piątek, 17 lipca 2015

Na plażę bez cellulitu

Cellulit spędza sen z powiek nie jednej z kobiet. Jest to problem dość złożony i nie pozbędziemy się go z dnia na dzień. Po za tym, aby podjąć z nim walkę, trzeba zmienić swoje przyzwyczajenia, dieta - zasadowa, nie należy  zakwaszać organizmu, ruch – trzeba dotlenić komórki, wyeliminować chemię - niestety jest jej bardzo dużo w pożywieniu przetworzonym co fatalnie wpływa na cellulit. Do tego masaże i pilingi. Przyspieszają przemianę materii, krążenie limfy i krwi, wzmacniają naczynia krwionośne, usuwają toksyny, poprawiają elastyczność skóry i wygładza ją. Jest jednak kilka produktów, które zawsze powinniśmy wkładać do koszyka w czasie zakupów.


Łosoś


Staraj się około 2-3 razy w tygodniu spożywać ryby, łosoś jest najbardziej wartościowy. Nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6 już od czasów starożytnych znane są z  właściwości wzmacniających odporność, pielęgnujących i odmładzających skórę. Biorą one udział w powstawaniu jej niezbędnych elementów  – ceramidów wpływających na elastyczność i fosfolipidów odpowiedzialnych za budowę błony komórkowej oraz pełniących funkcję bariery ochronnej. Dieta uboga w nienasycone kwasy tłuszczowe powoduje obniżenie sprężystości oraz poziomu nawilżenia skóry. Kwas tłuszczowy omega-3 naprawia i wzmacnia tkanki skóry i zapewnia jej zdrowszy wygląd. Ponadto omega-3 reguluje krążenie i przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej, co jest kluczowe w walce z cellulitem.

Ostre przyprawy

Korzystne działanie mają także ostre przyprawy - chili, pieprz kajeński, imbir, curry albo kurkuma. Są bogate w witaminę B6, która wzmacnia tkankę łączną. Ponadto zawierają kapsaicynę - substancję, która przyspiesza metabolizm (nawet do trzech godzin po spożyciu). Kurkuma redukuje obrzęki i usuwa toksyny, które znajdują się w tłuszczu. Dietetycy radzą, żeby ostre przyprawy dodawać do wody mineralnej (wystarczy pół łyżeczki na litr wody), dzięki temu szybciej pozbędziemy się niechcianej skórki pomarańczowej.

Owsianka

Granola, owsianka, placki owsiane - jest wiele sposobów na to, by je przygotować. Jest też wiele różnego rodzaju płatków, zatem za terminem "owsianka" czy "musli" nie muszą się dzisiaj wcale kryć płatki owsiane, ale np.: quinoa (komosa), żytnie, jaglane, czy orkiszowe. Można też dodać orzechów i nasion w celu uzupełnienia aminokwasów.  Posiada rozpuszczalny błonnik, który wypłukuje toksyny, a to one przyczyniają się do powstawania cellulitu. Z mlekiem czy z wodą? Na to pytanie nie ma jednej, dobrej odpowiedzi. Wszystko zależy od naszego organizmu: jeśli dobrze tolerujemy naturalny nabiał, to można te produkt łączyć. Chodzi o to, aby dostarczyć w posiłku pełnowartościowego białka. Nie ma jednak konieczności włączania akurat nabiału.

Hummus


Hummus pochodzi z rejonu basenu morza śródziemnego. Historia sięga tysiące lat wstecz- przepis na pastę z ciecierzycy z oliwą, znaleziono już w staroegipskiej książce kucharskiej. Ten arabski przysmak z cieciorki ma niski indeks glikemiczny. Oznacza to, że po jego zjedzeniu insulina uwalniana jest powoli, co niweluje ryzyko tworzenia się komórek tłuszczowych, które z kolei przeobrażają się w cellulit. Jest skarbnicą witamin i składników mineralnych. Najbardziej popularny sposób to połączenie hummusu razem z chlebem pita oraz jako DIP do warzyw. 

Borówki

Ciemne jagody, borówki, jeżyny, czarne porzeczki zawierają antyoksydanty. Dzięki ich dużej zawartości owoce te ekspresowo rozprawiają się z wolnymi rodnikami. To ważne, bo atak tych cząsteczek osłabia komórki skóry, przez co stają się one bardziej podatne na cellulit. Jagody są bogate w jeszcze jeden ważny "antycellulitowy" składnik: flawonoidy. Te aktywne substancje wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych, poprawiają krążenie krwi i limfy w całym organizmie. Oznacza to szybsze usuwanie toksyn z komórek tłuszczowych. Czarne owoce (jagody, borówki, jeżyny, czarne porzeczki) są też bogate w witaminę C, która nie tylko super oczyszcza organizm, ale także wzmacnia włókna kolagenowe. Dzięki temu skóra jest jędrniejsza, gładsza i odporniejsza - cellulit jest na niej po prostu mniej widoczny.

Zielona herbata

Zielona herbata zawiera EGCG lub galusan epigalokatechiny, które pomagają powstrzymać ekspansję komórek tłuszczowych. Wypijaj najlepiej 3 filiżanki dziennie. Najlepsza jest herbata liściasta, parzona nie dłużej niż 3 minuty, po których należy przecedzić napar przez sitko. Dobrze smakuje posłodzona miodem. Dodatkowa zaleta herbaty: nie jest w ogóle kaloryczna.

Oliwa z oliwek


Jednonienasycone tłuszcze, takie jak oliwa z oliwek, wspierają prawidłowe funkcjonowanie tarczycy, co pomaga utrzymać prawidłowy metabolizm, który odpowiada za spalanie tłuszczu. Kwas oleinowy zawarty w oliwie z oliwek ma szereg zalet. Chroni przed miażdżycą, wrzodami czy cukrzycą oraz obniża poziom złego cholesterolu (LDL). Nie dość, że ten olej roślinny zapobiega atakom głodu, to dodatkowo, dzięki niemu nie następuje tzw. efekt jo-jo. Oliwa z oliwek hamuje działanie prawie 100 genów związanych z otyłością.

Nasiona słonecznika


Zawarta w nich witamina B6 wspiera białka, które odbudowują tkankę łączną. Ponadto działają moczopędnie, pomagając wyeliminować wzdęcia, które sprawiają, że cellulit jest bardziej widoczny. Najlepiej praż je na patelni i dodawaj do wszelkich dań. Nasiona słonecznika zawierają także sporo błonnika, korzystnie wpływającego na pracę przewodu pokarmowego i przyspieszającego usuwanie z organizmu szkodliwych toksyn. Zapewnia on szybsze uczucie sytości, a w połączeniu z innymi substancjami zawartymi w słoneczniku (przede wszystkim wspomnianymi już kwasami omega-3 i omega-6), daje „mieszankę” znakomicie spalającą tkankę tłuszczową.

Autor: Karolina Skalska

0 comments:

Prześlij komentarz