wtorek, 17 stycznia 2017

Aplikacje na różne okazje, czyli oszczędności w zasięgu ręki

Coraz częściej wirtualny świat pomaga nam się poruszać po świecie realnym. Komórkowa rewolucja zatacza coraz szersze kręgi. Już dawno komórki przestały służyć tylko do rozmów i robienia sobie selfie.
Idea sharing economy czyli „ekonomii dzielenia się” zatacza coraz szersze kręgi.


Domowe hotele

Mieszkając na Wyspach, podróżujemy z reguły częściej niż podczas naszego życia w Polsce. Wydajemy też na to stosunkowo mniej pieniędzy niż w starym kraju. Nie oznacza to, że nie możemy zaoszczędzić jeszcze podczas naszych wojaży. Idealnym do tego rozwiązaniem jest Airbnb.
Wszystko zaczęło się od pomysłu amerykanina pochodzącego z polskiej rodziny Nathana Blecharczyka, ściśle z nim współpracowali Brian Chesky i Joe Gebbia. Ich zamysłem było połączenie właścicieli nieruchomości z tymi, którzy chcą wynająć lokum na krótki czas. Zaletą tego jest oczywiście niższy koszt wynajmu, konkurencyjny dla hoteli. Dodatkową przewagą nad tradycyjnym modelem hotelarstwa są atrakcje, które mogą zapewnić goszczący.
Serwis cały czas doskonali się; można skorzystać z programu Airbnb Host Guarantee, który w razie potrzeby zapewnia wypłatę odszkodowania właścicielowi. Londyn jest jednym z największych ośrodków, gdzie operuje Airbnb.
Sam system rezerwacji jest bardzo prosty – wybieramy miejsce, w którym potrzebujemy zakwaterowania, następnie podajemy daty i pojawia się lista dostępnych w tym czasie pokojów, domów, apartamentów itp – tuż obok widzimy cenę, opinię innych airbnb’owiczów. Największą różnicą pomiędzy Airbnb a hotelem to fakt, że właściciel lokum musi zatwierdzić naszą rezerwację, zanim pojawi się ona na naszym koncie.

Tańsza taksówka


Kolejnym start-upem, który przynosi nam korzyści jest Uber. Tu idea jest oparta na bezpośrednim kontakcie kierowcy, który chce podwieźć z osobą, która chce skorzystać z podwiezienia. Dla przykładu koszt przejazdu black cab’em z Londynu do Luton to £106, a z Uberem zaledwie £32, korzyść jest oczywista. Pomimo stosowania niższych taryf, kierowcy związani z aplikacją nie narzekają na przychody.
Po pobraniu aplikacji na naszą komórkę, zakładamy konto, następnie podajemy dane swojej karty debetowej lub kredytowej, z której będą pobieranie opłaty za przejazd. Samo zamawianie taksówki jest równie proste – GPS na naszej komórce pokaże gdzie się znajdujemy, wybieramy miejsce docelowe i już. Po kilku sekundach otrzymamy informacje o tym, kim jest kierowca, jakimi samochodem po nas przyjdzie, numer rejestracyjny. Co ciekawe, poprzez aplikację możemy również zadzwonić do kierowcy, czy też przeczytać opinie innych podróżnych o danym kierowcy.
W zakładce płatności możemy śledzić wszystkie nasze dotychczasowe podróże, wydrukować rachunki itd.
Uber działa w kilkunastu miastach na Wyspach, ale także w ponad 40 miastach świecie, w tym Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu czy Trójmieście. 
Dodatkowo, z kodem DIGIVAN otrzymasz £15 na przejazdy z UBER'em za darmo - oferta dotyczy tylko nowych klientów. Wystarczy wpisać powyższy kod w polu 'promotional code'.

Parking tam, gdzie go potrzebujesz

Parkowanie nie zawsze jest tanią sprawą. Jedną z grup kierowców, których to boli szczególnie są klienci parkingów przy lotniskach. Rozwiązaniem w tym przypadku jest aplikacja JustPark, która umożliwia obniżenie ceny za parkowanie nawet o 70%.
Skąd się nagle wzięły się miejsca parkingowe, przy chronicznym ich deficycie? Place przy kościołach, szkołach, organizacjach charytatynych, w czasie, kiedy nie parkują na nich pojazdy służbowe zamieniają się w parkingi dzięki JustPark.
W ubiegłym roku wyżej wspomniane instytucje zarobiły dzięki aplikacji 4 miliony funtów. Dla kierowcy korzyść jest taka, że korzystając z aplikacji nie ma stresu z szukaniem parkingu, jedzie jak po sznurku do wskazanego miejsca i w dodatku mniej za nie płaci.
JustPark działa zarówno w formie strony internetowej jak i aplikacji na nasze smartfony, po krótkiej rejestracji (nie zajmuje więcej niż 3 minuty), możemy już parkować. Miejsce wybierzemy z listy, wpisując miasto lub popularne miejsca, jak lotniska, następnie należy podać daty i godziny, w których chcemy zaparkować – na ekranie naszego komputera lub telefonu pokaże się lista wszystkich dostępnych miejscówek oraz ich indywidualne ceny.

Auto na godzinę lub dzień

Kolejne rozwiązanie dla posiadaczy prawa jazdy to zipcar. Dzięki niemu możemy zaoszczędzić nawet tysiące funtów rocznie. Nie płacimy road taxu (podatku drogowego), ubezpieczenia, serwisowania itd. To było kwestia czasu, kiedy takie rozwiązanie pojawi się na naszych ulicach.
Rejestrujemy się systemie, rezerwujemy auto, otwieramy je i... jedziemy gdzie chcemy. Na koniec dnia odstawiamy auto na wyznaczone miejsce. W przypadku Londynu ogromną korzyścią jest to, że nie ponosimy kosztów Congestion Charge. Z reguły są to samochody mniejszych rozmiarów, ale Zipcar może nam pomóc w przypadku potrzeby przewiezienia czegoś większego – do dyspozycji są również vany.
Jeśli mówimy o vanach – z podobnej usługi możemy skorzystać, jeśli przystąpimy do programu Hertz Van By Hour. Tu, zgodnie z nazwą vana wypożyczamy na godziny. Stawki zaczynają się od śmiesznych £5 za godzinę. Możemy trafić na super oferty, dzięki którym zapłacimy £25 za dobę. Oczywiście vany są w pełni ubezpieczone.
Vany najczęściej zaparkowane są pod sklepami IKEA, B&Q lub Costco.

Nowoczeny auto-stop

Kolejna aplikacja związana z transportem to Blablacar. Tutaj zamysł jest nieco inny. Jeśli jesteś kierowcą i wybierasz się gdzieś dalej, możesz to ogłosić na Blablacar. Zaoszczędzisz pieniądze biorąc pasażerów. Ta aplikacja jest w tej dziedzinie nie do pokonania. Działa w większości miast na świecie.
- Łatwo i szybko znalazłam kierowcę, który jechał do Łodzi. Musiałam wyjechać z dnia na dzień i bilet lotniczy kosztowałby mnie majątek. Do dzisiaj mam kontakt z Grzegorzem, który bezstresowo zawiózł mnie pod drzwi. To była raczej przygoda niż podróż – czytamy wśród opinii jednej z Polek, która podróżowała z Birmingham do Łodzi.

Ludzie do różnych robót

TaskRabbit to platforma, która pozwoli na ułatwienie sobie życia zarówno tym, którzy chcą zaoszczędzić czas, jak i tym, dla których liczy sie każdy dodatkowy funt. Na razie w UK działa tylko na terenie Londynu.
Kupiliście meble i nie macie za bardzo czasu lub chęci na ich wniesienie i złożenie. Nie będziemy przecież wzywać profesjonalnego serwisu przeprowadzkowego – wystarczy przejrzeć TaskRabbit i zaraz znajdziemy chętnych do wykonania takiej pracy. Co ciekawe, nie musimy domyślać się, ile nas to będzie kosztowało, bo ogłaszający podają od razu wycenę swojej pracy. Informują o swojej dostępności. System oceny punktowej usługodawców pomaga w wyborze najbardziej solidnych pomocników. Warto skorzystać, na pewno będziecie zadowoleni!
Innych usług możemy się spodziewać, gdy skorzystamy z aplikacji PeoplePerHour. Na tej stronie ogłaszają się wyższej klasy specjaliści z dziedzin takich jak IT, graficy, doradcy biznesowi, prawnicy, architekci, itp. W aplikacji prezentowana jest ich godzinowa stawka, doświadczenia, sukcesy lub potfolio. Aplikacja jest logiczna i ułatwia bezpośredni kontakt bez żmudnego przeszukiwania sieci.    

Za „piątaka”

„Fiver” to popularne określenie baknotu 5 funtowego lub dolarowego. Gdy dodamy na końcu wyrazu jeszcze jedno „r” i zamontujemy tą aplikację otrzymamy wspaniałe narzędzie do wyszukiwania profesjonalistów z podobnych jak wyżej wymienieni dziedzin.
Fiverr daje nam dostęp do dziennikarzy, grafików, digital marketingu, twórców video, muzyków, spacjalistów od reklamy, a nawet ludzi, którzy popracują nad naszym CV. Zgodnie z nazwą ich stawki za pracę zaczynają się od 5 dolarów. Usługa może kosztowac oczywiście więcej za szerszy zakres pracy.
Na Fiverr swoje usługi ogłasza także wielu Polaków, jak i zleceniodawcami są Polacy. – Korzystam z Fiverr od kilku miesięcy i jestem bardzo zadowolony. Wysyłam zapytanie o wycenę w ciągu kilku minut dostaję kilka ofert, wybieram jedną, wysyłam zlecenie i kilka godzin później jest ona wykonana – ujawnia 36-letni Robert Husyna, który prowadzi kafejkę w City. Przekonaj się samemu tutaj.


Szukaj, a znajdziesz

Świat aplikacji z każdym dniem powiększa się, ułatwiając wszystkim życie. Ważne w korzystaniu z nich jest nie zamykanie się na nowości. Okresowe przeszukiwanie sieci w poszukiwaniu nowych „apek” zawsze przynosi korzyści. Zawsze na świecie znajdzie się ktoś, kto zrobi lepiej działającą aplikację z której korzystamy od dłuższego czasu.
Nie zamykajmy się więc na nowości, przecież dzięki nim możemy oszczędzać czas i pieniądze.

Arkadiusz Marciszek oraz Tomasz Dyl

Dla zainteresowanych tematem tzw. sharing economy, polecamy książkę pt. „The Business Of Sharing” autorstwa Alexa Stephany (założyciela Just Park), w której poznasz ponad 100 innych aplikacji mobilnych. Od gotowania, parkowania po skupowanie niepotrzebnych rzeczy.


0 comments:

Prześlij komentarz