Pływanie w basenie hotelu
all-inclusive czy praca w błocie przy budowie studni w Afryce? Pięciodaniowy
posiłek w eleganckiej restauracji, czy wydawanie darmowych obiadów w ośrodku
pomocy społeczności indiańskiej? W który z tych sposobów chciałbyś spędzić swój
letni urlop?

Okres
letni trwa. Wielu z nas jeszcze nie skorzystało z urlopu, bądź wciąż zastanawia
się, w jaki zakątek świata wyruszyć. A może warto pojechać do egzotycznego
kraju, ale zamiast opalać się przy basenie luksusowego hotelu, pomóc
mieszkającym w okolicy ubogim dzieciom?

Wypoczywają pomagając

Coraz
wiecej osób podróżujących do odległych krajów angażuje się w pomoc
charytatywną, poświęcając swój czas na budowę szkoł w afrykańskich wioskach,
bądź zbieranie warzyw na lokalnej farmie. Również wiele firm i organizacji
umożliwia takie zaangażowanie swoim pracownikom. Co więcej, hotele (nawet te
najbardziej luksusowe) uruchomiły krotkie programy wolontariackie, dzięki
którym ich goście mogą nieść pomoc ludziom mieszkającym w okolicznych biednych
wioskach.
Inicjatywa
została zapoczątkowana przez samych turystów, którzy z początku zbierali
pieniądze dla danej rodziny bądź dziecka. Grupa Polaków biorących udział w
wyjeździe motywacyjnym zorganizowanym przez agencję InDreams uzbierała 2
tysiące dolarów dla najbardziej potrzebującej rodziny w jednej z wietnamskich
miejscowości – ojca z szóstką osieroconych dzieci. Chęć niesienia pomocy
okazywali również uczestnicy innych wycieczek InDreams.
Przejawy
dobroczynności klientów zainspirowały właścicieli agencji, którzy opracowali
sześcioletni program „Sześć Marzeń – Sześć Kontynentów”. W ramach programu,
InDreams organizując wyjazdy motywacyjne dużych korporacji dodaje 6 zł do
kosztu wycieczki dla każdej osoby. Przy ponad 2 tysiącach uczestników rocznie,
udaje im sie uzbierać kilkanaście tysięcy złotych. Pieniądze przeznaczają
następnie na konkretny projekt pomocowy w miejscach, do których podróżują
najczęściej. Jeśli brakuje funduszy, właściciele agencji dodają brakującą kwotę
z własnej kieszeni.

Nie tylko UNICEF

W
programy wolontariackie zaangażowane są nie tylko organizacje charytatywne, ale
także prywatne firmy. Pomagają im w tym hotele, które w swoich ofertach mają
tego typu programy. I tak, mniejsze, butikowe hotele są całkowicie
skoncentrowane na wspomaganiu miejscowej społeczności, więsze zaś – sieciowe
–  oferują krótkie, trwające pół dnia,
akcje wolontariackie. Przykładowo, goście wszystkich 77 hoteli Ritz-Carlton,
mogą pomagać w zbieraniu warzyw na farmie ekologicznej, czy serwować darmowe
posiłki w centrum pomocy społeczności idnianskiej. Oferta hotelu zawiera wiele
innych projektów jak sadzenie drzew w Atlancie, opieka nad żółwiami morskimi w
Azji lub ochrona błękitnej iguany w Meksyku.

Dla bardziej zaawansowanych

O
wiele bardziej złożone i poważniejsze są projekty organizowane przez
Navegadores, organizację non profit angażującą prywatne firmy w akcje pomocy
rozwojowej i humanitarnej. Jak podkreśla Piotr Wikarek, założyciel
stowarzyszenia, działalność Navegadores polega za przynoszeniu korzyści obu
stronom – zarówno obdarowanemu, jak i darczyńcy. Dzięki zorganizowanym przez
niego projektom, w Etiopii wybudowano nowe studnie, wyremontowano szkoły i
zelektryfikowano kliniki. W zamian za zaangażowanie, firmy otrzymały możliwość
wyeksponowania działalności dobroczynnej poprawiając jednocześnie swoj
wizerunek. Dobry PR to nie jedyna korzyść płynąca z udziału w projektach –
wytężona pracy kierowników i dyrektorów korporacji w skrajnie wyczerpujących
warunkach, w upalnym klimacie, ale przy jednoczesnej świadomości szczytnego
celu swoich działań, pozwala im na poznanie swoich możliwości, przezwyciężenie
własnych ograniczeń, a także wspomaga pracę zespołową w firmie. Dodatkowym
wynagrodzeniem jest rownież możliwość sfotografowania się z aktorką Magdalena
Cielecką, ambasadorką organizacji Navegadores, czy zawarcie nowych biznesowych
kontaktów z innymi firmami uczestniczącymi w danym projekcie.
Idąc
śladem korporacji biorących udział w dobroczynnych wyjazdach motywacyjnych,
możemi sami pokusić się o znalezienie oferty organizacji bądź hotelu
umożliwiającej nam niesienie pomocy ludziom najbardziej jej potrzebującym. O
ile bardziej wartościowy będzie nasz wyjazd, gdy oprócz opalenizny będziemy
mogli pochwalić się, że przyczyniliśmy się do remontu szkoły w Afryce, bądź
udostępnienia wody w małej wiosce w Wietnamie. Nie ma konieczności spędzania
całego urlopu na wyczerpującej pracy, wystarczy wyszukać ofertę hotelu,
organizującego jednodniowe programy wolontariackie. Zapewne okaze się, że ten
dzień będzie najbardziej ekscytujący z całej wycieczki –  niezapomniane wrażenia gwarantowane.

Autor : Ewa Erdmann

- Reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj