czwartek, 7 stycznia 2016

Noworoczne postanowienia – jak w nich wytrwać

Koniec roku to naturalnie czas podsumowań, refleksji i jednocześnie planowania zmian na nadchodzące miesiące. W każdym z nas drzemie, choć czasem dość mocno ukryte, dążenie do rozwoju, zmiany i wola walki o to, aby poprawić swoje życie. To, że jesteśmy w Wielkiej Brytanii, a nie w Polsce, jest tego dobrym przykładem.

Zazwyczaj zmiany wprowadzamy intuicyjnie, bez większego planowania i czując, że coś nie działa, szukamy lepszego rozwiązania. Przy noworocznych podsumowaniach często dominuje podejście „tym razem mi się uda” wspierane założeniem, że przy odpowiednim samozaparciu wszystko można osiągnąć. Czy na pewno tak to działa?

Trochę statystyki
Prawie połowa ludzi podejmuje noworoczne postanowienia, jednak tylko 8% udaje się osiągnąć zakładane cele. Po pierwszym tygodniu 75% stara się nadal wytrwać, po pierwszym miesiącu 64%, a po pół roku 46%. Jednym słowem w czerwcu ponad połowa ludzi nie pamięta już o założeniach, które zrobili w grudniu. Czy mamy zatem wpływ na to, żeby znaleźć się w tych 8%, którym udaje się osiągnąć to, co sobie założyli? Czy problemem jesteśmy my, wyznaczane cele, a może to wina innych? Myślę, że mamy bardzo duży wpływ, jednak aby efektywnie osiągać cele, warto podejść do tego w sposób usystematyzowany, z dużą dozą cierpliwości i autorefleksji.

Co nas ogranicza
Zazwyczaj największą przeszkodą jesteśmy my sami. Nie dlatego, że coś jest z nami nie tak. Raczej dlatego, że nie dajemy sobie czasu na autorefleksję i przyjrzenie się temu, jak dotychczas działaliśmy. Planowanie to umiejętność, której można się nauczyć i rzadko kiedy ma coś wspólnego z silną wolą. To ostatnie pojęcie sugeruje, że aby działać efektywnie musimy znajdować się w stanie ciągłego konfliktu ze sobą i siłą woli pokonywać siebie. Jednak przyglądając się naszym dotychczasowym osiągnięciom, zapewne zauważymy, że opierały się o coś innego. Jeżeli wierzymy w to, co robimy, widzimy w tym sens, nasze działanie staje się naturalne i nie wymaga walki ze sobą. Najistotniejsze zatem jest, aby tworząc noworoczne postanowienia dążyć do takiego stanu umysłu, w którym będą one naszym naturalnym dążeniem. Jak to zrobić?

Trochę teorii
Często popełnianym błędem jest określanie celów w sposób zbyt ogólny. Na przykład - „chcę zacząć więcej ćwiczyć” albo „chcę schudnąć” - bardzo ważne cele, jednak nie zawierają żadnego planu. Teoria mówi, że cel powinien być:
prosty i konkretny
mierzalny
osiągalny
realistyczny
określony w ramach czasowych
Przykładowo zatem zdanie „chce więcej ćwiczyć” możemy rozwinąć według tego schematu następująco: „Aby zadbać o swoje zdrowie i czuć się lepiej na co dzień, chcę podnieść swoją sprawność fizyczną tak, żeby do czerwca 2016 być w stanie zrobić 100 pompek. Aby to osiągnąć przeznaczę na ćwiczenie 30 minut codziennie o godzinie 19”. Jeżeli nasze zdrowie jest dla nas ważne, zamiast widzieć jeden odległy i trudny do zrealizowania cel, zobaczymy serię prostszych kroków, które nas do niego doprowadzą. Tak zdefiniowany cel pozwala nam podjąć określone działania od pierwszego dnia i jeżeli jest on realistyczny, to pozostaje nam jedynie trzymać się pierwotnych założeń, a efekty przyjdą same.
Doprecyzowany i rozłożony na kilka etapów cel jest łatwiejszy do osiągnięcia, ale ważne jest również nasze podejście do błędów i niepowodzeń. Każdy proces zmiany wiąże się z tym, że po drodze zdarzają się pomyłki. Aby nasz umysł przyzwyczaił się do nowych schematów zachowań potrzeba około 21 dni. Można to sprawdzić chociażby zakładając zegarek na druga rękę. Nikt nie będzie się obwiniał, że patrzy automatycznie nie na tą rękę. Nie oczekujmy więc, że  przy poważniejszej zmianie wszystko od razu się uda. Perfekcjonizm nie jest tutaj pożądany, jest wręcz naszym wrogiem. Nie dając sobie przyzwolenia na błąd, będziemy dalej tkwić w starych schematach. Dobry przykład to rzucanie palenia. Często były palacz np. po dwóch tygodniach niepalenia, w momencie słabości, zapala papierosa. Stwierdza następnie, że przegrał ze sobą i pali dalej. Gdyby jednak przyjął, że to naturalna część procesu i że właśnie udowodnił sobie, że może nie palić przez 14 dni, to mógłby wyciągnąć wnioski z tego doświadczenia i nie poddawać się.

Efektywne strategie
Zazwyczaj przeceniamy to, co możemy osiągnąć w ciągu tygodnia i nie doceniamy tego, co możemy zrobić w ciągu roku. Planujmy zatem długoterminowo i dostosowujmy do tego mniejsze cele. Zadajmy sobie pytanie, jak chcemy żeby nasze życie wyglądało za 5 lat i zobaczmy, jak realizacja mniejszych celów pomoże nam tam dojść. Niech te noworoczne postanowienia będą częścią większej strategii. Przyjrzyjmy się temu, co osiągnęliśmy do tej pory. Co działało najlepiej, kto lub co nam pomogło? Co w naszym zachowaniu nas ogranicza i jak możemy tego unikać?
Dodatkowo, jeżeli realizujemy duży długoterminowy plan, istnieje tylko mała szansa, że coś odwróci naszą uwagę od niego. O małych celach zbyt łatwo jest z kolei zapomnieć, jeżeli nie są częścią czegoś większego. Dobrze jest także zapisać nasz plan i porozmawiać z kimś, kto może go ocenić z boku.
Przyglądając się sobie zauważymy też, że wytrwałość sprowadza się przede wszystkim do regularności i częstych małych kroków. Spójrzmy na przykład, jak dzieci uczą się chodzić. Każdego dnia robią kolejny mały kroczek, aż nagle zaczynają biegać. Nie myślą, że się im nie uda, po prostu robią tyle, ile mogą w danym momencie i naturalnie każdego dnia zdobywają coraz więcej siły i umiejętności.
Warto spróbować odzyskać takie spojrzenie na świat, nabrać dystansu do siebie i porzucić oczekiwania, że wszystko uda nam się od razu. Zbyt poważne traktowanie siebie, nie pozwalanie sobie na pomyłki, to najbardziej ograniczający sposób myślenia. Nie pozwólmy też, aby plany i cele przysłoniły to, co najważniejsze – udane relacje z ludźmi i czas z rodziną oraz doświadczanie każdej chwili w pełni. Łatwo jest zapomnieć o tym, co ważne teraz, gdy zbyt mocno skupimy się na przyszłości.


Podsumowując, życzę Państwu spokojnego 2016 roku z dużą ilością pogodnych dni w towarzystwie najbliższych i powodzenia oraz wytrwałości na drodze do realizacji celów.

Autor:
Bartosz Wojciechowski

0 comments:

Prześlij komentarz