piątek, 28 marca 2014

Mit tłuszczów nasyconych obalony

Spożywanie produktów zawierających tłuszcze nasycone nie zwiększa ryzyka wystąpienia zawału serca – twierdzą naukowcy.

Najnowsze badania, przeprowadzone na podstawie obszernej ilości danych udowodniły, iż nie istnieje bezpośrednia zależność między ilością tłuszczów nasyconych w diecie oraz ich poziomem we krwi a chorobami serca. Nie wykazano też, aby wielonienasycone kwasy tłuszczowe chroniły serce.

Nie taki diabeł straszny

Dietetycy i lekarze od kilku dziesięcioleci przestrzegają przed tłuszczami nasyconymi w produktach spożywczych takich jak masło, śmietana, ser, a także w niektórych mięsach, ponieważ rzekomo są przyczyną wysokiego cholesterolu oraz zwiększają ryzyko zawału.
Zalecają zastąpienie ich tłuszczami nienasyconymi, które znajdziemy m.in. w rybach czy orzechach oraz produktach pochodzenia roślinnego, gdyż zbawiennie wpływają na nasze serce i naczynia krwionośne.
Tymczasem niedawno przeprowadzone badania wykazały, iż teoria ta nie jest do końca zgodna z prawdą. Naukowcy przeanalizowali wyniki 72 badań, w których udział brało ponad 600 tys. osób w poszukiwaniu związku przyczynowego między kwasami tłuszczowymi a chorobami serca (zawał, choroba wieńcowa i dusznica bolesna).
W badaniach tych nie znaleziono znaczących dowodów, aby tłuszcze nasycone były przyczyną chorób układu krążeniowego. Co zaskakujące, odkryto również, że tłuszcze wielonienasycone omega-6 i omega-3 nie chronią wcale serca przed chorobami.

Lepszy tłuszcz niż cukier?

Według przewodniczącego zespołu badaczy, dr Rajiv Chowdhury, najnowsze odkrycia mogą stać się pewnego rodzaju przełomem. – Otrzymaliśmy interesujące rezultaty, które mogą wyznaczyć nowe ścieżki badań naukowych  i zachęcić do przeprowadzenia ponownej oceny obecnych zaleceń dietetycznych.
Dodał również, iż często stosowana praktyka zastępowania tłuszczów nasyconych nadmierną ilością węglowodanów (np. białym chlebem, ryżem czy ziemniakami) lub rafinowanym cukrem i solą w przetworzonej żywności powinna zostać zakazana. – Rafinowane węglowodany, cukier i sól szkodliwie wpływają na układ krążeniowy człowieka – twierdzi dr Chowdhury.
Jednak the British Heart Foundation jest zdania, iż wyniki badań nie wpłyną na zmianę stanowiska lekarzy i dietetyków: nadmierne spożywanie tłuszczu mimo wszystko jest szkodliwe dla serca.
Prof Jeremy Pearson, dyrektor medyczny stowarzyszony z organizacją British Heart Foundation twierdzi, iż wyniki tych badań nie oznaczają, że możemy jeść tyle tłustej żywności, ile chcemy. - Tłuszcz nadal jest szkodliwy dla naszego zdrowia – tłumaczy prof. Pearson.

Tłuszcze trans – ukryty zabójca

Naukowcy udowodnili natomiast bezpośredni związek między spożywaniem tłuszczów trans a zwiększonym ryzykiem chorób serca. Tłuszcze trans to utwardzane tłuszcze roślinne stosowane głównie do smażenia lub jako składnik żywności przetworzonej.
Możemy znaleźć je w dziesiątkach tysięcy produktów, np. w margarynie lub ciastkach – dzięki tłuszczom trans mają one dłuższy termin przydatności do spożycia.
Według lekarzy i dietetyków, tłuszcze te są śmiertelnie groźne dla naszego zdrowia i dlatego należy ich unikać, a  przynajmniej ograniczyć ich spożywanie.
Autorzy badań proponują wprowadzenie regulacji prawnych ograniczających dopuszczalną zawartość izomerów trans w żywności. Przepisy takie obowiązują od dawna w Danii i Kanadzie, a częściowo także w USA.

Nie sięgaj jeszcze po frytki

Należy zaznaczyć, iż u niektórych z badanych osób wystąpiły choroby sercowo-naczyniowe lub istniało duże ryzyko ich wystąpienia, dlatego ich rezultaty w pełni nie dotyczą całego społeczeństwa.
Dlatego, według naukowców istnieje konieczność przeprowadzenia dalszych badań, w szczególności u tych osób, których choroby krążeniowe jeszcze nie dotknęły. W związku z tym, dietetycy zalecają stosowanie dotychczasowych wskazówek dotyczących spożywania tłuszczów, przynajmniej do momentu potwierdzenia wyników dalszych badań. Bez zmian pozostają również obecne zalecenia obowiązujące w Wielkiej Brytanii, a mianowicie:
Mężczyźni powinni spożywać nie więcej niż 30g tłuszczów nasyconych dziennie.
Kobiety zaś powinny spożywać nie więcej niż 20g tłuszczów nasyconych dziennie.

Zdrowa dieta to podstawa

Badacze podsumowali wyniki jako niepotwierdzające obecnych zaleceń zwiększenia spożycia wielonienasyconych kwasów tłuszczowych i ograniczenia tłuszczów nasyconych w codziennej diecie. Aczkolwiek, nawet jeśli tłuszcze nasycone nie powodują bezpośrednio chorób serca, to ich nadmierne spożywanie grozi otyłością, co z kolei może doprowadzić do wystąpienia tych chorób.
Zatem złota zasada to po prostu jeść wszystko z umiarem. Smarowanie masłem chleba w rozsądnych ilościach czy ciasto z kremem od czasu do czasu nikomu nie zaszkodzi, warto natomiast przyjrzeć się ilości spożywanych dziennie kalorii. Najważniejsze jest stosowanie zdrowej i zbilansowanej diety, zawierającej przynajmniej pięć porcji owoców i warzyw dziennie.
Możemy być pewni, ze tłuszcze nasycone nam nie zaszkodzą, jeśli będziemy zdrowo się odżywiać, uprawiać aktywność fizyczną, nie będziemy palić papierosów, ani nadużywać alkoholu. 

Autor: Ewa Erdmann

0 comments:

Prześlij komentarz