Jak ostrzegają specjaliści – z powodu kontroli celnych na granicach mogą wystąpić opóźnienia i problemy z dostawami świeżej żywności.

British Retail Consortium (BRC) poinformowało, że problemy z dostawami świeżej żywności do sklepów mogą być widoczne już w styczniu 2021 – tuż po zakończeniu okresu przejściowego 31 grudnia 2020. Potrzebna jest “znaczna modernizacja” obiektów granicznych.

- Reklama -

Ostrzeżenie przed problemami pojawiło się zaraz po zapowiedzi ministra Michaela Gove o tym, że kontrole graniczne “są nieuniknione” po zakończeniu okresu przejściowego Brexitu.

Urzędnicy jednak stwierdzili, że firmy mają wystarczająco dużo czasu na przygotowywanie się do zmian.

Dostępność żywności

BRC zapowiedziało, że kontrole graniczne mogą bardzo szybko spowodować zatory w Channel Ports, a tysiące ciężarówek – w tym te, które przewożą świeżą żywność, mogą utknąć w korkach. “Rząd będzie musiał działać naprawę szybko, aby wprowadzić niezbędną infrastrukturę i personel – tak, aby poradzić sobie z wprowadzeniem kontrol granicznych do końca roku.”

Jeśli tak się nie stanie “konsumenci w Wielkiej Brytanii odczują znaczne zakłócenia, szczególnie jeśli chodzi o dostępność świeżych owoców i warzyw” ostrzega Andrew Opie, dyrektor BRC ds. Żywności i Zrównoważonego Rozwoju.
“Jeśli uważasz, że dotknie nas to w styczniu – to jest to nasz szczytowy moment importu świeżych owoców i warzyw. Klienci naprawdę zobaczą wtedy braki na półkach supermarketów” dodaje Opie. “Do tego dochodzi ogromna biurokracja i zmiany – ale co najważniejsze problemem może stać się infrastuktura w kluczowych portach wokół La Manche, które obecnie tak naprawdę działają jako przedłużenie autostrady dla naszego łańcucha dostaw. W Dover nie ma zbyt wiele miejsca, aby pomieścić całą konieczną infrastrukturę.”

“Nieuniknione” kontrole graniczne

W poniedziałek, na spotkaniu Border Delivery Group Michael Gove zapowiedział: “Wielka Brytania będzie poza jednolitym rynkiem i poza unią celną – więc będziemy musieli być przygotowani na procedury celne i kontrole regulacyjne”.

Poza zapowiedzianymi kontrolami na granicach, handlowcy w UE i Wielkiej Brytanii będą musieli zmierzyć się z dodatkowymi formalnościami. Od stycznia przyszłego roku wszyscy handlowcy będą musieli wypełniać zgłoszenia celne i podlegać kontrolom celnym towarów w handlu międzynarodowym.

Jeśli nie dojdzie do porozumienia handlowego z UE należy również podjąć się naliczania i pobierania podatków celnych.

Warto też dodać, że miejsca takie jak tunel pod kanałem La Manche zostały zaprojektowane z myślą o minimalnych odprawach granicznych. Zgodnie ze zmianami – nowa infrastruktura celna, urządzenia i systemy, a także personel: funkcjonariusze celni i weterynarze – wszyscy będą musieli pojawić się na przejściach granicznych do końca tego roku.

W ubiegłym tygodniu okazało się, że Stena Line – największy operator promów na Morzu Irlandzkim, przygotowuje się do kontroli handlu między Wielką Brytanią, a Irlandią Północną. Zmiana sposobu funkcjonowania granicy handlowej z Wielką Brytanią – największym partnerem handlowym, jest jedną z największych zmian w funkcjonowaniu brytyjskiej gospodarki.

Skłaniając firmy do poważnego potraktowania nowej perspektywy – rząd będzie miał nadzieję, że coraz więcej firm rozpocznie przygotowania do zmian, a opóźnienia i zakłócenia w dostawach będą jak najmniejsze.

Zmiany na graniach

Wraz z wprowadzeniem zmian na granicach będzie musiało pojawić się więcej celników i agentów celnych. Nastąpi również też masowa rekrutacja weterynarzy oraz zostaną wyznaczone nowe posterunki celne.

Prawie każda niezależna analiza ekonomiczna całości sytuacji wskazała, że wraz ze zmianami mogą pojawić się dodatkowe tarcia. Zmiany uderzą w gospodarkę całej Wielkiej Brytanii.

Dodatkowe koszty

Firmy i przedsiębiorstwa zaznaczają, że będą zmuszone również ponieść dodatkowe koszty. British Chambers of Commerce (BCC) stwierdziło, że w tym przypadku wiele opóźnień w dostawach może również wiązać się z wyższymi wydatkami firm.

“Dyskusja w ciągu kilku ostatnich miesięcy koncentrowała się w dużej mierze na podatkach, ale znacznie większym kosztem dla przedsiębiorców staną się wszystkie inne koszty graniczne.”

Wszystkie branże przedsiębiorców – od producentów samochodów po dystrybutorów żywności, którzy obecnie polegają na swobodnym przepływie towarów przez granice – twierdzą, że napotkają na dodatkowe koszty, opóźnienia i biurokrację. Dodatkowo – produkty pochodzenia zwierzęcego będą wymagały dokumentów wywozowych od zarejestrowanego weterynarza.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj