piątek, 21 listopada 2014

Święta przygotowane bez stresu

Przedświąteczne przygotowania zawsze wyglądają tak. Najpierw wydaje nam się, że mamy ogrom czasu, bo to przecież jeszcze parę tygodni. A potem nagle zaczyna się on gwałtownie kurczyć już nam go zaczyna brakować. Kilka dni przed Wigilią wpadamy w panikę i robimy przedświąteczne porządki na szybko, kupujemy prezenty, a przede wszystkim przygotowujemy listę jakie będą dania na Wigilię.
Dalszy rozwój wydarzeń też możemy sobie wyobrazić a co więcej przewidzieć. Niektórzy z nas  stoją długi czas przy garnkach, a później wytrzymują tylko do wręczenia prezentów. Umęczenie powoduje, iż zamiast cieszyć się z innymi zastanawiamy się kiedy będziemy mogli się położyć i wreszcie odpocząć. Jeszcze inni bardziej zapracowani zawodowo ostatniego dnia biegają po sklepach i kupują tak zwane ‘gotowce’. I na ogół nie są zadowoleni z efektu końcowego bo nie ma, tego, co chcieliby kupić, a przy tym możemy wydać dużo więcej pieniędzy, niż zaplanowaliśmy. Wszyscy zawsze postanawiają, że w przyszłym roku będzie już inaczej. Co więc zrobić, aby święta nie stały się nerwowym koszmarem, ale wspaniałym odczuciem przeżywania ich z rodziną.
Najważniejsze to dobra organizacja, aby nie wpaść w świąteczny popłoch. Wiedzą to doskonale Ci  na których głowie leży przygotowanie świąt. Dlatego najlepiej można zacząć od rozpisania menu na Wigilię i pozostałe świąteczne dni. Potem sporządzić listę zakupów do niego dostosowaną.
Warto też wyodrębnić produkty, które można kupić wcześniej dla przykładu mąka, cukier, olej, bakalie, słodycze, a na ostatni tydzień zostawić tylko te, które nie mogą zbyt długo leżeć. Dzięki takiej liście nie będziemy musieli biegać za każdym razem do sklepu, gdyby tak okazało się, że akurat czegoś nam zabrakło.
Następnie z kalendarzem w ręku na tydzień przed Wigilia sporządźmy harmonogram działań. Zanotujmy dokładnie co mamy zrobić na przykład ugotować warzywa na sałatkę, pokroić cebulę do śledzi, wyjąć pasztet z zamrażarki. Lepiej poświęcić więcej czasu na zrobienie takiego planu niż potem miotać się po kuchni od jednej roboty do drugiej i zastanawiać się co mamy jeszcze do zrobienia, a czego już nie zdążymy zrobić. Najlepiej jest również kiedy uświadomimy sobie co chcemy tak naprawdę osiągnąć dlatego przygotowując się do Świąt mierzmy siły na zamiary.

Rozłóżmy przygotowania w czasie
 
Niektórzy z nas radzą, aby podczas przygotowywania potraw nie być zbyt ambitnym i zamiast własnoręcznie lepionych uszek, czy czerwonego barszczu kupić gotowe produkty. Pomysł dobry, o ile wiemy, gdzie kupić te smaczne i sprawdzone.
W trakcie świąt nawet osoby, którym na co dzień kuchnia i gotowanie jest obce, nabierają ochoty, aby coś własnoręcznie przygotować dla przykładu rybę w galarecie czy może nawet upiec makowca
i wcale nie mówią, że nie mają czasu.
Inna rada dotyczy na przykład ograniczania liczby potraw. Im ich mniej tym mniej czasu poświęcamy na przygotowanie. Decyzja, z czego zrezygnujemy nie jest wcale taka prosta. Kolacji wigilijnej nie przygotowujemy tylko dla siebie, a przede wszystkim dla naszych bliskich. Każdy z nas ma swoje wspomnienia z dzieciństwa i potrawy, z którymi kojarzą się święta, a kolacja wigilijna to taka trochę lista życzeń. I dlatego w niektórych domach muszą być dwie zupy czy kilka rodzajów pierogów, kompot z suszonych śliwek.
Aby nie stać się udręczonym przy kuchni i gotowaniu w przed dzień Wigilii warto bez skrupułów wykorzystać i zamrozić to co zrobimy wcześniej uszka, pierogi. Mrozić można gotowe potrawy, które wymagają jedynie podgrzania, czy też tak zwane półprodukty.
Możemy zatem potrawy przygotowywać wcześniej, następnie je zamroźmy, a potem tylko doprawimy i odgrzejemy. Ważne też, aby wyraźnie zaznaczyć, co jest w danym pojemniku czy woreczku, by nie pomylić się i wyjmować je w odpowiedniej kolejności.
Jest to pewien sposób na organizację świąt i potraw, choć niektórzy z nas czekają z ich przygotowaniem do ostatniej chwili, gdyż tylko wtedy ich zdaniem są najsmaczniejsze. Tymczasem część z nich można spokojnie przygotować 2-3 dni wcześniej.
Jeśli nawet nie mamy zamrażarki czy dużego zamrażalnika można pracę rozłożyć na kilka dni. Wcześniej ugotowana kapusta z grzybami czy podgrzewane na oleju pierogi są nawet smaczniejsze, niż dopiero co zrobione.
A oto nasz przykładowy harmonogram, co możemy przygotować wcześniej, aby zaoszczędzić sobie nerwów i wigilijnej nerwówki.
- na 4 dni przed Wigilią robimy kapustę wigilijną bez zasmażki
- na zaledwie 2–3 dni przed Wigilią przygotowujemy śledzie, makowiec, paszteciki do barszczu
- na 2 dni przed Wigilią lepimy pierogi, uszka, robimy barszcz czerwony bez zakwasu
- a na 1 dzień przed uroczystą kolacją gotujemy kompot z suszu, kroimy sałatkę jarzynowa,
przyrządzamy rybę w galarecie
Na Wigilię zostanie nam tylko usmażenie ryb czy też upieczenie świątecznych mięs. Oczywiście, jeśli jest to możliwe, do świątecznych przygotowań koniecznie zaangażujmy wszystkich domowników wtedy będziemy to jeszcze inaczej przeżywać. Starsze dzieci może nie zrobią farszu do pierogów, ale pokroją warzywa na sałatkę i wymyją naczynia, a mąż wypatroszy ryby lub posprząta mieszkanie.

Bo święta są przecież dla wszystkich a nie tylko dla tych zaganianych domowników.

Autor: Ella Porawska

0 comments:

Prześlij komentarz