Ewa Błaszczyk aktorka
filmu, teatru, piosenkarka. Założyła Fundacje Akogo? działającą na rzecz dzieci
wymagających rehabilitacji po ciężkich razach neurologicznych oraz ich rodzin.
Dzięki niej wybudowano klinikę Budzik przy Centrum Zdrowia Dziecka, którego
oficjalne otwarcie miało miejsce 07 grudnia 2012.


Jest osobą, która nie
pozwala zapomnieć o tych, którzy zapadli na śpiączkę tak jak jej córka Ola. Dla
nich poświęca siebie, swoje życie, a aktorstwo pozwala jej odpocząć od
codziennego zabieganego fragmentu pracy.
Podczas spotkania w
Fundacji Akogo? w Warszawie, Ella Porawska rozmawiała z Ewą Błaszczyk.


Każdy z nas pamięta
Panią z filmów jako wspaniałą aktorkę, czy dzisiaj są chwile na scenę, zagranie
roli?

Bardzo dużo robię w
zawodzie tylko się z tym nie pokazuje w telewizji. W telewizji pokazuje się
sprawy fundacji w związku z czym, jak czegoś nie ma w telewizji to wydaje się,
że tego nie ma.
Jeżdżę z recitalami np.
byliśmy w Zurichu, jeżdżę po Polsce, zrobiłam monodram amerykańskiej autorki,
która przeszła przez takie zagadnienia. The Year of Magical Thinking napisała
to dla Vanessy Redgrave na Broadway, to znaczy najpierw napisała książkę, a
potem zrobiła sztukę, przeczytałam to bo tam jest, że jej córka zapada na
śpiączkę, a później jej mąż – pisarz umiera przy kolacji w Nowym Jorku i mówi,
że nie jestem w stanie tego przeżyć i po prostu to wykonuje, więc ja miałam
mniej więcej podobny zapis no i pomyślałam, że jeśli ktoś się tak z tym rozprawił
i to nie jest współczucie  sobie, to ja
opowiem może co mnie do tego skłoniło.
Tam jest takie motto na
początku; życie zmienia się szybko, życie zmienia się w jednej chwili, siadasz
do kolacji i życie jakie znasz się kończy, pozostaje kwestia żalu nad sobą. No
i pomyślałam, że to jest właśnie takie, że nie to, że tam mogę, tylko po prostu
wykonuje ten zawód który wykonuje, muszę się z tym rozprawić w taki sposób jaki
mogę, że po prostu muszę zrobić ten tekst. Napisałam do tej autorki list,
dostaliśmy prawa grałam to trzy lata, zrobiło mi to lepiej niż stu psychiatrów.
Także ja mówię o takiej bardzo osobistej sztuce, którą sama tak musiałam zrobić
od A do Z prawda, takie coś po drodze co łączy jedno z drugim, ale oficjalnie
gram w teatrze, w filmie, także ten cały czas to się toczy.

W jakim teatrze możemy
Panią zobaczyć?

W teatrze Studio
Warszawa.

Myślała Pani o wyjazdach i
występach za granicą?

Występowałam bardzo
dużo za granicą, choć z ostatnią sztuką to trochę ciężko bo jest po polsku.

Jest tak w naszym
życiu, że kiedy się w nim coś wydarzy i dotyczy to nas, dotyka nas w sposób
szczególny to człowiek łączy się z tym tematem jeszcze bardziej, wręcz żyje
tym. Pani Fundacja, klinika Budzik jak to oddziałuje, jak z tym jest?

No musi być związane bo
całym tym spirytusem jest Ola, prawda. A Ola nie ginie tylko trwa, więc po
prostu ja muszę robić to, ja jestem na musiku ja nawet nie uważam, że to jest
jakiś wybór, potem zagarniam ludzi, oni się uruchamiają następuje jakiś
przepływ energii i się dzieje. Jestem osobą, że jak coś robię, to już robię
inaczej mi szkoda czasu.

Jak funkcjonuje Budzik?

Teraz jest klinika,
powstał pakiet, który jest już gotowy, zrobiliśmy systemowe rozwiązanie na
kraj, powstał program wybudzania dzieci ze śpiączki w fazie B, zaakceptowany
przez Agencję Ocen Technologii Medycznych włożony w koszyki świadczeń
gwarantowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, jest klocek lego wybudowany przy
Centrum Zdrowia z całym zapleczem i infrastrukturą konieczną do tego i jest
wszystko jak się z tym obchodzić.
To już jest, to jest
coś i chcielibyśmy żeby ta klinika sama się kręciła, choć ja widzę, że jest to
nie możliwe, dlatego że jest kryzys, kontrakt z NFZ, są cięcia. A potrzeb jest
wiele.

W dzisiejszych czasach
nie jest łatwo osiągnąć zamierzone cele, zwłaszcza jeśli mówimy o strefie
finansowej na te kwestie, które są potrzebne osobą tak jak tutaj w śpiączce?

To nie jest łatwe i
staje się nawet nudne ciągłe proszenie, kiedy trwała budowa ludzie dawali, ale
teraz już nie, bo dawali wtedy, teraz się to kończy.

Co pomaga Pani w tym
wszystkim?

Ja ma wrażenie takie,
że jest coraz trudniej wypala się pewnego rodzaju energia, która się powtarza,
jakieś działanie się powtarza, powtarza się pewien pomysł, stopień
zaangażowania i to tak gaśnie i jest coraz trudniej, ale nawet kiedy w tak
trudnym okresie kiedy ktoś coś zaczyna to on ma znowu taki potencjał
energetyczny i dostosowuje się do tego poziomu z którym się spotyka, prawda,
tak że ja myślę, że to jest gumka, że to potem się płaci cenę za to, tego
zużycia, ale myślę, że jak ktoś walczy z lwem, z górą, czy ze śniegiem to sam
nie wie jak on to będzie robił, ale jeśli ta walka nie będzie trwała długo to
wtedy dajemy radę. Tu jest jeszcze to, czy on to osiągnie, czy to go nie złamie
zanim mu się uda to osiągnąć.

Czy były takie chwile
kiedy myślała Pani, że to już koniec?

Bardzo dużo takich
chwil było, ale wtedy ja wchodzę do Oli, a ona sobie leżyi tak: no i co? i
właśnie nie mówi tego: no i co? i to jest dyktat, który trwa, nagle się śmieje
i się poprawia, a potem zapada na ciężkie zapalenie płuc.
Także jedno co zauważam
jak już nie wyrabiam, to ten zawód jest takim szalonym wentylem
bezpieczeństwem i tak
mówię: wy przychodzicie tu do roboty, a ja żeby odpocząć. Wtedy wychodzimy na
scenę, ale muszę być skoncentrowana, aby nie zawalić tego co robimy i przesuwam
coś z przodu głowy na tył, a potem to zamieniam i bardzo dobrze mi to robi bo
nie jest to w kółko to samo. Otrzymuje też wiele energii od ludzi na żywych
występach to jest potrzebne, to jest jakiegoś rodzaju połączenie.

Są chwile szczęścia,
czy czuje Pani to szczęście?

Nie, choć chciałabym,
ale nie, wykonuje jakąś prace, gdzieś jest fajniej. Nie umiem tak do końca, no fajnie
będzie już nie długo – 15 dzieci będzie w Budziku i będzie pierwsze obudzone,
no to wtedy jest, ale no jest, ale ja mam tu cały czas coś innego, to też jest
dla mnie jak film.
Nie ma tego szczęścia,
bo ja jestem gdzieś indziej, to wszystko są filmy; ta rzeczywistość jest
filmem, ja w teatrze jest filmem, a to co jest najbardziej intymne jest ciągle
w jakieś tragedii.


- Reklama -
Autor: Ella
Porawska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj