Niewolnictwo jest formalnie zakazane we wszystkich krajach świata,
mimo to na Wyspach kwitnie handel ludźmi. 
Jest
to jedna z naszybciej rozwijających się gałęzi czarnego biznesu (obok handlu narkotykami
i bronią). Organizacje antyniewolnicze szacują liczbę niewolników na 35 mln na
całym świecie.
Wielkiej
Brytanii ten proceder przybrał na sile i zanotowano ponad 2340 przypadków
wykorzystywania ludzi do pracy, bądź seksualnie w 2014 roku. 

 

 
Ofiary obok nas
 
W minionym roku policja w Hampshire i Isle of Wight zidentyfikowała
40 ofiar współczesnego niewolnictwa – w tym pięcioro dzieci. Oficerowie
przyznają jednak, że jest to prawdopodobnie niewielki odsetek liczby osób
dotkniętych tego typu przemocą. Wielu ludzi nie wierzy, że takie przerażające
zbrodnie są popełniane w ich społeczności. Policja wzywa jednak mieszkańców do
czujności. Niewolnicy w Wielkiej Brytanii zwykle nie wiedzieli, że staną sie
ofiarami wymuszenia. Często godzą się na podłe warunki pracy, bo miejsca, z
których uciekają, nie dają im żadnych perspektyw. Ale potem rzeczywistość
okazuje się jeszcze gorsza, a oni już nic nie mogą zrobić. S
ą zmuszani do pracy w ciężkich warunkach,
bez przerwy kontrolowani przez pracodawców i odczłowieczeni, traktowani jak
przedmiot. Ich paszporty i całkowita swoboda przemieszczania się są im zabrane.
Crime Commissioner Simon Hayes mówi –
Ludzie zwykle nie wiedzą czego szukać jeśli chodzi o niewolnictwo, jak
działać i gdzie zgłaszać takie podejrzane przypadki. Poza tym wielu po prostu
nie wierzy, że to się dzieje w ich okolicy. A tak naprawdę niewolnicy mogą być
na przykład w salonach manicure czy w myjniach samochodowych. Musimy być bardziej
świadomi, dlatego warto o tym mówić – dodaje.
 
Raport NCA
 
Krajowa Agencja ds. Przestępczości (NCA) w minionym roku opublikowała raport,
wskazuj
ący na wzrost niewolnictwa w Wielkiej Brytanii o ponad 20
proc. w ciągu jednego roku. W
śród ofiar prawie 20 proc. stanowią dzieci. Raport
wskazuje, że ofiary pochodzą aż z 86 krajów. Już trzeci rok z rzędu najwięcej
zidentyfikowanych to obywatele Rumunii, Polski, Wielkiej Brytanii i Albanii –
podała NCA, zaznaczając, że rośnie liczba ofiar z Tajlandii. Rumunki są
wykorzystywane głównie seksualnie i przez sieci przestępcze (do kradzieży,
przestępstw w ruchu drogowym i wyłudzania świadczeń socjalnych). Polacy
natomiast są wykorzystywani przede wszystkim do pracy w rolnictwie,
budownictwie, fabrykach i myjniach samochodów. Spośród
badanych przypadków 41 proc. uprawia prostytucję, 27 proc. zmuszanych jest do
pracy fizycznej, 9 proc. zmuszanych jest do popełniania przestępstw, a wobec 8
proc. stosuje się domową przemoc.
Przerażające jest również to, że
liczba ofiar może być wyższa niż dane oficjalne, ponieważ ludzie nie zgłaszają
nadużyć albo nie mają świadomości, że są wykorzystywani, lub też boją się
represji.
 
