38-letni
Zbigniew Humiński z Nowego Sącza był w drodze do Southampton, by odwiedzić swoją siostrę kiedy
dokonał swojej makabrycznej zbrodni.
O tym bandycie piszą dzisiaj wszystkie media w Europie. W środę o 15:30,
Polak porwał 9-letnią Chloe z przed jej domu w Calais.

 

Dziewczynka
w czasie zabawy opryskała Humińskiego wodą z pistoletu zabawki kiedy siedział
przy placu zabaw i pił piwo. Wed
ług zeznań jej mamy, dziewczynka bawiła się przed domem kiedy ta poszła
na chwilę do domu po strój baletowy na lekcje, na które miały za chwilę pójść.
Poprosiła sąsiada by spojrzał na jej dzieci. Kiedy wróciła sąsiad zaalarmował
ją, że Chloe wciągnął do auta jakiś mężczyzna. Isabelle, szybko obiegła cały
teren i w ostatniej chwili zobaczyła swoją córkę leżącą za koszami na śmieci i
tył mężczyzny, który ją podniósł, wsadził do samochodu i szybko odjechał w
stronę pobliskiego lasu.
Kilka
godzin później policja odnalazła martwe ciało rozebranego dziecka w lesie
koło portu w Calais. Na zwłokach 9-latki odkryto liczne zadrapania i ślady
uduszenia.
Polaka złapano bardzo szybko,
kiedy to na piechotę chiał uciekać z miejsca zbrodni. Zbigniew Humiński
przyznał się w czasie przesłuchań do winy. Ogłosił to prokurator z
Boulogne-sur-Mer Jean-Pierre Valensi, według którego mężczyzna
“potwierdził swój udział w doprowadzeniu do śmierci dziecka”. Okazało
się  też, że był wiele razy skazywany przez sądy we Francji za napady z
bronią  w ręku.
Zabójca 9-latki miał również
trafić za kratki w Polsce. Trzy tygodnie wcześniej został skazany przez polski
sąd na karę bezwzględnego więzienia To jednak za mało, by przepisy pozwalały od
razu na zatrzymanie po wyroku i osadzenie skazanego. Tak dzieje się przy karach
powyżej 3 lat. Gdyby jednak mężczyzna trafił za kraty w Polsce – nie mógłby
wówczas popełnić zbrodni we Francji. 
 
Autor: Monika Jagielska, foto: Twitter


- Reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj