piątek, 18 kwietnia 2014

Klub Zabaw i Nauki w Poole - wywiad

Klub Zabaw i Nauki w Poole prowadzi zajęcia dla dzieci i młodzieży. Janusz Kulczycki, założyciel klubu, nauczyciel z przygotowaniem pedagogicznym, z wieloletnim stażem w polskim szkolnictwie, człowiek nazywany przeze mnie „dobrą duszyczką” przedstawia alternatywny sposób spędzania wolnego czasu, czyli zabawy i zajęcia w St. George’s Church w Poole. Polski Klub Zabaw i Nauki w Poole, jak sama nazwa mówi nie tylko bawi, ale także uczy.

Dzięki dwuczęściowym zajęciom dzieci uczą się jak łączyć przyjemne z pożytecznym. Czerpią radość z zabaw jakie Polski Klub Zabaw i Nauki im organizuje, ale także pobierają potrzebną wiedzę. I-część zajęć, to nauka języka polskiego, geografii i historii Polski. II-ga część zajęć, to zabawa... Czyli to co każde dziecko lubi najbardziej. Gry zespołowe, gry planszowe, zabawa na świeżym powietrzu, dyskusje tematyczne, spotkania z ciekawymi ludźmi, poezja, oglądanie filmów i wiele innych atrakcji. 

Rozmowa z Januszem Kulczyckim, założycielem Polskiego Klubu Zabawy i Nauki w Poole. 

Skąd i kiedy narodził się pomysł założenia Polskiego Klubu Zabaw i Nauki w Poole? 
Pomysł narodził się cztery lata temu. Kiedyś byłem nauczycielem w Polskiej Szkole Przedmiotów Ojczystych w Bournemouth, gdzie starsze dzieci, w przeciwieństwie do maluchów, nie zawsze miały ochotę uczęszczać do szkoły w soboty. Jest to typowa sytuacja w większości polskich sobotnich szkół, niestety. Ich rówieśnicy robili wtedy zakupy, grali w piłkę i mieli wiele innych zajęć.
Widziałem jednak, że polskim dzieciom zależało na kontynuacji nauki języka polskiego, chętnie rozmawiali ze sobą, nawiązywali przyjaźnie. Wpadłem na pomysł, że może czas zrobić coś, co nie będzie tylko szkołą weekendową, ale też zabawą. No i Polski Klub Zabaw i Nauki w Poole był strzałem trafionym w 10.

Czy myśli Pan, że Klub był dobrym pomysłem? Czego Pan oczekiwał zakładając Klub? 
Minione, prawie dwa lata działalności Klubu udowodniły mi, że było warto. Klub cały czas rozwija się i ewaluuje. Dostosowujemy działalność do oczekiwań Klubowiczów, jak i ich Rodziców. Liczyłem, że dzieciaki nie zapomną o Polsce, mimo życia na terenie Anglii. Chciałem, aby poznawały kulturę, tradycję, zwyczaje polskie, aby język ojczysty nadal tkwił w ich żyłach.
Chciałem po prostu, aby ich tożsamość narodowa była podtrzymywana. A wystarczy przytoczyć tu słowa wiersza naszej poetki Marii Konopnickiej, jako uzupełnienie mojej argumentacji: ,,Choć na cudzym my wyraju zrodzone pisklęta, o ojczystym miłym kraju każdy z nas pamięta. Polska krew w nas płynie, polskie serce bije, Polska mowa – nasza mowa, choć w cudzej krainie’’.

Dla kogo otwarty jest Klub i kiedy odbywają się zajęcia? 
Klub otwarty jest dla wszystkich tych, którzy zabawę chcą łączyć z pobieraniem wiedzy. Dla dzieci w wieku 11 -16. Zajęcia odbywają się w poniedziałki o 17.30 i trwają do 19.30. Oczywiście uwzględniamy angielski czas wakacji, świąt i dodatkowych dni wolnych.

Niech Pan w skrócie opowie nam, co na zajęciach Polskiego Klubu  Zabaw i Nauki można robić? 
Zajęcia podzielone są na dwie części. Pierwsza z nich to nauka wybranych elementów geografii i historii Polski. Jednak głównie kładę nacisk na język polski. To jest to, na co najbardziej zwracam uwagę podczas zajęć. Rozwijam kompetencje językowe w zakresie mówienia, słuchania, pisania i czytania. Przygotowuję dzieci do egzaminów GCSE.
Druga część zajęć to zabawa, podczas której dzieci mogą korzystać z gier planszowych, brać udział w zajęciach sportowych, spotykać się z ciekawymi ludźmi, zdarzają się także wyjazdy do kina, tak jak w tym roku szkolnym na film o Lechu Wałęsie. Urządzamy dyskusje tematyczne, w których każdy ma wolność słowa: myślę, uważam, sądzę... Recytujemy wiersze, słuchamy i śpiewamy piosenki itp. W ostatnim czasie Rodzice sugerują zwiększenie ilości czasu na zajęcia językowe, więc spróbuję i to wdrożyć.

Czy Pana zdaniem Klub ma szansę na dalsze rozwijanie się? Mam na myśli więcej członków? Więcej urozmaiceń? 
Wydaje się, że Klub rozwija się ,,każdego dnia’’, nie tylko podczas poniedziałkowych spotkań. Staramy się dostosować swój rozwój do potrzeb i wymagań Klubowiczów. Trudno na siłę kogoś zmuszać i namawiać do kontynuacji nauki języka polskiego i podtrzymywania tradycji i kultury polskiej w jakiejkolwiek formie. Myślę, że albo to się czuje, albo nie. I nie ważna jest tu liczba Klubowiczów. Uważam, że za kilka lat sami Klubowicze docenią wartość uczęszczania na zajęcia. Przecież wiemy, że większość dzieci polskich w Anglii mówi w języku ojczystym, gorzej z pisaniem i czytaniem, czy też nowym słownictwem. Nurtuje mnie tylko jedno pytanie: czy nie uczęszczając do żadnej polskiej jednostki edukacyjnej, faktycznie polskie dziecko będzie znało język polski? Jak będzie mogło nauczyć swoje dzieci języka polskiego? Czy będzie miało ochotę i możliwości kontaktu z rodziną z Polski przy słabej, czy przeciętnej znajomości języka ojczystego. Znam też jednak wyjątkowych Rodziców, którzy nie odpuszczają swoim pociechom i organizują im zajęcia indywidualne z języka polskiego, które mam przyjemność prowadzić. Jestem pełen podziwu dla ich świadomości i poświecenia...
Oprócz zajęć typowych organizujemy zajęcia dodatkowe. Na przykład dwukrotnie braliśmy udział w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy; zorganizowany był wyjazd do kina wraz z rodzicami czy też Wierszowisko. Zrobiliśmy Andrzejki dla Dzieciaków i Rodziców, przygotowaliśmy piknik rodzinny (grilowanie, zawody sportowe, podchody, mecze) w Moors Valley Country Park.
Niezapomnianym przeżyciem, było spotkanie z Panią Heleną Sobkowiak, naocznym świadkiem historii II wojny światowej. W przygotowaniu są kolejne spotkania. Moim zdaniem, to ogromny dowód na to, że Klub rozwija się po dziś dzień. Doceniam zaangażowanie Rodziców m.i.n. Pani Dorotki i Pana Bartka (Rada Klubu), Pani Marty i Pani Wioli. Mogę też zawsze liczyć na pomoc nauczycielki Pani Izy Zachorskiej. Współpracuję z Polską Macierzą Szkolną w Londynie, odwiedziłem największe polskie sobotnie szkoły w Londynie.
Mam dobry kontakt ze społecznością Polskiej Szkoły Przedmiotów Ojczystych im. gen. bryg. Stanisława Sosabowskiego w Southampton. Mam w zanadrzu jeszcze inne pomysły (nowy projekt edukacyjny i może coś więcej), nie wszystko jednak zależy ode mnie. Może też nie wszystko nam wychodzi jak chcielibyśmy, ale jeszcze dużo przed nami.

Rozmawiala: Sandra Figlarz


Zajęcia PKZiNwP odbywają się raz w tygodniu w poniedziałki w godzinach 17.30 – 19.30. Więcej informacji uzyskasz pod numerem telefonu: 07935 622685 lub znajdziesz na profilu Facebooku: Polski Klub Zabaw i Nauki w Poole.

0 comments:

Prześlij komentarz