Każdy kto chociaż raz musiał przejechać
rowerem przez zatłoczone miasto, wie jak wymagające i niebezpeczne to
zadanie.  Często pojazdy
przejeżdżają  tak blisko, że
​​rower kołysze się a często
nawet kierownica roweru zostaje uderzona
lusterkiem. Takie zachowania zainspirowały Chrisa Bottomley, 23-latka
który skonstruował małe urządzenie mocowane do kasku rowerzysty.  

 

– Sporo
jeżdżę na rowerze i sam miałem nie raz bliskie spotkanie z samochodami. To
właśnie pomogło mi wpaść na ten pomysł.- mówi Chris – Pracowałem w sklepie
rowerowym, od 16 roku życia, zawsze mnie to kręciło lubiłem zabawę z rowerami.
W tym czasie słyszałem też wiele opowieści o groźnych wypadkach. Mam do
czynienia z rowerami  górskimi i kolarzówkami,
z całą pewnością podróż na rowerze w mieście jest najstraszniejsza. Liczba rowerowych
ofiar śmiertelnych wzrosła w minionym roku w Wielkiej Brytanii, więc chciałem
zaprojektować coś, aby pomóc.
ICEguard
to zasadniczo czarna skrzynka dla rowerów. Przechowuje czas kolizji, obszar
oddziaływania czynników zewnętrznych (jak np. uderzenie z tyłu głowy), prędkość
z jaką jechał rowerzysta, (określona za pomocą chipu GPS) oraz otczyt  
przeciążenia. Są one widoczne
na ekranie, aby osoby, które moją ratować rannych rowerzystów miały łatwy
dostęp do tych danych.  ICEGuard posiada
również dane pacjenta: imię rowerzysty, datę urodzenia, grupę krwi i numer
kontaktu w sytuacji awaryjnej.
Rozmawiałem
z sanitariuszami  i lekarzami pogotowia,
co jest  potrzebne i jakie dane są cenne
dla nich w momencie wypadku – wyjaśnia Bottomley. Więc ICEguard pasuje do
systemu Atmist (Age -wiek, Time- czas, Mechanism – rodzaj wypadku, Injury –
obrażenia, Signs – oznaki, Treatments – wymagana pomoc), który lekarze używają
do przekazywania informacji w sytuacjach stresowych, takich jak wypadki
drogowe. Chodzi o to, że dostęp do tych danych przyspieszy leczenie rowerzysty
a  a może nawet uratować życie.
Pomoc dla pacjentów to jedno – dodaje Bottomley –
sprzęt pomoże rowerzystom w procesowaniu się w razie wypadku sprawy sądowej.

ICEGuard
jest jeszcze w fazie prototypu, choć Bottomley wystawił go do nagrody James
Dyson w konkursie dla młodych projektantów.

 

- Reklama -
Bottomley
właśnie skończył studia projektowania na Uniwersytecie w Huddersfield i
stworzył ICEguard jako pracę dyplomową. Do tej pory  finansował projekt z własnych oszczędności.
Jeśli trafi ICEguard na rynek, szacuje się że będzie kosztował około 150
funtów. Niewielka cena za bezpieczniejszą jazdę.



Autor: Mariusz Kaszpan

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj