Współczesne
nastolatki różnią się bardzo od swoich rodziców. Wysoko rozwinięta technologia,
powszechny dostęp do internetu, komórka w kieszeni, to już część dnia
codziennego. Dzieciaki szybciej się rozwijają i maja zupełnie inne rozrywki niż
młodzież 20 i więcej lat temu. Czy szkolne programy nauczania są w stanie za
nimi nadążyć?



Sexting?

Ostatnio częstym zjawiskiem, jest zabawa, którą
nastolatkowie nazywają “sexting”. Brytyjscy uczeni w 2012r badali
grupę 150-ciu współczesnych nastolatków z 8 szkół. Ku ich zaskoczeniu, okazało
się, że młodzi ludzie wysyłają do siebie MMSy ze zdjęciami swoich nagich ciał.
Badaniami objęto dwie grupy ochotników, pierwsza to dzieci w wieku 12-14 lat,
druga 10 – 11.

- Reklama -
Z rozmów naukowców wynika, że sekstowanie jest powszechnym
elementem życia wielu 14-latków. Fotografie nagich intymnych części ciała,
dostają często od obcych sobie osób, w zamian mają wysłać własne zdjęcie.
Obawiając się negatywnej oceny, nie chcą zwrócić się o pomoc do dorosłych.
Jednocześnie, 27% badanych dzieci chciałoby aby w szkole, były prowadzone
lekcje, na których można otwarcie porozmawiać o seksie i wszystkim co jest z
nim związanym. Pocieszające jest to, że dzieci w wieku 10-11 lat nie
uczestniczą w tym zjawisku. Na razie. 



Dowód miłości

Amerykańscy uczeni, już w 2009 roku zwrócili uwagę na
zjawisko sextingu. Już wtedy przeprowadzono telefoniczną ankietę z młodzieżą w
wieku 12-18 lat oraz z ich rodzicami. Z analiz wynikało, że 4% młodych
posiadaczy telefonów komórkowych, posłało komuś swoje nagie zdjęcie lub film, a
15% taką wiadomość otrzymało. Najczęściej nagie zdjęcia przesyłane są pomiędzy
partnerami, ale często wiadomości te pokazywane są osobom trzecim lub
przesyłane dalej. Okazuje się, że wysłanie swojej nagiej fotki to sposób na
współczesny podryw. Nastolatkowie nie widzą w tym nic złego i taktują to jako
wyraz swojej sympatii. Dziewczęta często proszone są o dowód miłości, i
wysyłają zdjęcie swoich intymnych części ciała w obawie przed tym, że chłopak
straci swoje zainteresowanie lub zerwie znajomość. Niestety ulegają. 




Edukacja
seksualna od najmłodszych lat


W dzisiejszych czasach młodzi ludzie bez zażenowania
oglądają w internecie hard porno i nie widzą w tym nic złego. Prowadzi to do
dziwnego pragnienia pokazywania publicznie swojego nagiego ciała – mówi John
Brown z Narodowego Stowarzyszenia Zapobiegania Przemocy wobec Dzieci. Według
niego edukacja seksualna na profesjonalnym poziomie niezbędna jest w szkole, i
powinna być wprowadzona już od najmłodszych lat i odpowiednio dostosowana do
wieku dzieci. Należy zacząć od nauczenia dzieci przede wszystkim szacunku do
samych siebie oraz do innych. Pokazywanie planszy z nagą sylwetką kobiety i
mężczyzny już nie wystarcza. Dzieci muszą mieć świadomość zagrożeń jakie na
nich czekają zarówno w życiu realnym jak i w internecie. A jeśli nie maja
zaufania do dorosłych ze swojego otoczenia, muszą wiedzieć gdzie udać się o
pomoc. Nie można zatrzymać postępu, współczesne dzieciaki potrafią obejść
wszystkie rodzicielskie blokady i bezkarnie serwować po internecie. Zamiast z
tym walczyć, lepiej uświadomić je czego mogą się spodziewać, na co zwracać
uwagę i czego unikać.

Autor: Monika Jagielska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj