sobota, 19 września 2015

Mózg winny


Jeśli przykładasz się do ćwiczeń, biegasz na bieżni ruchomej i w terenie, a wciąż nie możesz zrzucić zbędnych kilogramów, miej pretensje do... własnego mózgu.

Kanadyjscy naukowcy w czasopiśmie "Current Biology", opublikowali materiał na temat adaptacji naszego układu nerwowego do zmieniających się warunków tak, by poruszać się zawsze jak najbardziej energooszczędnie. - Doskonale wiemy, że lubimy minimalizować wysiłek, wybieramy krótszą drogę. Wolimy siedzieć, niż stać. Nawet przy tak dobrze wyćwiczonej czynności jak chodzenie, nasz układ nerwowy podświadomie monitoruje zużycie energii i na bieżąco optymalizuje ruch, by ją oszczędzać - tłumaczy Max Donelan z Simon Fraser University. 
Badacze FSU poprosili ochotników, by chodzili po ruchomej bieżni ubrani w egzoszkielet, który można było ustawiać tak, by w różny sposób utrudniał im chodzenie. Na przykład zwiększał opór przy zginaniu kolan. Okazało się, że badani byli w stanie w ciągu zaledwie kilku minut przestawić się na inny styl chodzenia, by oszczędzić nieco energii. - Chodzenie to proces wymagający koordynacji licznych mięśni. Nie możemy nie zadać sobie pytania, w jaki sposób potrafimy tak szybko znaleźć nową, optymalną kombinację impulsów- mówi Donelan. Badacze zamierzają teraz sprawdzić, w jaki sposób nasz organizm tak skutecznie na bieżąco monitoruje związane z ruchem zużycie energii i jak to możliwe, że potrafi je tak szybko i płynnie optymalizować. Wygląda jednak na to, że nasze wysiłki, by ćwicząc spalić jak najwięcej kalorii są nieustannie przez nasz organizm sabotowane.

Autor: Mariusz Kaszpan


0 comments:

Prześlij komentarz