środa, 11 kwietnia 2018

Policja ostrzega, że skakanie po dachach może skończyć się tragedią

Blady strach padł na mieszkańców i służby w Southampton. Policja w Hampshire została wezwana tylko w jeden dzień do czterech interwencji, kiedy grupy złożone z maksymalnie 15 nastolatków wspięły się na dachy sklepów w centrum miasta.

To nie pierwszy taki przypadek. Ostatnio liczba takich zdarzeń zwiększa się. Młodzież nie zważając na ryzyko wspina się pa dachach, organizuje miejskie parkury, free-runningi i urban-exploringi. 
Na przykład 5 kwietnia młodzież wspięła się i została ścignięta przez służby z College Street, High Street, West Bargate and Canal Walk. Ulic, gdzie przez mały błąd lub przypadek, mogą ucierpieć także przechodnie. 
- Wejście na czyiś dach nie jest przestępstwem kryminalnym, ale musimy mówić głośno o ryzyku free runingu po dachach, czy parkuru. Puste budynki, dachy i place budowy są pełne zagrożeń. Każdy, kto nie przestrzega zakazu, naraża się na niebezpieczeństwo. Wciąż przypominamy i zachęcamy rodziców, aby powiedzieli dzieciom o niebezpieczeństwach upadku z wysokości i omówili ryzyko związane ze wspinaczką po dachach. Ponadto spadające z wysokości przedmioty, upuszczone nawet przez przypadek, mogą zranić lub zabić – wyjaśniła inspektor Mel Golding z Southampton Central Neighbourhood. 
Obowiązkiem właścicieli i zarządców budynków jest takie zabezpieczenie dachów, by nikt niepowołany nie miał do niego dostępu. Banki i sklepy w Southampton już powzięły kroki i niektóre montują CCTV, dodatkowe zabezpieczenia i malują elewację farbami, po których nie da się wspinać.  Ale może się tak zdarzyć jak w grudniu ubiegłego roku, że na dach Hotelu Dophin młodzież przeskoczyła z innego budynku. 

0 comments:

Prześlij komentarz