Współczesna globalna tragedia
 
Dziś niewolnicy
są znacznie tańsi niż kiedyś. W XIX w. cena niewolnika była bardzo wysoka, w
przeliczeniu na dzisiejszą wartość pieniądza – ok. 19 000 dolarów. Dziś
niewolnika można kupić za 90 dolarów. Tragedia ta dotyczy całego świata i w
dużej mierze dzieci. Ponad 65% dzisiejszych niewolników żyje w Azji i produkuje
ubrania. W USA niewolnictwo zwykle przybiera formę niewolnictwa seksualnego.
Najpopularniejszy sposób na pozyskanie niewolników w Europie Wschodniej to
organizacja wyjazdów do pracy na zachodzie. Na przykład kobietom obiecuje się
pracę w hotelach, a gdy dojadą na miejsce dowiadują się, że zostały sprzedane.
Międzynarodowa Organizacja Pracy (International Labor Organization) szacuje, że
organizacje przestępcze rocznie z niewolnictwa otrzymują 150 miliardów dolarów
dochodu. Przytłaczająca większość niewolników obciążona jest długiem
dziedzicznym. Dzieci rodzą się niewolnikami, ponieważ ich rodzice nie zdołali
spłacić swoich zobowiązań. Dzieci wykorzystywane są w wszelaki sposób jako
tania siła robocza. Ponad 10 milionów dzieci na
całym świecie, z czego 71% to dziewczyny (najmłodsze mają pięć lat), służy w
domach różnych ludzi. Do ich obowiązków należy sprzątanie, zajmowanie się
ogrodem, gotowanie i opieka nad dziećmi swoich właścicieli. W Senegalu ok. 50
000 dzieci jest zmuszanych do żebrania.
 W
Zachodniej Afryce młode dziewice oddawane są na służbę do świątyń, aby służąc
bogom odpokutować za grzechy całej rodziny. Służba ta to nic innego jak ciężka
niewolnicza praca, wykorzystywanie seksualne i życie w ciągłym poczuciu wstydu.
 
W USA pracuje obecnie 50 000 dzieci-niewolników, a co roku przemyca się około
17 000 dzieci, które następnie są sprzedawane.
 Dzieci
z Chin czy Wietnamu są szmuglowane do Szkocji, gdzie w starych opuszczonych
budynkach uprawia się konopie. Okna budynków są szczelnie zasłonięte, drzwi
zamknięte, a wewnątrz 12-13-letnie dzieci całymi dniami zajmują się uprawą
roślin. Szacuje się, że rocznie do Wielkiej Brytanii przemyca się 300 dzieci,
które są kupowane przez gangi narkotykowe. Dzieci na całym świecie pracują jako
niewolnicy w fabrykach, kopalniach, plantacjach czy sprzedawane są jako dawcy
narządów.
 
Gdzie szukać pomocy?
 

 

- Reklama -
W maju przed
sądem w Southampton, stanął 30-letni Žydrūnas
Zdanevicius, oskarżony za wykorzystywanie ludzi.
 Zmuszał on
swoją ofiarę, do pracy 15 godziny na dobę za £ 30 na tydzień.
Ostatecznie, ponieważ niewolnik nie pracował
wystarczająco ciężko i  wydajnie,  porzucił go na stacji kolejowej.
W 2013 roku zarzuty zostały postawione John’owi i
William’owi Connors, którzy w następstwie obszernego śledztwa w okolicach
Hamble, przyznali się do zmuszania ludzi do niewolniczej pracy. Takie sprawy
muszą być pokazywane.
 Hyland mówi – musimy ścigać takie sprawy i zrobić wszystko
by Wielka Brytania była niebezpiecznym miejscem dla handlarzy żywym towarem.
Musimy pamiętać o dużych rybach w tym biznesie ale jednocześnie nie zapominać o
indywidualnych przypadkch, które widzimy na codzień. Chief Constable Andy Marsh
dodaje – Wysyłamy jasny komunikat do ofiar, że wsparcie jest dostępne dla nich,
i nie muszą cierpieć w strachu i w ciszy. Tylko poprzez współpracę i
wspieranie ofiar, które szukają pomocy, będziemy w stanie zidentyfikować i
ścigać sprawców współczesnego niewolnictwa.
Należy pamiętać, by zgłaszać jak najpilniej jeśli podejrzewamy tego typu
przestępstwo. Lepiej jednak nie dawać znać ofiarze i nie kontaktować się w żadnym
wypadku z handlarzami ludźmi. Trzeba pamiętać o bezpieczeństwie własmym i
niewolników. Więcej informacji na temat współczesnego niewolnictwa można
znaleźć na stronie  www.modernslaverypartnership.org.uk.
lub www.modernslavery.co.uk. Jeśli chcielibyśmy coś zgłosić najlepiej zadzwonić
bezpośrednio na policję pod numer 101 lub
0800 555 111. Można też dzwonić anonimowo pod 0800 0121 700 – telefon czynny 24 godziny na
dobę.
 
Autor: Karolina Skalska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj