Monday, 16 April 2018

Domy zagrażające życiu!

Landlordzi wykorzystują swoją pozycję, ryzykując życiem wynajmujących. Prawie trzy czwarte miliona ludzi żyje w wynajmowanych mieszkaniach i domach, które urągają wszelkim standardom. Są niehigieniczne, niebezpieczne i często przeludnione. Ta przerażająca informacja została ujawniona po tym jak dwóch mężczyzn zmarło zatrutych tlenkiem węgla w czteropokojowym domu w Londynie. 

Co najmniej siedem osób mieszkało w tym domu w Edgware. Pięć innych osób, w tym dwoje dzieci, zostało hospitalizowanych.
Nieuczciwi właściciele nieruchomości przeciwstawiają się przepisom, które mają na celu poprawę standardów wynajmowanego zakwaterowania. HMO (house in multiple occupation)to nieruchomości z co najmniej pięcioma osobami z dwóch lub więcej rodzin. Często są to domy dla studentów, migrantów lub rodzin niewydolnych ekonomicznie.
Szacuje się, że w Wielkiej Brytanii jest pół miliona takich mieszkań lub domów, w których może mieszkać co najmniej dwa i pół miliona osób.
Uważa się, że prawdziwa liczba jest znacznie wyższa, ponieważ niektórzy lanlordzi pazerni na zysk potrafią umieścić w jednym HMO nawet 40 osób. W pokojach więc królują łóżka piętrowe i materace na podłodze.
Ponieważ HMO są znane z tego, że są szczególnie zaniedbane, podlegają kontroli. Właściciele muszą ubiegać się o licencję, na ich prowadzenie i muszą liczyć się z częstymi inspekcjami. Brak krajowej bazy danych i narzędzi kontroli niegłoszonych mieszkań do wynajmu oznacza, że potencjalnie dziesiątki tysięcy nieruchomości wymykają się spod kontroli, a ich właściciele unikają inspekcji.
Radni dzielnicy Harrow będą skarżyć właścicieli nieruchomości, gdzie zmarło dwóch mężczyzn. 
Christy Chelvendra ze Sri Lanki, podobno prowadził bez licencji ten dom w imieniu swojej córki, partnera w kancelarii prawnej. Jak ustalił The Times, sam 72-latek mieszka w dwupiętrowym domu w północnym Londynie, wartym około 1,5 miliona funtów. Na podjeździe przed domem zaparkowane stoją dwa mercedesy, BMW kabriolet i mini.
Wydaje się, że kara będzie wysoka i nieunikniona. Tym bardziej, że rady dzielnic ostatnio otrzymały uprawnienia do egzekwowania kar w wysokości do 30 000 funtów. Ale w tak drastycznych przypadkach sąd może ustanowić o wiele większe kary. A przykład z ubiegłego roku z Newham potwierdza ten fakt. 
Michaela Dockera i jego agent wynajmowali trzy-pokojowe mieszkanie, które przerobiono na 15 pokoi dla 20 mieszkańców. Ponadto alarm pożarowy był wyłączony. Niektóre pokoje nie miały okien. 
Zdarzył się przypadek, że pobierający czynsz wywarzył drzwi do pokoju wynajmującego, który odmówił zapłaty. 
Właściciel i agent zostali ukarani grzywną w wysokości 100 000 funtów. 

0 comments:

Post a Comment