W najbliższą niedzielę w The Virgin London
Marathon 2013, pobiegnie Polka, Aneta Futoma z Southampton, a jak ujawnia w
wywiadzie z Tomaszem Dyl, biegnie, by pomóc podopiecznym lokalnej fundacji,
Rose Road Association z Southampton.
Co sprawiło, że zechciałaś uczestniczyć w
maratonie?
Zaczęłam biegać 4 lata temu, zawsze lubiłam sport, wyzwania, pokonywanie samej siebie, a
także udowodnić sobie, że potrafię to zrobić.
Bardzo
chciałam pobiec dla fundacji i pomóc innym. Początkowo zaczynałam od bardzo krótkich
dystansów, ważne jednak było dla mnie, aby biegać regularnie i coraz dłuższe
odcinki z czasem, przychodziły łatwiej. Bardzo mi się spodobało bieganie w
ramach Race For Life oraz Clarendon half – marathon. Starałam się brać udział w
każdym organizowanym biegu i zdobywać doświadczenie. Już kilka razy próbowałam
uczestniczyć w londyńskim maratonie, jednak nie jest to łatwe, aby się dostać i
moja aplikacja była zawsze odrzucana. Tym razem szczęście się do mnie uśmiechneło
i udało mi się wraz z Rose Road dostać miejsce w tegorocznym The Virgin London
Marathon 2013, który odbędzie się w tym tygodniu – 21 kwietnia. 
Czy brałaś udział w jakiś innych akcjach
charytatywnych?
Od
zawsze chciałam pomagać innym. Brałam kilkukrotnie udział w Race For Life,
wspierając i zbierając fundusze na rzecz Cancer Research UK, ponieważ jest to
ważne, aby wspierać takie inicjatywy.
Jak idą przygotowania do The Virgin London
Marathon 2013?
Początkowo
biegałam z Runners Club przy LA Fitness w Southampton, od kilku miesięcy
przygotowuje się na podstawie rad i treningu opracowanego przez Runners World
specjalnie pod kątem maratonu. Biegam trzy krótsze dystanse (od 5 do 7 mil) w
ciągu tygodnia, a w niedziele biegnę dłuższy dystans (od 10 do 18 mil), stopniowo
zwiększając odległości. Biegam w Bournemouth wzdłuż plaży, gdzie motywujące
jest widząc wielu innych biegaczy, w różnym wieku.
Spośród wielu fundacji, wybrałaś Rose Road,
dlaczego?
Dlatego,
że jest to fundacja pomagająca niepełnosprawnym dzieciom i młodzieży, opiekując
się nimi od urodzenia. Między innymi opiekują się także polskimi dziećmi z
Southampton i Bournemouth. Wszyscy ich podopieczni wymagają stałej i
kompleksowej opieki 24 godziny na dobę, co pociąga za sobą spore koszty.
Ile planujesz zebrać na rzecz Rose Road
Association?
Postawiłam sobie za cel zebrać £1.500. Aczkolwiek byłoby świetnie gdyby udało
mi się zebrać więcej.
Jak można Cię wesprzeć?
Jest to
bardzo dobrze zorganizowane, mam konto na www.justgiving.com/Aneta-Futoma,
na tej stronie aktualizuje informacje i bieżące postępy moich przygotowań, można
tu również robić wpłaty, które idą bezpośrednio na konto fundacji. Nie ma
minimalnej wpłaty i każdy funt się liczy. Serdecznie zapraszam do kibicowania,
wspierania i wpłat na konto fundacji.
A jakie masz plany po londyńskim maratonie? 
Po maratonie
planuje założyć Klub Biegaczy w Bournemouth, gdzie będę biegała 2 – 3 razy w
tygodniu i byłoby fantastycznie, gdyby udało mi się zachęcić entuzjazmem do
biegania.  Być może wszyscy pobiegniemy w maratonie w Bournemouth pod
koniec tego roku, w październiku. Serdecznie zapraszam! Gdyby ktoś chciał do
mnie dołączyć, proszę o maila
aneta.futoma@hotmail.com.
Powodzenia w
najbliższą niedzielę
Nie dziękuję!

Autor: Tomasz Dyl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz komentarz
Wpisz swoje imię tutaj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.