sobota, 28 marca 2015

Wiosna w Polskiej Szkole w Poole

Kiedy myślę o Pierwszym Dniu Wiosny, wspominam: pierwsze topienie Marzanny, gdy całą klasą wędrowaliśmy nad pobliską rzeczkę i rzucaliśmy podpaloną kukłę do wody, spacery po podmokłej łące w poszukiwaniu kotków na drzewach, barwne pochody przebierańców i wagary, na które tego dnia mieliśmy ciche, społeczne przyzwolenie. Ale kto by chodził na wagary, kiedy w szkole tego dnia było najweselej?

Rodzice i uczniowie, a nawet nauczyciele ABC Polskiej Sobotniej Szkoły im. Kornela Makuszyńskiego w Poole również wcale nie myśleli o tym, by 21 marca iść na wagary. Wręcz odwrotnie, stawili się przy budynku Stanley Green Infant Academy w Poole wcześniej niż zwykle, roześmiani, zwarci i gotowi do uczestniczenia w Pierwszym Dniu Otwartym Szkoły. Jak zawsze niezwykle pomocni, przygotowali sale i hol do wspólnej zabawy, rozstawili w ogrodzie stoliki, dzielili smaczne ciasta (ileż dobroci!), owoce, rozlewali napoje. Panował radosny rwetes i gwar.
Dzień Otwarty zaczęliśmy, tradycyjnie, apelem – Janusz Kulczycki wszystkich powitał, przedstawił plan zabaw i gości: Kasię Wojewódkę z Silesia Photo, Monikę Borejzę-Lasocką byłą lekkoatletkę, reprezentantkę Polski na wielu międzynarodowych zawodach sportowych, pana Pawła Makowieckiego, doradcę ubezpieczeniowo-finansowego. Zaraz potem w grupach dzieci z rodzicami i pod okiem nauczycielek przygotowały Marzanny – trzy okazałe kukły, symbolizujące odchodzącą zimę.

Bawiliśmy się doskonale. Był czas na rywalizację sportową (zabawy przygotowała i poprowadziła pani Monika Borejza-Lasocka, mama uczennicy z Grupy I-szej razem z panią Anią), czas na odkrywanie talentów artystycznych podczas szkolnego Wierszowiska (umiejętnościami zaskoczyli i najmłodsi, i nieco starsi recytatorzy) i na łamanie głów i główek podczas zabawy w kalambury (naprawdę trudno jest stwierdzić, kto się zaangażował bardziej, dzieci, czy jednak rodzice). Wspaniale się czuliśmy, patrząc na roześmiane, podekscytowane twarze Małych i Dużych. Znaleźliśmy też chwilę, by pozować do grupowych i indywidualnych zdjęć fotografce, pani Kasi Wojewódce, a dorośli chętnie korzystali z możliwości porozmawiania na bardziej poważne tematy z doradcą ubezpieczeniowo-finansowym panem Pawłem.

Autor: Sylwia Wielgosz-Chojnacka, 
fot: Katarzyna Wojewódka / Silesia Photo

0 comments:

Prześlij komentarz