piątek, 7 listopada 2014

Emerytura zakładowa

Miliony pracowników w Wielkiej Brytanii odkładają na swoją emeryturę w ramach programu pension automatic enrolment.

Do emerytalnego koszyka wielu pracowników trafiają składki potrącane z ich zarobków, dodatek od pracodawcy, ale również i od rządu, który dokłada nieco ze swojej skarbonki w ramach ulgi podatkowej.
Tak pokrótce wygląda system emerytur zakładowych zwany „automatic enrolment", który wprowadzono w październiku 2012r. Początkowo obejmował on tylko pracowników największych korporacji, teraz stopniowo do systemu dołączają pozostałe firmy. Nie skorzystają zaś z niego osoby, które już oszczędzały na życie seniora w ramach emerytur zakładowych oraz osoby samozatrudnione.
Eksperci i ministrowie zachęcają, aby nie zwlekać z odkładaniem na emeryturę - im wcześniej zaczniemy, tym większa szansa, że oszczędzimy więcej niż wynosi podstawowa emerytura państwowa.

Emerytura dla wszystkich

System emerytur zakładowych prowadzony jest przez pracodawców. To oni decydują, czy zaoferują swoim pracownikom własny program emerytalny, zdecydują się na ofertę jednego z ubezpieczycieli, czy też skorzystają z programu pension automatic  enrolment wspieranego przez rząd.
Nowy system emerytur zakładowych automatycznie obejmie osoby, które spełniają następujące warunki: pracują w Wielkiej Brytanii, ukończyły 22 rok życia, ale nie przekroczyły wieku emerytalnego, nie korzystały jeszcze z nowego systemu i zarabiają ponad 8105 funtów rocznie.
Co z zatrudnionymi na pół etatu? Jeśli zarabiają mniej niż wynosi kwota kwalifikująca, mogą dobrowolnie dołączyć do programu, zaś gdy ich zarobki wyniosą więcej niż 5564 funtów rocznie, ich pracodawca ma obowiązek dokładać do ich składki. W ten sam sposób mogą skorzystać z nowego systemu osoby poniżej 22 roku życia oraz powyżej wieku emerytalnego, które jeszcze pracują.

Odkładać, czy nie odkładać

Pomimo, iż pracownicy spełniający odpowiednie kryteria są automatycznie objęci programem, mogą się z niego wycofać, jeśli na przykład uznają, iż potrzebują pełnej miesięcznej pensji, żeby się utrzymać, lub korzystają już z prywatnego funduszu emerytalnego, który im wystarczy.
Żaden z pracowników nie zostanie zapisany do programu bez jego wiedzy  - w momencie, kiedy system obejmie dany zakład pracy, pracodawca ma obowiązek listownie poinformować swoich pracowników o rozpoczęciu nowego programu w firmie. Pracownicy, którzy nie chcą partycypować w zakładowym programie emerytalnym mogą wówczas poprosić pracodawcę o formularz wniosku o wycofanie się z programu.
Po jego wypełnieniu w ciągu miesiąca, zostaną wypisani z systemu. Jeśli natomiast zajmie im to dłużej, do ich emerytalnej skarbonki wpłyną już pierwsze składki, które pozostaną tam aż do momentu przejścia na emeryturę, nawet jeśli osoby te wycofają się w międzyczasie z płacenia dalszych składek.
Warto zaznaczyć, że rezygnując z emerytury zakładowej, pracownicy tracą część składki, którą dokłada pracodawca. W większości przypadków, te pieniądze po prostu im przepadną, bo firma nie dołoży im nic do pensji w ramach rekompensaty.
Wypisanie się z programu nie ma trwałego skutku, albowiem po trzech latach pracownicy ponownie zostaną objęci programem, i jeśli z niego nie zrezygnują, z ich wynagrodzenia pracodawca będzie odprowadzał składki emerytalne. Podobnie trzy miesiące po podjęciu nowej pracy, pracownik zostanie włączony do programu i - chcąc się wycofać - będzie musiał przejść przez ten sam proces rezygnacji.

Stopniowe oszczędzanie

Według nowego systemu, płacone przez pracowników składki emerytalne nie będą stałe. Początkowo, tylko minimum 0,8% zarobków będzie odciągane na poczet przyszłej emerytury. Pracodawca zaś dołoży kolejny 1% kwoty wynagrodzenia danego pracownika, a państwo dorzuci kolejne 0,2% w ramach ulgi podatkowej.
Od października 2018r., kwoty te urosną do minimum 4% wkładu pracownika, 3% wkładu pracodawcy i 1% od rządu. Wówczas, do emerytalnej skarbonki będzie trafiała kwota równa 8% wynagrodzenia pracownika (obejmującego również nadgodziny, ale z wyłączeniem wszelkich zarobków powyżej kwoty 42.275 funtów rocznie).
Oznacza to, że od października 2018r., na poczet emerytury osoby zarabiającej przykładowo 20 tys. funtów rocznie, będzie wpływało 96,24 funtów miesięcznie. Z czego 48,12 funtów, to składka odciągana bezpośrednio z zarobków.
Zaoszczędzone pieniądze nie będą mogły zostać wypłacone, aż dana osoba nie przekroczy wieku 55 lat. Do tego czasu, środki finansowe będą inwestowane. Przy czym  każdy pracownik będzie mógł zdecydować o stopniu ryzyka inwestycji.

Dostępna będzie również opcja uniwersalna. A mianowicie, początkowo inwestycje będą bardzo bezpieczne, o małym stopniu ryzyka, które zwiększy się kiedy pracownik osiągnie wiek średni, po czym znów zostanie obniżone wraz ze zbliżaniem się pracownika do wieku emerytalnego.

Autor: Ewa Erdmann

0 comments:

Prześlij komentarz