W tym roku pierwszy raz od 5 lat konsumenci w
Wielkiej Brytanii mogą wydać mniej na Święta Bożego Narodzenie – przewidują
ekonomiści.
Wynika to przede wszystkim z
niepewności na rynku związanej z 
Brexitem oraz rosnącą
inflacją. Wydatki na święta, ale także na ubrania i artykuły gospodarstwa
domowego w okresie listopad-grudzień spadną o 0,1 proc przewidują analitycy z
IHS Markit for Visa, operatora kart płatniczych.
– W ubiegłym roku konsumenci pławili
się w miodzie. Niska inflacja, rosnące pensje. Było na tyle, by móc pozwolić
sobie na wydawanie w okresie przedświątecznym. Teraz koło fortuny się
odwróciło; mamy inflację przewyższającą wzrost płac i wzrost stóp procentowych,
co pozostawia kupujących z mniejszą ilością gotówki na Święta – mówił dla 
Gurdiana, Mark Antipof, dyrektor handlowy Visa.
Cały ciężar mniejszych obrotów odczują w
zasadzie sklepy tradycyjny.

John Lewis, Marks & Spancer oraz Next już
odnotowują spadki sprzedaży od kilku tygodni w porównaniu do zeszłego roku.
W sektorze sprzedaży online, o dziwo
wydaje się, że będą zyski nawet o 3.6 większe niż rok temu w tym samym okresie.
Średnio z 5 funtów wydanych, 2 to będzie pieniądz wydany w sklepach
internetowych. Na brak klientów nie będą też narzekać restauracje i hotele, bo
w tym roku Brytyjczycy nie planują dalekich bożonarodzeniowych i noworocznych
wypadów.
Nie wszyscy analitycy przewidują
spowolnienie na rynku konsumenckim. Badanie ankietowe przeprowadzone przez
Deloitte pokazało, że przeciętnie konsumenci chcą wydać 544 funty w tym
okresie, co daje wzrost o 1.8 punktu procentowego w porównaniu z zeszłym
rokiem. I oby tak się stało, a nie było to tylko „
wishfull thinking” konsumentów i analityków rynku.

 

(ps)
- Reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj