Przedświąteczne przygotowania zawsze wyglądają
tak. Najpierw wydaje nam się, że mamy ogrom czasu, bo to przecież jeszcze parę
tygodni. A potem nagle zaczyna się on gwałtownie kurczyć już nam go zaczyna
brakować. Kilka dni przed Wigilią wpadamy w panikę i robimy przedświąteczne
porządki na szybko, kupujemy prezenty, a przede wszystkim przygotowujemy listę
jakie będą dania na Wigilię.

Dalszy rozwój wydarzeń też możemy sobie wyobrazić
a co więcej przewidzieć. Niektórzy z nas 
stoją długi czas przy garnkach, a później wytrzymują tylko do wręczenia
prezentów. Umęczenie powoduje, iż zamiast cieszyć się z innymi zastanawiamy się
kiedy będziemy mogli się położyć i wreszcie odpocząć. Jeszcze inni bardziej
zapracowani zawodowo ostatniego dnia biegają po sklepach i kupują tak zwane
‘gotowce’. I na ogół nie są zadowoleni z efektu końcowego bo nie ma, tego, co
chcieliby kupić, a przy tym możemy wydać dużo więcej pieniędzy, niż
zaplanowaliśmy. Wszyscy zawsze postanawiają, że w przyszłym roku będzie już
inaczej. Co więc zrobić, aby święta nie stały się nerwowym koszmarem, ale
wspaniałym odczuciem przeżywania ich z rodziną.
Najważniejsze to dobra organizacja, aby nie wpaść
w świąteczny popłoch. Wiedzą to doskonale Ci 
na których głowie leży przygotowanie świąt. Dlatego najlepiej można
zacząć od rozpisania menu na Wigilię i pozostałe świąteczne dni. Potem
sporządzić listę zakupów do niego dostosowaną.
Warto też wyodrębnić produkty, które można kupić
wcześniej dla przykładu mąka, cukier, olej, bakalie, słodycze, a na ostatni
tydzień zostawić tylko te, które nie mogą zbyt długo leżeć. Dzięki takiej
liście nie będziemy musieli biegać za każdym razem do sklepu, gdyby tak okazało
się, że akurat czegoś nam zabrakło.
Następnie z kalendarzem w ręku na tydzień przed
Wigilia sporządźmy harmonogram działań. Zanotujmy dokładnie co mamy zrobić na
przykład ugotować warzywa na sałatkę, pokroić cebulę do śledzi, wyjąć pasztet z
zamrażarki. Lepiej poświęcić więcej czasu na zrobienie takiego planu niż potem
miotać się po kuchni od jednej roboty do drugiej i zastanawiać się co mamy
jeszcze do zrobienia, a czego już nie zdążymy zrobić. Najlepiej jest również
kiedy uświadomimy sobie co chcemy tak naprawdę osiągnąć dlatego przygotowując
się do Świąt mierzmy siły na zamiary.
Rozłóżmy przygotowania w
czasie
 
Niektórzy z nas radzą, aby podczas przygotowywania
potraw nie być zbyt ambitnym i zamiast własnoręcznie lepionych uszek, czy
czerwonego barszczu kupić gotowe produkty. Pomysł dobry, o ile wiemy, gdzie kupić
te smaczne i sprawdzone.
W trakcie świąt nawet osoby, którym na co dzień
kuchnia i gotowanie jest obce, nabierają ochoty, aby coś własnoręcznie
przygotować dla przykładu rybę w galarecie czy może nawet upiec makowca
i wcale nie mówią, że nie mają czasu.
Inna rada dotyczy na przykład ograniczania liczby
potraw. Im ich mniej tym mniej czasu poświęcamy na przygotowanie. Decyzja, z
czego zrezygnujemy nie jest wcale taka prosta. Kolacji wigilijnej nie
przygotowujemy tylko dla siebie, a przede wszystkim dla naszych bliskich. Każdy
z nas ma swoje wspomnienia z dzieciństwa i potrawy, z którymi kojarzą się
święta, a kolacja wigilijna to taka trochę lista życzeń. I dlatego w niektórych
domach muszą być dwie zupy czy kilka rodzajów pierogów, kompot z suszonych śliwek.
Aby nie stać się udręczonym przy kuchni i
gotowaniu w przed dzień Wigilii warto bez skrupułów wykorzystać i zamrozić to
co zrobimy wcześniej uszka, pierogi. Mrozić można gotowe potrawy, które
wymagają jedynie podgrzania, czy też tak zwane półprodukty.
Możemy zatem potrawy przygotowywać wcześniej,
następnie je zamroźmy, a potem tylko doprawimy i odgrzejemy. Ważne też, aby
wyraźnie zaznaczyć, co jest w danym pojemniku czy woreczku, by nie pomylić się
i wyjmować je w odpowiedniej kolejności.
Jest to pewien sposób na organizację świąt i
potraw, choć niektórzy z nas czekają z ich przygotowaniem do ostatniej chwili,
gdyż tylko wtedy ich zdaniem są najsmaczniejsze. Tymczasem część z nich można
spokojnie przygotować 2-3 dni wcześniej.
Jeśli nawet nie mamy zamrażarki czy dużego
zamrażalnika można pracę rozłożyć na kilka dni. Wcześniej ugotowana kapusta z
grzybami czy podgrzewane na oleju pierogi są nawet smaczniejsze, niż dopiero co
zrobione.
A oto nasz przykładowy harmonogram, co możemy
przygotować wcześniej, aby zaoszczędzić sobie nerwów i wigilijnej nerwówki.
– na 4 dni przed Wigilią robimy kapustę wigilijną
bez zasmażki
– na zaledwie 2–3 dni przed Wigilią przygotowujemy
śledzie, makowiec, paszteciki do barszczu
– na 2 dni przed Wigilią lepimy pierogi, uszka,
robimy barszcz czerwony bez zakwasu
– a na 1 dzień przed uroczystą kolacją gotujemy
kompot z suszu, kroimy sałatkę jarzynowa,
przyrządzamy rybę w galarecie
Na Wigilię zostanie nam tylko usmażenie ryb czy
też upieczenie świątecznych mięs. Oczywiście, jeśli jest to możliwe, do
świątecznych przygotowań koniecznie zaangażujmy wszystkich domowników wtedy
będziemy to jeszcze inaczej przeżywać. Starsze dzieci może nie zrobią farszu do
pierogów, ale pokroją warzywa na sałatkę i wymyją naczynia, a mąż wypatroszy
ryby lub posprząta mieszkanie.

Bo święta są przecież dla wszystkich a nie tylko
dla tych zaganianych domowników.

Autor: Ella Porawska
- Reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj