sobota, 3 października 2015

Współczesne niewolnictwo

Niewolnictwo jest formalnie zakazane we wszystkich krajach świata, mimo to na Wyspach kwitnie handel ludźmi. Jest to jedna z naszybciej rozwijających się gałęzi czarnego biznesu (obok handlu narkotykami i bronią). Organizacje antyniewolnicze szacują liczbę niewolników na 35 mln na całym świecie. Wielkiej Brytanii ten proceder przybrał na sile i zanotowano ponad 2340 przypadków wykorzystywania ludzi do pracy, bądź seksualnie w 2014 roku. 


Ofiary obok nas

W minionym roku policja w Hampshire i Isle of Wight zidentyfikowała 40 ofiar współczesnego niewolnictwa - w tym pięcioro dzieci. Oficerowie przyznają jednak, że jest to prawdopodobnie niewielki odsetek liczby osób dotkniętych tego typu przemocą. Wielu ludzi nie wierzy, że takie przerażające zbrodnie są popełniane w ich społeczności. Policja wzywa jednak mieszkańców do czujności. Niewolnicy w Wielkiej Brytanii zwykle nie wiedzieli, że staną sie ofiarami wymuszenia. Często godzą się na podłe warunki pracy, bo miejsca, z których uciekają, nie dają im żadnych perspektyw. Ale potem rzeczywistość okazuje się jeszcze gorsza, a oni już nic nie mogą zrobić. Są zmuszani do pracy w ciężkich warunkach, bez przerwy kontrolowani przez pracodawców i odczłowieczeni, traktowani jak przedmiot. Ich paszporty i całkowita swoboda przemieszczania się są im zabrane. Crime Commissioner Simon Hayes mówi –  Ludzie zwykle nie wiedzą czego szukać jeśli chodzi o niewolnictwo, jak działać i gdzie zgłaszać takie podejrzane przypadki. Poza tym wielu po prostu nie wierzy, że to się dzieje w ich okolicy. A tak naprawdę niewolnicy mogą być na przykład w salonach manicure czy w myjniach samochodowych. Musimy być bardziej świadomi, dlatego warto o tym mówić – dodaje.

Raport NCA

Krajowa Agencja ds. Przestępczości (NCA) w minionym roku opublikowała raport, wskazujący na wzrost niewolnictwa w Wielkiej Brytanii o ponad 20 proc. w ciągu jednego roku. Wśród ofiar prawie 20 proc. stanowią dzieci. Raport wskazuje, że ofiary pochodzą aż z 86 krajów. Już trzeci rok z rzędu najwięcej zidentyfikowanych to obywatele Rumunii, Polski, Wielkiej Brytanii i Albanii - podała NCA, zaznaczając, że rośnie liczba ofiar z Tajlandii. Rumunki są wykorzystywane głównie seksualnie i przez sieci przestępcze (do kradzieży, przestępstw w ruchu drogowym i wyłudzania świadczeń socjalnych). Polacy natomiast są wykorzystywani przede wszystkim do pracy w rolnictwie, budownictwie, fabrykach i myjniach samochodów. Spośród badanych przypadków 41 proc. uprawia prostytucję, 27 proc. zmuszanych jest do pracy fizycznej, 9 proc. zmuszanych jest do popełniania przestępstw, a wobec 8 proc. stosuje się domową przemoc. Przerażające jest również to, że liczba ofiar może być wyższa niż dane oficjalne, ponieważ ludzie nie zgłaszają nadużyć albo nie mają świadomości, że są wykorzystywani, lub też boją się represji.

Współczesna globalna tragedia

Dziś niewolnicy są znacznie tańsi niż kiedyś. W XIX w. cena niewolnika była bardzo wysoka, w przeliczeniu na dzisiejszą wartość pieniądza - ok. 19 000 dolarów. Dziś niewolnika można kupić za 90 dolarów. Tragedia ta dotyczy całego świata i w dużej mierze dzieci. Ponad 65% dzisiejszych niewolników żyje w Azji i produkuje ubrania. W USA niewolnictwo zwykle przybiera formę niewolnictwa seksualnego. Najpopularniejszy sposób na pozyskanie niewolników w Europie Wschodniej to organizacja wyjazdów do pracy na zachodzie. Na przykład kobietom obiecuje się pracę w hotelach, a gdy dojadą na miejsce dowiadują się, że zostały sprzedane. Międzynarodowa Organizacja Pracy (International Labor Organization) szacuje, że organizacje przestępcze rocznie z niewolnictwa otrzymują 150 miliardów dolarów dochodu. Przytłaczająca większość niewolników obciążona jest długiem dziedzicznym. Dzieci rodzą się niewolnikami, ponieważ ich rodzice nie zdołali spłacić swoich zobowiązań. Dzieci wykorzystywane są w wszelaki sposób jako tania siła robocza. Ponad 10 milionów dzieci na całym świecie, z czego 71% to dziewczyny (najmłodsze mają pięć lat), służy w domach różnych ludzi. Do ich obowiązków należy sprzątanie, zajmowanie się ogrodem, gotowanie i opieka nad dziećmi swoich właścicieli. W Senegalu ok. 50 000 dzieci jest zmuszanych do żebrania. W Zachodniej Afryce młode dziewice oddawane są na służbę do świątyń, aby służąc bogom odpokutować za grzechy całej rodziny. Służba ta to nic innego jak ciężka niewolnicza praca, wykorzystywanie seksualne i życie w ciągłym poczuciu wstydu.  W USA pracuje obecnie 50 000 dzieci-niewolników, a co roku przemyca się około 17 000 dzieci, które następnie są sprzedawane. Dzieci z Chin czy Wietnamu są szmuglowane do Szkocji, gdzie w starych opuszczonych budynkach uprawia się konopie. Okna budynków są szczelnie zasłonięte, drzwi zamknięte, a wewnątrz 12-13-letnie dzieci całymi dniami zajmują się uprawą roślin. Szacuje się, że rocznie do Wielkiej Brytanii przemyca się 300 dzieci, które są kupowane przez gangi narkotykowe. Dzieci na całym świecie pracują jako niewolnicy w fabrykach, kopalniach, plantacjach czy sprzedawane są jako dawcy narządów.

Gdzie szukać pomocy?


W maju przed sądem w Southampton, stanął 30-letni Žydrūnas Zdanevicius, oskarżony za wykorzystywanie ludzi.  Zmuszał on swoją ofiarę, do pracy 15 godziny na dobę za £ 30 na tydzień. Ostatecznie, ponieważ niewolnik nie pracował wystarczająco ciężko i  wydajnie,  porzucił go na stacji kolejowej. W 2013 roku zarzuty zostały postawione John’owi i William’owi Connors, którzy w następstwie obszernego śledztwa w okolicach Hamble, przyznali się do zmuszania ludzi do niewolniczej pracy. Takie sprawy muszą być pokazywane.  Hyland mówi - musimy ścigać takie sprawy i zrobić wszystko by Wielka Brytania była niebezpiecznym miejscem dla handlarzy żywym towarem. Musimy pamiętać o dużych rybach w tym biznesie ale jednocześnie nie zapominać o indywidualnych przypadkch, które widzimy na codzień. Chief Constable Andy Marsh dodaje - Wysyłamy jasny komunikat do ofiar, że wsparcie jest dostępne dla nich, i nie muszą cierpieć w strachu i w ciszy. Tylko poprzez współpracę i wspieranie ofiar, które szukają pomocy, będziemy w stanie zidentyfikować i ścigać sprawców współczesnego niewolnictwa. Należy pamiętać, by zgłaszać jak najpilniej jeśli podejrzewamy tego typu przestępstwo. Lepiej jednak nie dawać znać ofiarze i nie kontaktować się w żadnym wypadku z handlarzami ludźmi. Trzeba pamiętać o bezpieczeństwie własmym i niewolników. Więcej informacji na temat współczesnego niewolnictwa można znaleźć na stronie  www.modernslaverypartnership.org.uk. lub www.modernslavery.co.uk. Jeśli chcielibyśmy coś zgłosić najlepiej zadzwonić bezpośrednio na policję pod numer 101 lub 0800 555 111. Można też dzwonić anonimowo pod 0800 0121 700 – telefon czynny 24 godziny na dobę.

Autor: Karolina Skalska

0 comments:

Prześlij komentarz