Katarzyna Paluch jest polskim psychoterapeutą, która przyjmuje w
gabinecie w Winchester. Oprócz konsultacji psychoterapeutycznych, Polka oferuje
także spotkania mające na celu poprawienie swojego rozwoju osobistego.  W rozmowie z Tomaszem Dyl, Katarzyna Paluch
opowiada o tym, jak założyła własny gabinet na Wyspach.

Co sprawiło, że zechciałaś założyć własną firmę?

Dla mnie decyzja ta związana jest i była z wyborem, wolnością,
sprawczością i odpowiedzialnością, by robić w życiu to co daje mi satysfakcję.
Mogę porównać tę sytuację do zakupów. Powiedzmy, że chcę kupić chleb, nie
jakikolwiek, tylko taki który lubię najbardziej. Okazuje się, że są podobne,
ale nie ma tego, na którym najbardziej mi zależy.  Szukam, ale wciąż nie znajduję. W tej
sytuacji mogę w dalszym ciągu kontynuować poszukiwania, bądź kupić inny chleb,
lub też upiec sobie taki jaki chcę. Ja wybrałam trzecie rozwiązanie.
Czy Twoimi klientami sa polsko czy
anglojęzyczne osoby?

W tym momencie moja oferta jest jeszcze skierowana jest do osób
polskojęzycznych. W najbliższym czasie swoje usługi rozszerzę także o terapię w
języku angielskim.
Co było dla Ciebie największym trudem
zakładając / prowadząc firmę w Wielkiej Brytanii?

W chwili obecnej, ponieważ od niedawna jestem w UK, kłopotem jest brak
znajomości, brak informacji o moich usługach wśród potencjalnych klientów.
Mówiąc krótko rozpoznawalność i związana z tym reklama. To zwykle zabiera
trochę czasu, zwłaszcza jeśli chodzi o promocję usług psychoterapeutycznych, w
przypadku których najlepszy efekt daje osobista rekomendacja. Z drugiej jednak
strony czasy się zmieniają i dzisiejszy marketing szeptany przybrał zupełnie
inną formę, przeniósł się z przestrzeni fizycznej do wirtualnej. A więc
możliwości są różne i warto z nich korzystać. 

Co było dla Ciebie największą
łatwością przy zakładaniu / prowadzeniu firmy w Wielkiej Brytanii?

Być może odbiegnę od pytania, gdyż odpowiedź jaka mi się nasuwa
związana jest raczej z radością i zawodowym spełnieniem,  i jest to dla mnie możliwość pracy z ludźmi, w
zakresie usług które oferuję. Tu nie ma rutyny, gdyż każdy człowiek jest inny,
każde spotkanie jest inne, każdy proces wygląda inaczej. To jest twórcze bycie
z osobą i towarzyszenie Klientom w ich poszukiwaniach, w rozwoju,  w smutku i w radości. To jest tworzenie
bezpiecznej przestrzeni, w której Klient czuje się akceptowany, wysłuchany,
widziany, przestrzeni w której może się otworzyć na siebie i na drugą osobę.

Najbliższe plany?

Wspomniałam
już wcześniej, że w najbliższym czasie planuję skierować swoje usługi także do klientów
anglojęzycznych. Zastanawiam się też nad organizacją warsztatów i
treningów.  



Więcej informacji o polskim
gabinecie znajdziesz na www.gestalt-therapy.eu
lub pod nr. 07596 261 925.
 

Autor: Tomasz Dyl

Prowadzisz
własną działalność na Wyspach? Odezwij się do nas pisząc na adres news@magazynpl.co.uk, a kto wie, być
może za tydzień to właśnie Twoją firmę przedstawimy w dziale “5 minut z…”. 


- Reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj