi o payment holiday… Musimy pamiętać, że nasza rata to są odsetki i kapitał. Płacąc £1000 miesięcznie – część będę płacił dla siebie, co będzie odjęte z mojego kapitału – a część to będą odsetki bankowe. W momencie kiedy bierzemy payment holiday – cała ta płatność doliczana jest w formie kredytu do naszego mortgage’u. I my będziemy później również musieli zapłacić odsetki. Czyli poza tym, że będzie to dodane do naszego kapitału, który będziemy musieli sobie spłacić – zostaną również dodane odsetki. Jeżeli ktoś zadzwoni do mnie i zapyta – myślę o payment holiday, nie jest to w tym momencie aż tak dla mnie istotne, nie jest to mus – to myślę, że warto przeczekać. Jeżeli mamy taką sytuację, że musimy to zrobić – to absolutnie.

Ale przestrzegam wszystkich, którzy chcą potraktować to na zasadzie “a to wstrzymam sobie płatność na trzy miesiące, super”. Niestety, na sam koniec będzie to dość sporo kosztowało.

Mówimy tutaj o trzech miesiącach. A czy jest możliwość wstrzymania tego na przykład na dwa miesiące? Na przykład – mój szef powiedział, że tylko przez dwa miesiące będę miał wypłacane 80% pensji. Czy te trzy miesiące to jest minimum – czy mogę zawiesić płatność na dwa miesiące czy miesiąc?

Jasne, możemy też wziąć payment holiday na trzy miesiące, a za miesiąc zadzwonić do banku i to zawiesić. Jak najbardziej – jeżeli nasza sytuacja zmieni się, możemy to odwiesić i wtedy nasz kredyt będzie szedł normalnym tokiem – zwiększony będzie tylko o ta płatność, którą zawiesiliśmy na samym początku.

Wielu z nas jeszcze nie ma kredytu hipotecznego. Na jakich warunkach możemy odroczyć płatność czynszu? Wiele osób, które wynajmują to w tym czasie nie ma pieniędzy żeby zapłacić czynsz…

To jest bardzo istotna kwestia. Ta część rynku – osób wynajmujących – to jest ponad 200 000 osób. To jest bardzo duża część społeczeństwa – i bardzo duża część społeczeństwa ma dzieci – też musimy o tym pamiętać. Osoby, które wynajmują nieruchomość, mają w tym momencie trochę bardziej skomplikowana drogę. Czytając teraz ustawę z marca 2020 – Coronavirus Act z 2020 roku dowiadujemy się wiele o prawach i obowiązkach – zarówno landlordów jak i osób wynajmujących. My jako biuro doradztwa finansowego – mamy do czynienia z inwestorami, którzy w tym momencie wynajmują swoje nieruchomości, ale i mamy do czynienia z osobami, które nadal wynajmują. Dynamika tych relacji jest bardzo złożona, bo landlord również może starać się payment holiday. On może poprosić swój bank, aby jego płatność mortgage została zamrożona. Tylko, że jest ta rata mortgage to część rent’u jaki landlord otrzymuje – są też inne koszty. Tutaj, co bardzo istotne – to porozumienie między landlordem, a osobą wynajmującą. Tutaj bardzo istotne jest, aby osoby które wynajmują, a które są w ciężkiej sytuacji – albo wiedzą, że ta sytuacja może być ciężka – jak najszybciej skontaktowały się ze swoim landlordem. Niestety nie jest to tak jak w przypadku, gdy jesteśmy właścicielami swojej własnej nieruchomości – dzwonię, wysyłam kwestionariusz i mam zamrożony kredyt na trzy miesiące.

Rząd w ustawie wspomina o pewnego rodzaju ułatwieniu jeśli chodzi o universal credit czy swego rodzaju benefity. Tam jest pewna część związana z tym w jaki sposób możemy pokryć nasz rent. Rząd prosi też wszystkich landlordów o pewną wyrozumiałość jak i sugeruje swego rodzaju trzymiesięczny okres w którym nie będzie można fizycznie wyrzucić ludzi z domu. To jest też ważne, że do sierpnia osoby będą pod takim parasolem ochronnym.

Tutaj najlepiej jest skontaktować z landlordem, zapytać w jakiej sytuacji moglibyśmy starać się obniżyć rent. Czy może jest jakaś szansa skumulowania tego rentu i zapłacenia go później – czy jakoś renegocjowania umowy i zapłacenia później. Tutaj sytuacja jest trochę bardziej skomplikowana i każdy musi indywidualnie rozmawiać ze swoim landlordem – najlepiej jak najszybciej, aby landlord też mógł się do tego przygotować. Część ludzi też żyje z wynajmu nieruchomości, więc jest to ich dochód.

Rozumiem, że takie same rzeczy będą dotyczyły osób, które wynajmują przez agencję nieruchomości. Wtedy powinniśmy negocjować z nimi?

Dokładnie. Tutaj najlepiej jest uzyskać kontakt z samym landlordem. Osoba która jest właścicielem nieruchomości pod wynajem, to jest osoba od której też będziemy oczekiwali pewnej wyrozumiałości. My sugerujemy landlordom, żeby wysyłali listy do osób, które wynajmują – aby zakomunikować, że zdają sobie sprawę z tego jak ciężka jest sytuacja. To nie jest ciężka sytuacja tylko dla osób, które są właścicielami, czy tylko dla osób wynajmujących. Obecna sytuacja dotknęła absolutnie każdego i myślę, że pewnego rodzaju współpraca z landlordem i pokazanie w jakiej sytuacji się znaleźliśmy – landlord też może nam pomóc nawet w kwestii uzyskania jakichś dodatkowych benefitów. Tutaj każdy będzie musiał pracować razem żeby przebrnąć przez to.

Rozmawialiśmy przede wszystkim o osobach, które wynajmują, czy o osobach które mają kredyty. A co z osobami, które teraz mają remortgage, czyli przewalutowanie kredytu? Jak taka sytuacja wpływa na nich – i co jeśli weźmiemy sobie takie wakacje kredytowe – czy nadal możemy liczyć na przeliczenie kredytu?

Sytuacja jest bardzo dynamiczna i banki teraz adaptują się do sytuacji, która się dzieje. Tej sytuacji nie było nigdy wcześniej. Część banków miała obostrzenia związane z transferem produktem, związane z remortgagem… Część banków zniosła te obostrzenia, a część banków tych obostrzeń w ogóle nie miała. W momencie kiedy mamy kredyt hipoteczny i zbliża się refinansowanie naszego kredytu – będziemy mieli opcję zostania w tym samym banku, przedłużenia produktu na następne 2, 3 czy 5 lat – lub będziemy mieli opcję zmiany banku. W momencie kiedy jesteśmy na payment holiday – ta opcja związana z zostaniem we własnym banku – na większość instytucji nie będzie miała wpływu. Aczkolwiek na część – będzie miała wpływ. Jeśli dzwonimy do banku i wiemy, że nam się kończy kredyt – pytajmy indywidualnie, albo też zadzwońcie do nas, a my postaramy się dla was te informacje uzyskać. Były takie sytuacje, że ktoś utknął na tej zmiennej stopie i nie mógł zrobić refinansowania, co wiązało się z tym, że tych odsetek było jeszcze więcej. Na to trzeba uważać…

Jeżeli chodzi o kwestie związane z remortgagem, czyli ze zmianą banku – jeśli okazuje się że inny pożyczkodawca ma lepsze warunki, to chcemy przejść do innego pożyczkodawcy – to de facto robi 75-80% osób. To w takiej sytuacji istotne jest to, żebyśmy byli w stanie wylegitymować się takim sustainable income – dochodem, który będziemy mogli pokazać dla banku, że jest stabilny. Tutaj banki troszeczkę zmieniają swoje kryteria i nowe rzeczy wchodzą, a my monitorujemy praktycznie codziennie. Osoby, które są teraz na tym furlough i mają płacone 80% – to banki są również w stanie wziąć to pod uwagę. Sytuacja jest bezprecedensowa i te mierniki, które banki wprowadzają – to są sposoby i środki, które wcześniej nie były użyte.

Wiemy, że zmieniła się również w ostatnim czasie stopa oprocentowania na 0,1%. Czy to też po części miało wpływ na nasz kredyt – że nasz kredyt spadł? Czy większość banków powiedziała “nie, nie wiemy jaka sytuacja będzie dalej i zostaniemy przy tym co jest”.

Zmiana tej stopy bazowej banku centralnego niestety nie miała absolutnie żadnego wpływu na to, że to stopy stałe spadły. Osoby, które są na stopach zmiennych, tak zwanych trackerach – gdzie nasza stopa procentowa jest bezpośrednio podłączona pod ten base rate – to te osoby od razu odczuły spadek związany z ratą.

Podobnie wszystkie osoby, które były na stopach zmiennych – czyli osoby, które nie były pewne czy będą sprzedawać dom, nie chciały wiązać się z żadnym bankiem i były na bankowych stopach zmiennych – tak zwanych standard variable rate – to te stopy procentowe spadły.
Fix rate – stałe stopy procentowe, które chcieliśmy sobie zamrozić na 2, 3 lub 5 lat w celu uzyskania stabilizacji finansowej – nie spadły, a wręcz w niektórych bankach on wzrosły. Nie jest to wzrost duży – bo bardzo nieznaczny.

Ta oszczędność związana z tym, że stopa jest na poziomie 0,01% nie została przełożona na konsumentów.

Powiedz mi z jakimi jeszcze pytaniami zgłaszają się teraz klienci? Zarówno Polacy jak i Brytyjczycy. Jakie pytania jeszcze dostajesz? “Jak długo to potrwa?” “Co możemy jeszcze zrobić?” Czy może już ktoś rozważa sprzedaż mieszkań?

Teraz dostajemy bardzo dużo pytań – i to co my robimy – to uspokajamy ludzi jeśli chodzi o sytuację finansową. Dostajemy pytania odnośne finansów – i to nie tylko związanych z kredytami hipotecznymi. Wieli naszych klientów, za co im serdecznie dziękujemy, traktuje nas jako doradców finansowych w ogólnym znaczeniu – nie tylko jeśli chodzi o kwestie kredytów hipotecznych. Jeżeli widzimy jakiekolwiek schematy czy problemy, które się powtarzają – zawsze można do nas zadzwonić, zapytać się o coś… Nawet jeśli nie jest to pytanie związane z tym co robimy na codzień – czyli z kwestią kredytów hipotecznych. To jest pierwsza kwestia.

Druga kwestia – to kwestia związana z ubezpieczeniami. Duża część osób, która ma kredyty hipoteczne ma je zabezpieczone. Dużo osób kontaktowało się z nami pytając czy nasze ubezpieczenie w tym momencie będzie działać. Mamy jakąś ochronę kredytu, czy w tym momencie możemy ją wykorzystać. To były pytania trafne i bardzo istotne, bo większość osób jakiś parasol finansowy ma i są sytuacje kiedy w tym momencie może starać się to wykorzystać.

Pojawiło się kolejne pytanie – czy jeżeli mam remortgage we wrześniu, to po payment holiday na trzy miesiące moje remortgage nie przesunie się o kolejne trzy miesiące?

Payment holiday powoduje zwiększenie twojego salda kredytowego – jeżeli patrzysz na swój balans kredytowy w tym momencie i mówisz – okej mam mniej więcej tyle mortgage’u i moja nieruchomość jest warta tyle – to musimy od razu zdawać sobie sprawę, że nasze saldo tego mortgage’u zwiększy się. Nie będzie żadnego przesunięcia – bo data końcowa naszego produktu jest jedna. O remortgage można starać się nawet sześć miesięcy przed. My w tym momencie mamy bardzo dużo pracy, bo w tym momencie wiele osób boi się, że stopy procentowe pójdą do góry i staramy się dla klientów te stopy zarezerwować. Także można sobie w tym momencie już zarezerwować tę stopę procentową – jeżeli masz remortgage we wrześniu – z tą jedyną konsekwencją, że twoje saldo kredytowe będzie większe na koniec. Doradca finansowy jest w stanie wziąć to pod uwagę, dlatego nie będzie to problemem.

Wspomniałeś o tym, że jako firma zajmujecie się nie tylko kredytami hipotecznymi, ale również doradztwem jeśli chodzi o inwestycje. Czy jest coś w co można w dzisiejszych czasach zainwestować – gdzie będziemy widzieć wzrost naszych inwestycji, nawet krótkoterminowych?

Na to pytanie można odpowiedzieć tylko i wyłącznie starając się spekulować co się stanie. Ja bym wolał pozostać w tym momencie w zasięgu mojej ekspertyzy – czyli w kręgu nieruchomości i rynku nieruchomości. Dużo osób boi się o rynek nieruchomości  – co może z nim się stać. Zwraca się do nas wiele osób, które inwestują w rynek nieruchomości czy mają nieruchomości. Wiele osób martwi się, że jeżeli będą chcieli sprzedać nieruchomość – co się stanie z moją ceną. Obecnie możemy jedynie spekulować, możemy obserwować rynek i mamy nadzieję że rynek kredytów hipotecznych i ogólnie rynek nieruchomości będzie w miarę stabilny. Przede wszystkim dlatego, że mamy teraz potężne wsparcia dla biznesów, ludzie otrzymują dalej 80% swojej pensji – jeżeli pracują. Bardzo dużo osób, jeżeli ma oszczędności – w tym momencie wstrzymała się z tym żeby kupić nieruchomość. Bo jeżeli nawet miałbyś w planach kupić nieruchomość, miałbyś jakieś oszczędności – to powiedziałbyś raczej “no chyba lepiej teraz mieć te oszczędności i poczekać aż się wszystko ustabilizuje”.

My spodziewamy się, że po całym okresie związanym z koronawirusem możemy zauważyć przyspieszony wzrost. Ci wszyscy, którzy myśleli o przeniesieniu się, ci wszyscy którzy przenieśli się w danym momencie i szukali nieruchomości – to powrócą do swoich planów gdy tylko sytuacja się ustabilizuje. Mamy nadzieję, że to napędzi rynek i pozostanie on w dobrej kondycji.

A czy jest to dobry moment na sprzedaż nieruchomości?

Myślę, że w tym momencie warto zastanowić się nad całą logistyką związaną ze sprzedażą domu.  Jako były agent nieruchomości mogę powiedzieć ze swojego doświadczenia – będziesz musiała mieć osoby, które będą oglądały twój dom, będziesz musiała mieć agenta nieruchomości, który przyjdzie do ciebie, zrobi zdjęcia i wystawi tę nieruchomości. Myślę też, że nawet jeśli wystawisz nieruchomość na sprzedaż nie będziesz miała dużej aktywności oglądających. Ja prawdopodobnie bym poczekał, bo nie wiem czy bardzo dużo osób będzie teraz konkurowało o twoją nieruchomość. Myślę, że popyt w tym momencie może być zamrożony. Dla ciebie – osoby, która chce sprzedać nieruchomość – sytuacją pożądaną jest sytuacja w której masz większe zainteresowanie swoją nieruchomością i gdzie więcej osób chce ją kupić. Ja osobiście w tym momencie nie wystawiałbym nieruchomości na rynek. 

Chciałbym jeszcze powrócić do tych wakacji kredytowych – są na obecną chwilę banki, które szybciej rozpatrują wnioski i banki które dłużej rozpatrują wnioski? Oczywiście rozumiemy też, że większość firm pracuje teraz z domu, więc większość pracy czy też dystrybucja tej pracy jest ciężka. Jak to wygląda z punktu widzenia administracyjnego? Czy dostaniemy odpowiedź w przeciągu 2-3 dni? I jeżeli mam kredyt, który schodzi mi na przykład 25 dnia miesiąca – kiedy powinienem aplikować o wakacje kredytowe?

Część z naszych klientów obserwując rynek dzwoniła do nas i mówiła “Adam co się dzieje – wycofują kredyty hipoteczne z rynku, czy dzieje się coś złego?”. Prawda jest taka, że banki zdają sobie sprawę z obecnej sytuacji i wiedząc jak wiele osób będzie dzwonić do banku – wycofała produkty, których fizycznie nie może sprawdzić – na przykład domy. Limituje się produkty dla klientów z 20%, 30% czy 40% depozytem. To wynika tylko i wyłącznie z tego, że większa część pracowników bankowych pracuje teraz nad tym aby pomóc klientom uzyskać payment holiday. Te  banki, które mają automatyczny system, to jest kwestia kilku dni – jedyne co może nas limitować to instrukcja direct debit – ona czasami schodzi w systemie bankowym 2 czy 3 dni przed – dlatego na to trzeba zwrócić uwagę.

Ale na pewno można zadzwonić do banku i poprosić o zwrot raty, bank może to cofnąć. Sytuacja teraz jest nadzwyczajna i nadzwyczajne jest radzenie sobie z nią. Rozmawiając z przedstawicielami największych banków – oni teraz traktują klientów jako tak zwane distress call – czyli sytuacje bardzo stresowe i oni nie chcą żeby ludzie czekali na linii pół czy półtorej godziny. Samo to już może być stresujące. Sprawa jest do załatwienia bardzo szybko i myślę, że kwestia tych trzech czy czterech przed płatnością może już być za późno, ale to też zależy od instrukcji direct debit.

Wiemy, że wyszła również inicjatywa z Financial Conduct Authority (FCA), że jeśli mamy kredyty nie tylko hipoteczne – ale również finansowe, na kupno nowego samochodu czy karty kredytowe- to tutaj też będziemy mogli wziąć wakacje kredytowe. Czy spotykasz się również z zapytaniami dotyczącymi innych kredytów?

Tak, spotykamy się z takimi zapytaniami – i to są sprawy bardzo indywidualne. Tutaj w zależności od tego gdzie mamy wziętą pożyczkę – są większe i mniejsze instytucje, są instytucje które zachowują się fair i będą starały się nam pomóc, a są instytucje, które nie będą aż tak przychylne. Aczkolwiek Financial Conduct Authority to jest ten organ finansowy, który stara się wywrzeć presję na większości pożyczkodawców. Najważniejsze to zadzwońcie do banku, skorzystajcie z ich strony internetowej – albo skorzystajcie z usług doradcy finansowego nawet żeby coś dopytać. Ta osoba może coś wiedzieć i powiedzieć nam coś co się przyda zanim podejmiemy jakąś decyzję i zanim wyślemy naszą aplikację. Rozpatrzmy wszystkie opcje i możliwości, bo zawsze będzie czas żeby wziąć payment holiday. I z perspektywy finansowej powiedziałbym, że to payment holiday jest ostatnią deską ratunku.

Czy jest jeszcze coś co chciałbyś dodać jako osoba, która działa na rynku już dość długo? Jesteś zarówno landlordem – osobą, która ma wynajmuje nieruchomości. Czy jest coś co chcesz jeszcze dodać w temacie wakacji kredytowych czy odroczenia czynszu?

Przede wszystkim – utrzymajcie komunikację. Dla landlordów – dużo empatii, bo sytuacja jest ciężka dla wszystkich. Ale myślę, że ta empatia będzie czymś czym każdy w tym momencie się powinien wykazać. Jest to bardzo łatwo powiedzieć, ciężej zrobić – dlatego jeżeli jest sytuacja, która się zbliża – warto tą sytuację jak najszybciej zakomunikować, żeby był przepływ informacji i żeby dwie strony mogły się przygotować.

Jeżeli chodzi o kwestie związane ze sposobem w jaki my staramy się ludziom asystować – w firmie jest sześć osób i my wszyscy pracujemy na pełnych obrotach. Jeżeli ktokolwiek będzie miał jakiekolwiek pytanie – śledzimy rynek na bieżąco. Nawet jeżeli nie będzie to coś, czym nie zajmujemy się na codzień, a będzie to gdzieś w związku z finansami – zachęcamy – wyślijcie nam wiadomość, zadzwońcie. Jest Łukasz, jest Weronika, Grzesiek, Artur i Jola która pracuje również z domu jako administrator biura. My wszyscy mamy w tym momencie narzędzia dostosowane do tego, żeby rozmawiać z ludźmi i żeby starać się asystować ludziom – bo to jest ten czas, w którym każdy powinien z siebie troszkę więcej dawać i starać się komunikować.

Chcę też dodać, że wszystkie osoby, które pracują w NHS i potrzebują naszej pomocy – na przykład w związku z remortgage – mają u nas w tym momencie te usługi za darmo. Jako firma staramy się pomóc wszystkim tym osobom, które w tym momencie pracują bezpośrednio… Rozmawiałem z osobami, które pracują na liniach 111… Naprawdę mam nadzieję, że większość naszych czytelników jest teraz zdrowa, siedzi w zaciszu swojego domu i martwi się tylko o swoje finanse…

Jeżeli ktoś będzie miał pytania na temat swojej sytuacji – można zapytać Adama dzwoniąc do biura Step by Step Financial Solutions (+44 2380 982 433), skontaktować się poprzez stronę www.sbsfinance.co.uk lub fanpage na Facebooku

Adam był też wcześniejszym gościem naszego “Spotkania na sofie” i rozmawialiśmy z nim na temat procesu kupna nieruchomości – zapis rozmowy tutaj.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj