Największą przeszkodą dla większości
osób pragnących nabyć własny kąt jest zbyt wysoki wkład własny. Bardzo często
uniemożliwia on uzyskanie kredytu hipotecznego, co z kolei zmniejsza ilość
sprzedaży nieruchomości i spowalnia rynek. Rząd, aby zapobiec dalszej stagnacji,
wychodzi z coraz to nowszymi projektami mającymi na celu zwiększenie dostępności
kredytów hipotecznych z niskim wkładem własnym.









Pierwszym krokiem było wprowadzenie programów Help to Buy i New Buy. Oba umożliwiały
zakup domu z 5-procentowym wkładem własnym, aczkolwiek dostępne były wyłącznie dla
osób zainteresowanych kupnem nowej nieruchomości. W myśl idei programu,
kupujący jest zobowiązany do wpłacenia 5% depozytu na poczet zakupu
nieruchomości, rząd natomiast dokłada kolejne 20% wartości wybranego domu lub
mieszkania w postaci pożyczki (tzw. equity loan).  Pozostałą część, czyli 75% ceny zakupu
finansujemy  kredytem  hipotecznym.  

Przez pierwsze pięć lat, spłacie podlega jedynie kredyt hipoteczny, gdzyż w
tym okresie pożyczka rządowa jest nieoprocenowana. Natomiast po upływie pięciu
lat zaczynamy spłacać odsetki od wstępnie udzielonej pożyczki, co zwiększy naszą
miesięczną ratę kredytu. Dwadzieścia procent otrzymanego przez nas dofinansowania
podlega spłacie w momencie sprzedaży nieruchomości, ale istnieje również
możliwość uregulowania należności znacznie wcześniej.  

Program doskonały

Niezwykle interesująco przedstawia się kolejna rządowa inicjatywa, a
mianowicie część druga programu Help to Buy (Help to Buy Part 2). Zarówno jak
jej poprzedniczka, umożliwia ona zakup nieruchomości po wpłaceniu 5-procentowego
depozytu, ale w odróżnieniu od pierwszej edycji, Help to Buy nie ogranicza się
tylko do nowo wybudowanych domów, lecz daje nam możliwość nabycia nieruchomości
na otwartym rynku – nawet tych kilkunastoletnich. Z tego programu mogą
skorzystać nie tylko osoby kupujące własne m3 po raz pierwszy, ale również wcześniej
posiadające własny dom lub mieszkanie.

Gwarancja zmniejsza ryzyko

W drugiej odsłonie programu Help to Buy nie występuje już pożyczka z
agencji rządowej. W jej miejsce, rząd udziela gwarancji na część naszego długu hipotecznego
(ang. mortgage indemnity guarantee) wynoszącego 95% wartości domu lub
mieszkania. W sytuacji, gdy kredytobiorca przestanie spłacać raty kredytu
hipotecznego, rząd gwarantuje pokrycie części zobowiązania, co w znaczący
sposób wpływa na obniżenie ryzyka ponoszonego przez kredytodawcę.
Warto nadmienić, iż gwarancja rządowa absolutnie nie zwalnia nas z obowiązku
spłaty całości kredytu. Osoba biorąca kredyt hipoteczny z pięcio-procentowym
wkładem własnym jest w pełni odpowiedzialna za jego pełną spłatę, a gwarancje
rządowe nie wpłyną na umorzenie żadnej jego części.
W świecie kredytów hipotecznych obowiązuje powszechna zasada, iż ryzyko
jakie ponosi kredytodawca w momencie udzielania kredytu hipoteczngo zależne
jest od wpłaty własnej klienta.  Im większa,
tym miejsze ryzyko dla banku udzielającego kredytu, a co za tym idzie – niższe
oprocentowanie kredytu.



- Reklama -
Z pomocą przychodzą gwarancje rządowe, które poprzez obniżenie ryzyka
kredytodawców, w pozytywny sposób wpłyną na koszt kredytów z 5% wkładem własnym
oraz w znaczym stopniu zwiększą ich dostępność.

Autor: Adam Pilanc

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj