– Z miłości do kobiet – jak sam mówi
projektuje dla nich torebki. Swoją pracę jako stylista wykonuje dla kilku
programów telewizyjnych min. Dzień Dobry TVN oraz Miasto Kobiet. W tym roku
wydał swoją książkę o tytule ‘O elegancji i obciachu Polek i Polaków’, Tomasz
Jacyków najbardziej znany polski stylista i krytyk mody rozmawia z Ellą Porawską.



Kiedy Pan poczuł, że moda i bycie stylistą to
jest właśnie to zajęcie?
Odkąd zacząłem rozróżniać kolory. Później była
to kwestia tylko tego, aby zajmować się tym fizycznie, więc robiłem wszystko,
żeby się tym zajmować.
Moda to dla wielu z nas wyraz, z którym czasem
trudno się zjednoczyć jakie są te dzisiejsze trendy?
Dzisiejsze trendy to umiejętne serwowanie po
spuściźnie 3000 lat.
Co czuje wybitny znawca, stylista mody idąc
ulicami miasta?
Obym nigdy nie poczuł swojej wybitności, bo
wtedy byłby to mój koniec. Kiedy idę miastem cieszę się, że mam oczy i że mogę
iść o własnych siłach. I cudowne jest to, że każde, nawet najmniejsze
miasteczko ma swoją specyfikę i swoją modę.
Czy można powiedzieć, że ludzie ubierają się
stylowo, czy raczej nie ma konkretnego stylu?
Na pewno każdy region ma swoją specyfikę,
natomiast czy jest to stylowe, czy nie, zależy od punktu widzenia.
Czy zdarza się Panu zwrócić uwagę jeśli
zauważy Pan u kogoś nieład w kompozycji ubioru?
Specyfika mojego zawodu polega na tym, że to
ludzie zwracają się do mnie o poradę, a nie odwrotnie, więc jeśli jestem
proszony o komentarz, zdarza mi się, że komentuje.
Trudno jest dzisiaj doradzać innym jak mają
się ubierać?
Jeżeli lubi się ludzi, chce się mieć z nimi
kontakt i ma się wiedzę potrzebną, do tego kontaktu, to czysta rozkosz, ale i
odpowiedzialność.
Krytykując, użyję tu tego słowa ‘wali’ Pan
prawdę prosto z mostu, w konsekwencji odbiór jest…
Ludzie są przyjaźni do mnie, a ja im to
odwzajemniam, może czasami kąśliwą uwagą, ale zawsze szczerze i na temat.
Wydał Pan książkę, która zawiera nie tylko
tematy mody, ale także ukazuje Pana kompleksy, trudno było napisać coś o sobie?
Nie czuję się jakoś specjalnie obnażony swoją
książką. Nie czuje również, abym w swojej książce szczególnie skupiał się na
swoich kompleksach.
Jeżeli o nich piszę, to w kontekście
niedoskonałości ludzkiej, po to, aby czytelnik miał poczucie, że książka ta
napisana jest przez fachowca, który jest zwykłym człowiekiem, zmagającym się ze
swoim wizerunkiem, jak każdy inny.
Projektuje Pan również torebki damskie, czym
wyróżniają się Pana wzory?
Przez 20 lat niezwykłej bliskości z kobietami,
mam poczucie, że wiem o nich tak wiele, że jestem godzien stworzyć dla nich
torby. Czym się wyróżniają? to po prostu torby, stworzone przeze mnie z miłości
do kobiet. A poza tym maja pomarańczową podszewkę i kosmetyczkę na smyczy.
Jak Pan przyjmuje krytykę innych o sobie?
Nie mam czasu na dyskontowanie sukcesów i
rozpamiętywanie porażek. Idę do przodu.
A co Pan sądzi o Brytyjczykach i ich stylu
ubierania się?
Nie można na to pytanie odpowiedzieć
jednoznacznie. Wielka Brytania to kraj gdzie najbardziej w Europie widać
warstwy, czy grupy społeczne i każda z nich rządzi się swoimi prawidłami. Jest
arystokracja, która jest ostoją klasyki i każde nawet, nawet najdrobniejsze
potknięcie jest szeroko dyskutowane.
Gigantycznie rozbuchana machina show biznesu
kreuje bardzo agresywny i roznegliżowany
wizerunek gwiazd. A szeroko rozumiany biznes
napędza koniunkturę na klasyczne marki. A pomiędzy tym wszystkim jest niezwykle
kolorowa barwna ulica, bo nie możemy o tym zapominać, że Londyn to współczesna
Wieża Babel.
Na koniec, czy Polacy ubierają się lepiej za
granicą niż w kraju?
Jeśli w międzynarodowym tyglu Europejczyków
trudno jest wyłowić konkretnego Polaka, to znaczy, że jesteśmy Polakami.
Rozmawiała: Ella Porawska
- Reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj