piątek, 17 lipca 2015

Czarne skrzynki dla rowerzystów

Każdy kto chociaż raz musiał przejechać rowerem przez zatłoczone miasto, wie jak wymagające i niebezpeczne to zadanie.  Często pojazdy przejeżdżają  tak blisko, że ​​rower kołysze się a często nawet kierownica roweru zostaje uderzona  lusterkiem. Takie zachowania zainspirowały Chrisa Bottomley, 23-latka który skonstruował małe urządzenie mocowane do kasku rowerzysty.  

- Sporo jeżdżę na rowerze i sam miałem nie raz bliskie spotkanie z samochodami. To właśnie pomogło mi wpaść na ten pomysł.- mówi Chris - Pracowałem w sklepie rowerowym, od 16 roku życia, zawsze mnie to kręciło lubiłem zabawę z rowerami. W tym czasie słyszałem też wiele opowieści o groźnych wypadkach. Mam do czynienia z rowerami  górskimi i kolarzówkami, z całą pewnością podróż na rowerze w mieście jest najstraszniejsza. Liczba rowerowych ofiar śmiertelnych wzrosła w minionym roku w Wielkiej Brytanii, więc chciałem zaprojektować coś, aby pomóc.
ICEguard to zasadniczo czarna skrzynka dla rowerów. Przechowuje czas kolizji, obszar oddziaływania czynników zewnętrznych (jak np. uderzenie z tyłu głowy), prędkość z jaką jechał rowerzysta, (określona za pomocą chipu GPS) oraz otczyt  przeciążenia. Są one widoczne na ekranie, aby osoby, które moją ratować rannych rowerzystów miały łatwy dostęp do tych danych.  ICEGuard posiada również dane pacjenta: imię rowerzysty, datę urodzenia, grupę krwi i numer kontaktu w sytuacji awaryjnej. - Rozmawiałem z sanitariuszami  i lekarzami pogotowia, co jest  potrzebne i jakie dane są cenne dla nich w momencie wypadku - wyjaśnia Bottomley. Więc ICEguard pasuje do systemu Atmist (Age -wiek, Time- czas, Mechanism – rodzaj wypadku, Injury - obrażenia, Signs - oznaki, Treatments – wymagana pomoc), który lekarze używają do przekazywania informacji w sytuacjach stresowych, takich jak wypadki drogowe. Chodzi o to, że dostęp do tych danych przyspieszy leczenie rowerzysty a  a może nawet uratować życie. Pomoc dla pacjentów to jedno - dodaje Bottomley – sprzęt pomoże rowerzystom w procesowaniu się w razie wypadku sprawy sądowej.
ICEGuard jest jeszcze w fazie prototypu, choć Bottomley wystawił go do nagrody James Dyson w konkursie dla młodych projektantów.

Bottomley właśnie skończył studia projektowania na Uniwersytecie w Huddersfield i stworzył ICEguard jako pracę dyplomową. Do tej pory  finansował projekt z własnych oszczędności. Jeśli trafi ICEguard na rynek, szacuje się że będzie kosztował około 150 funtów. Niewielka cena za bezpieczniejszą jazdę.

Autor: Mariusz Kaszpan

0 comments:

Prześlij komentarz