5 minut z …

Bartoszem Wojciechowskim – polskim
psychoterapeutą.                                                    

Mówi, że
praca psychoterapeuty polega przede wszystkim na słuchaniu, ale również
stworzeniu odpowiednich warunków dających poczucie bezpieczeństwa. Kwalifikacje
i doświadczenie zdobył w Wielkiej Brytanii, jest również członkiem British
Association for Counselling and Psychoterapy. Niedawno otworzył własny gabinet
w Bournemouth.

Z Bartoszem Wojciechowskim rozmawiała Ewa Erdmann
1. Dlaczego postanowiłeś zająć się psychoterapią?
Zawsze byłem wrażliwy na emocje innych ludzi.
Wcześnie zauważyłem, że wybija się to wyraźnie ponad inne moje umiejętności.
To, że zostałem terapeutą, jest naturalną konsekwencją rozwijania tej
wrażliwości. Mam to szczęście, że udało mi się dostrzec w sobie coś, o co warto
zadbać i rozwinąć tak, aby następnie móc to wykorzystać zawodowo.

2. Co było dla Ciebie największym wyzwaniem w założeniu własnej
działalności?

Samo założenie działalności w UK nie było wyzwaniem, głównie ze względu na to,
jak przyjazny dla obywatela jest system brytyjski. Wyzwaniem było raczej
utrzymanie odpowiedniej równowagi pomiędzy pracą a życiem osobistym, zwłaszcza
w początkowym okresie. Był to też etap, który mocno testował moje umiejętności
rozróżnienia i akceptacji tego, co mogę zmienić od tego, na co nie mam wpływu.

3. Na co mogą liczyć osoby, które przyjdą skorzystać z Twojej
pomocy?

Myślę, że przede wszystkim na to, że, być może po raz pierwszy, zostaną
wysłuchane i nie będą musiały udawać kogoś, kim nie są. Mogą liczyć na
przestrzeń z czytelnymi granicami, w której będą w centrum mojej uwagi i nie
będą oceniane przez pryzmat tego, kim są lub co robią i gdzie moje problemy nie
wpłyną na naszą relację. Również na swobodę wyboru terapeuty, gdyż pierwsze
spotkanie oferuję zawsze bezpłatnie oraz na bezpieczeństwo pracy ze mną,
potwierdzone członkostwem w British Association for Counselling and
Psychotherapy (BACP) – największej tego typu organizacji w UK.

- Reklama -

4. Dlaczego warto iść do psychoterapeuty, a nie np. do
psychologa?

Psychoterapia to proces, w którym podstawowym elementem determinującym
efektywność jest relacja pomiędzy klientem a terapeutą. Psychoterapeuta w
trakcie szkolenia koncentruje się na własnym rozwoju tak, żeby jego problemy
nie wpływały na jakość tej relacji i żeby móc skupić się na kliencie, a nie na
sobie. Stąd też wymóg własnej kilkuletniej terapii, regularnej superwizji i
ciągłego rozwoju zawodowego.
Studia psychologiczne nie wymagają tego, bo nie
przygotowują do pracy terapeutycznej. Psycholog zajmuje się badaniem zachowań,
procesów psychicznych, relacji itp. i choć jest to istotna wiedza, jako taka
nie wpływa na efektywność terapii. Większość organizacji psychoterapeutycznych
w Wielkiej Brytanii i na świecie nie uznaje studiów psychologicznych za warunek
konieczny czy wystarczający do prowadzenia terapii.

5. Gdzie widzisz siebie za 5 lat?
Zdecydowanie nadal w Bournemouth lub okolicach. Na pewno chciałbym dalej
rozwijać się zawodowo jako psychoterapeuta. Chcę pogłębiać moją wiedzę na temat
problemów psychoseksualnych i pracy z osobami wykorzystanymi seksualnie w
dzieciństwie. Jednak o ile mam plany długoterminowe, to staram się przede
wszystkim funkcjonować ‘tu i teraz’ i doświadczać każdej chwili w pełni,
dlatego nie wybiegam zbyt daleko w przyszłość.

Więcej informacji o Bartku i jego pracy znajdą
Państwo na stronie
www.polskipsychoterapeuta.co.uk

Rozmawiała  Ewa Erdman

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj