czwartek, 30 listopada 2017

Polskie rodziny zastępcze poszukiwane w Southampton i okolicach

Kinga i Tomasz poznali się w Londynie. Oboje przyjechali tu z Polski kilka lat wcześniej. Niedługo po urodzeniu ich dwójki dzieci przeprowadzili się do Southampton. W 2015 podjęli wspólnie ważną decyzję o zostaniu rodziną zastępczą. Poniżej Kinga dzieli się swoimi wrażeniami na temat procesu rekrutacji rodziców zastępczych oraz mówi o tym jak to jest być rodziną zastępczą we współpracy z Radą Miasta Southampton.
Kinga tak mówi o swoich doświadczeniach: “Otwarcie naszego domu było jedną z najtrudniejszych życiowych decyzji. U nas wszystko kręci się wokół dzieci, ale uważaliśmy, że mamy jeszcze na tyle miejsca w naszym życiu żeby zmieściła się w nim opieka zastępcza nad innym dzieckiem. Nie boimy się nowych wyzwań!
Mieliśmy nadzieję, że nasza praca pomoże zmienić życie dzieci potrzebujących stabilnego domu.

"Osobista podróż"

Proces rekrutacji rodziców zastępczych może na początku wydawać się trudny. Dla każdego jest to bardzo osobista podróż, ale musi taka być. Jest to bardzo dogłębny proces. Informacje i umiejętności nabyte podczas rekrutacji dają możliwość podjęcia świadomej decyzji o zostaniu opiekunem zastępczym. Podczas całego procesu brane są pod uwagę wszystkie fakty dotyczące obecnego stylu życia jak i dzieciństwa, a ich wpływ na przyszłych rodziców zastępczych jest dokładnie analizowany.”
Zaraz po tym jak Kinga i Tomasz uzyskali zgodę na zostanie rodzicami zastępczymi zapytano ich czy zgodziliby się na długoterminową opiekę. Zgodzili się, mimo że na początku nie mieli takich planów, a ich pierwszy podopieczny jest nadal pod ich opieką.
“My akurat opiekujemy się dzieckiem długoterminowo, ale istnieje też możliwość krótkoterminowej opieki. Dzieje się tak kiedy plan opieki zakłada, że dziecko wróci do swojej rodziny kiedy tylko będzie to możliwe. Po wstępnym okresie zadomowienia opieka zastępcza to niełatwa praca, ale daje ona bardzo dużo satysfakcji. Dla nas najtrudniejsze było zrozumienie jak być rodzicem starszego dziecka i przyzwyczajenie się do nowego życia rodzinnego. Zarówno ja jak i Tomasz musieliśmy się tego szybko nauczyć, opieka zastępcza to bez wątpienia spore wyzwanie!

Pomocna dłoń

Szkolenia dla rodziców zastępczych są fantastyczne. Wzięłam udział w wielu kursach, a niektóre z nich można zrobić przez internet co bardzo ułatwia sprawę. Wydatki na opiekę zastępczą pokrywane są przez cotygodniowy zasiłek. Jest też program wynagrodzeń za opiekę oparty na umiejętnościach rodziców zastępczych, więc im większe doświadczenie tym wypłaty są większe. Kiedy tylko mam czas chodzę na spotkania Grupy Wsparcia, które odbywają się co 2 tygodnie – wielokrotnie bardzo mi to pomogło! Nasza pracownica opieki społecznej jest wspaniała i dostaję od niej dużo wsparcia” mówi Kinga.

Apel do Polonii 

W Southampton jest dużo Polaków i dlatego coraz więcej polskich dzieci trafia do rodzin zastępczych.
Rada Miasta Southampton ma obowiązek zapewnić dzieciom oddawanym pod opiekę zastępczą warunki jak najbardziej zbliżone do ich normalnego życia. Oznacza to, że Rada stara się dobrać dla dziecka rodziców zastępczych z tej samej grupy etnicznej i mówiących tym samym językiem, o ile to możliwe.
“Opieka zastępcza pomaga dzieciom przejść przez bardzo trudny okres w ich życiu. O ile łatwiej będzie im zmierzyć się z tym wyzwaniem jeśli rodzina zastępcza do której trafią też będzie z Polski? Zachęcam wszystkich zainteresowanych zostaniem rodziną zastępczą do kontaktu z Wydziałem Opieki Zastępczej Rady Miasta Southampton i podjęcie tej ważnej decyzji! Jeśli nie spróbujesz, nigdy nie będziesz wiedzieć czy się do tego nadajesz!” dodaje na koniec Kinga. (td)

Chcesz wiedzieć więcej na ten temat? Prosimy o kontakt z Wydziałem Opieki Zastępczej Rady Miasta Southampton – zadzwoń pod numer 0800 519 1818, napisz  emaila: fostering@southampton.gov.uk lub wejdź na stronę www.southampton.gov.uk/fostering


2 comments:

  1. Zapomnieli dodać ile zarabiają na tej swojej "miłości" do nieswoich dzieci. I czy zdają sobie sprawę, że niektóre z tych dzieci zostało zabranych od normalnych, kochających rodziców siłą z bzdurnych a nawet wymyślonych powodów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wszyscy myślą o pieniądzach jak ty. Są ludzie którzy naprawdę pomagają, a co do tego że zabierają z różnych powodów to wszędzie nie tylko tu w Anglii

    OdpowiedzUsuń