poniedziałek, 23 stycznia 2017

Pub – jeden z symboli Wysp Brytyjskich

Angielskie puby... Jedno jest pewne, że przy upodabniającym się, unitaryzującym świecie tego zjawiska nie da się podrobić. Co z tego, że ktoś w Warszawie czy innej Moskwie ktoś otworzy lokal z napisem „Pub”? Bo to nie tylko pomieszczenie, to zjawisko socjologiczne, którego tajniki znają tylko anglosasi. Poza Zjednoczonym Królestwem lokale o takiej nazwie można uznać w sumie za pijalnie piwa i innych alkoholi.
Na Wyspach to lokal z odpowiednimi strefami, daniami serwowanymi w określonych porach lub dniach. Nie można sobie wyobrazić takiego pubu, w którym nie serwowano by Sunday Roast.  Również klientela różni się na wiele sposobów. Można tu spotkać nobliwych seniorów, robotników, personel leżących w pobliżu biur, kibiców – wszystko zależy od pory dnia, roku czy też dnia tygodnia. Od pewnego czasu zauważa sie tendencję do urządzania stref, w których czas spędzać mogą rodziny z dziećmi.

Tradycja musi być

Jeśli chodzi  o wnętrze pubów, nie może w nim zabraknąć „carpets” – wzorzystych dywanów, których na próżno szukać by w brytyjskich mieszkaniach. Można jednak zauważyć powolny trend do stosowania drewnianych parkietów. Obowiązkowym wyposażeniem jest też sprzęt do gier taki jak: darts (lotki), stoły bilardowe lub automaty do gry. Od lat 70. w lokalach pojawiła się tradycja quizów.
O tytuł najstarszego pubu walczą kilka lokali, m. innymi: Ye Olde Fighting Cocks w St. Albans, hrabstwo Hertfordshire, Ye Olde Man & Scythe w Bolton i Ye Olde Trip to Jerusalem w Nottingham. Historia wszystkich tych przybytków sięga wieku XII! Wszystkie warte są odwiedzenia. Nie zapomnijmy je odwiedzić, kiedy znajdziemy się w pobliżu.
W Polsce nie mamy praktycznie takiego rodzaju obiektów dziedzictwa narodowego. To obiekty równie ważne historycznie jak wiekowe kościoły czy zamki. Nie do podrobienia są też charakterystyczne bufety i nalewaki do piwa. 

Stout, ale czy lager?

A teraz kolej na przewodnik po najpopularniejszym pubowym napitku – piwie. Postaramy się przedstawić przewodnik po popularnych na Wyspach piwach;
·       Stout – jest to mocne, ciemne piwo górnej fermentacji. Swoją barwę zawdzięcza dodatkowi mocno prażonemu jeczmieniowi. Przedstawicielami tego gatunku jest m. innymi Guinness czy Murphy’s Irish Stout. Ale stout stoutowi nierówny, jest ich kilka rodzajów.
·       Chocolate stout – charakteryzuje sie czekoladową nutą smaku, ale niekoniecznie musi ona pochodzić od czekolady.
·       Milk stout – zawiera cukier mleczny, czyli laktozę.
·       Oyster stout – jak nazwa wskazuje – powienien być „robiony na małżach”, ale tak nie jest. Nazwę swoją zawdzięcza temu, że dobrze się komponuje ze skorupiakami.
·       Oatmeal stout – z dodatkiem owsa. Imperial stout – dochodzące do 10% piwo. Podobno opijała się nium caryca Katarzyna II.
·       Piwo typu Ale (czyt. ejl). Piwo brązowej barwy z górnej fermentacji z kilkoma odmianami:
Bitter – gorzki, barwa bursztynowa.
Stock i Old – mocne, zdecydowany smak.
Mild – smak łagodny, mało chmielu.
India Pale Ale - smak mocno gorzki. Popularnym sposobem podawania jest „half & half” – czyli Bitter i Mild w równych proporcjach.
Lager – tak Anglicy określają piwo dolnej fermentacji, które znajduje coraz więcej zwolenników. Na Wyspach znane jest od lat 60.   

Nazwa, nazwie nie równa

Jeśli chodzi o nazwy pubów, to fantazja nie ma tu granic. Według stowarzyszenia piwoszy CAMRA, w pierwszej dziesiątce nazw lokali znalazły się: (w nawiasach podano liczbę lokali o danej nazwie)
·       Crown (704)
·       Red Lion (668)
·       Royal Oak (541)
·       Swan (451)
·       White Hart (431)
·       Railway (420)
·       Plough (413)
·       White Horse (379)
·       Bell (378)
·       New Inn (372)
Do bardziej popularnych nazw pubów należy The Bishop Finger – "Palec biskupa". Dawniej przybytki o takiej nazwie znajdowały się jedynie w Kent. Nazwa jest upamiętnieniem drogowskazów kierujących pielgrzymów do katedry w Canterbury.
Na drugim końcu listy znalazły się nazwy takie jak: Gardeners Rest, Harvest Moon, Denmark czy Dick Turpin – po 4 lokale w całym UK.
Na Wyspach, wiele pubów przynależy do sieci – największą z nich jest J.D. Wetherspoons, która zarządza blisko 1,000 lokali, w tym wieloma, które należą do najbardziej niespotykanych pubów na świecie.
Jednym z nich jest The Paramount w Manchesterze, który kiedyś był kinem, czy The Samuel Peto w Folkestone – uwczesny pub, przerobiony na pub.

„Polskie” puby na Wyspach

Właścicieli pubów często nazywa się landlordami; mężczyzna to landlord, kobieta to landlady. Co ciekawe na Wyspach działa także kilka pubów, którymi landloradami są obcokrajowcy, w tym oczywiście Polacy.
Pod koniec czerwca ub. r. przy Shirley Road w Southampton powstał kolejny pub zarządzony przez naszych rodaków. Pig’n’Whistle, bo tak się nazywa pub, serwuje zarówno polskie jak i angielskie dania, w tym oczywiście tradycyjny Sunday Roast.

Co raz mniej pubów

Niestety, artykuł ten nie zakończy się happy endem. Liczba pubów systematycznie spada. W 1982 istniało 67.800 lokali, a w 2015 funkcjonowało tylko 50.800 lokali. Czyżby tradycja umierała? Wszystko wskazuje, że tak. A co dzieje się ze starymi pubami? Zostają one przerobione na mini supermarkety lub mieszkania.


Autor: Arkadiusz Marciszek oraz Mariusz Kaszpan

0 comments:

Prześlij komentarz