piątek, 14 lutego 2014

Czy Polki na Wyspach rodzą więcej dzieci?

Kilka tygodni temu, polscy czytelnicy mogli dowiedzieć się z dziennika Rzeczpospolita, że Polki rodzą więcej dzieci w Wielkiej Brytanii niż w Polsce. Temat ten stał się ostatnio bardzo gorący, zwłaszacza że ilość narodzin dzieci w kraju ciągle maleje.

„Dzieci. Polski Fenomen na Wyspach” zatytułowała artykuł „Rzeczpospolita”. Dziennik podał najnowsze dane Office for National Statistics (ONS), z których wynika, że polska emigrantka w Anglii i Walii ma średnio 2,1 dziecka. Dla porównania według danych GUS-u w naszym kraju ten wynik to tylko 1,3 dziecka. Wychodzi z tego, że Polki rodzą o 60 procent mniej dzieci w Polsce niż na Wyspach. W 2012 r. Polki wydały na świat 21,2 tys. dzieci - najwięcej wśród matek obcokrajowców. Dokument publikowany przez ONS, zatytułowany Childbearing of UK and non-UK born women living in the UK donosi, że wskaźnik dzietności Polek mieszkających w Anglii i Walii wynosi 2,13. – Ostatni raz tak wysoki wskaźnik urodzeń w Polsce odnotowaliśmy w latach 80. Poziom 2,1 – jak wskazują demografowie – jest pożądany, bo zapewnia tzw. zastępowalność pokoleń – pisze  "Rzeczpospolita".

Polka rodzi chętniej na Wyspach niż w Polsce?

Brytyjczycy wskazują na polski fenomen dużej różnicy między zachowaniami w kraju macierzystym a w państwie emigracji. Różnica między wskaźnikiem dzietności nad Wisłą i Tamizą wynosi aż 0,83. Jest ona, obok Litwinek i Pakistanek, największa wśród wszystkich matek imigrantek. Na przykład dane dotyczące Niemek mówią, że nad Renem rodzą one statystycznie 1,41 dziecka, a w Wielkiej Brytanii 1,74. Okazuje się jednak,  że porównywanie dwóch statystyk prowadzonych według różnej metodologii, prowadzi do pewnego przekłamania. W Wielkiej Brytanii w 2012 roku znajdowało się według danych GUS 637 tysięcy Polaków, z czego połowa to kobiety. Ale te 637 tysięcy osób to nie to samo, co statystyczna grupa 637 tysięcy osób żyjących w Polsce.
Do Anglii wyjechali w dużej większości ludzie młodzi: 70 procent z nich ma pomiędzy 20-39 lat, czyli mówiąc najoględniej są w wieku, w którym najczęściej rodzi się dzieci. Potwierdzają to statystyki ONS, które mówią, że 97 procent polskich mam w Wielkiej Brytanii mieści się właśnie w tym przedziale wiekowym. Znaczy to, że w Anglii i Walii i co za tym idzie w statystykach ONS istnieje ogromna nadreprezentacja młodych kobiet – takiej nadreprezentacji nie ma wśród matek w Polsce, gdzie statystykę wylicza się liczbą dzieci na kobietę w wieku między 18, a 49 lat. Owszem, Polki rodzą nominalnie najwięcej dzieci ze wszystkich imigrantów. Liczba polskich dzieci na Wyspach rośnie z roku na rok, ale dynamika tego wzrostu spada: jeszcze w 2010 r. w Wielkiej Brytanii urodziło się o 9 proc. więcej polskich dzieci niż rok wcześniej, ale w zeszłym - już tylko o 3 proc. więcej niż w 2011 r.  Według obliczeń think-tanku Polityka Insight, gdyby w Polsce i w Wielkiej Brytanii użyć takiej samej metodologii to wyszłoby, że młoda Polka na Wyspach rodzi zaledwie 0,02 dziecka więcej niż kobieta w tym samym wieku w Polsce.

Polityka rodzinna hojniejsza na Wyspach

Nie zmienia to faktu, że polityka rodzinna na Wyspach jest bardzo hojna. Owszem, urlop macierzyński w obu krajach wynosi maksymalnie rok, a system opłat za przedszkola jest podobny. Różnica tkwi w progu dochodowym, poniżej którego należą się świadczenia rodzinne. W Polsce próg jest o wiele niższy niż w UK - świadczenia rodzinne są przyznawane dopiero przy dochodzie poniżej 539 zł miesięcznie na osobę
. 

Poza tym w Wielkiej Brytanii jest wiele więcej udogodniej dla rodzin z dziećmi, chociażby ceny biletów komunikacji publicznej, przyjazne szkoły bez drogich podręczników, czy też lekarstwa, które dla dzieci są refundowane w 100 proc.

Autor: Monika Jagielska

0 comments:

Prześlij komentarz