piątek, 27 lipca 2018

Nie dajmy się!

Dom rodzinny powinien być naszym azylem, ostoją pełną miłości i opieki. Miejscem bezpiecznym. Jednak dla niektórych ludzi, w tym przede wszystkim kobiet, dom rodzinny jest miejscem terroru i cierpienia, zagrożenia i poniżenia, lęku i rozpaczy. Niestety takie domu zdarzają się wszędzie. Wiele osób nie wie, gdzie szukać pomocy, tym bardziej, że jest w innym kraju, być może ma trudności z wyjaśnieniem sytuacji w języku angielskim lub po prostu porozmawiania bez przeszkód w rodzinnym języku. 

- Przemoc domowa wśród Polonii (i nie tylko) jest niestety bardzo rozpowszechniona. Problem w tym, że duża ilość kobiet nie mówi po angielsku i nie wie, gdzie szukać pomocy. Women’s Aid stara się wyjść potrzebom poszkodowanych naprzeciw – wyjaśnia Milena Collis, pracownik organizacji charytatywnej.  
Women’s Aid zatrudnia obecnie jedną osobę oraz ma 3 ambasadorki (wolontariuszki), które pomagają w tłumaczeniach i kontaktach z Polkami. 
- Staramy się pozyskać więcej wolontariuszy, ponieważ zapotrzebowanie jest spore. Otrzymujemy coraz więcej próśb o pomoc od Polek nie mówiących po angielsku. Jesteśmy dostępni pod numerem telefonu: 02380 248116 lub moją służbową komórką 07436798268 - podaje Milena Collis. 
Pamiętajmy, że przemoc w rodzinie to nie tylko znęcanie się fizyczne nad członkiem rodziny, ale także dręczenie psychiczne, wykorzystywanie seksualne i ekonomiczne. Ofiary przemocy w rodzinie stanowią przede wszystkim kobiety, gdzie wstyd oraz wyuczona bezradność często, powstrzymują przed zerwaniem relacji. W toksycznych domach cierpią też dzieci. Pomórzmy im i sobie!





0 comments:

Prześlij komentarz